Nad elektrownią atomową w węgierskim Paksu dostrzeżono wczoraj wieczorem dwa podejrzane samoloty, których nie powinno tam być. W powietrze natychmiast poderwano myśliwce Gripen, które przechwyciły tajemnicze maszyny.
Pracownicy elektrowni poinformowali centrum kierowania ruchem powietrznym węgierskich sil zbrojnych o zauważeniu w strefie siłowni małych samolotów. Wojsko natychmiast poderwało myśliwce Gripen.
Szybko ustalono, że tajemnicze samoloty to AN-2, które wystartowały z miasta Dunaujvaros w środkowych Węgrzech, po czym tam powróciły.
>> Czytaj także: Kołodziejczak: PiS kontynuuje niszczenie polskiego rolnictwa. Proponują tylko slogany
Po ich wylądowaniu podjęto działania wyjaśniające, Gripeny zaś powróciły do bazy w Kesckemecie, również w środkowych Węgrzech. Jak się okazało, podejrzane samoloty… prowadziły odkomarzanie. Miały na to pozwolenie władz, ale i tak nie powinny były wlatywać do zakazanej strefy. W tej sprawie wszczęto śledztwo.
onet.pl; niezalezna.pl