REKLAMA

Węgorzewo – Antyaborcyjny plakat zgodny z prawem

Węgorzewo – Antyaborcyjny plakat zgodny z prawem

REKLAMA

Sąd Rejonowy w Giżycku oddział w Węgorzewie zdecydował się nie wszczynać postępowania przeciwko działaczowi pro-life. Maciej M. w ubiegłym roku eksponował na przyczepie samochodowej zdjęcie z antyaborcyjnej wystawy. 

Na początku grudnia 2017 r. mężczyzna zaparkował w Węgorzewie auto z banerem przedstawiającym dzieci zabite w wyniku aborcji. Wywołało to zgorszenie Elizy B., która zakleiła zdjęcie. Następnie kobieta zgłosiła sprawę na policję.

Komendant Powiatowy Policji w Węgorzewie oskarżył Macieja W. o to, że prezentując w miejscu publicznym banery z dziećmi uśmierconymi przed narodzeniem chciał wywołać ,,obrzydzenie i zgorszenie”. Drugim zarzutem było „umieszczenie w publicznym miejscu nieprzyzwoitych wizerunków”. Zawiadomienie wpłynęło do sądu w kwietniu tego roku. Eliza B. zgodziła się występować jako oskarżyciel posiłkowy.

Fiński parlament odrzuca eutanazję i zobowiązuje się do opieki paliatywnej

 

REKLAMA

Maciej W. wyjaśniał funkcjonariuszom, że ,,Fundacja Pro – prawo do życia” eksponując zdjęcia przedstawiające efekty aborcji prowadzi działalność edukacyjną.

Sędzia Sądu Rejonowego zdecydował się nie wszczynać sprawy przeciwko oskarżonemu, argumentując, iż jego postępowanie ,,nie wypełniło znamion zarzucanych mu czynów”. – Celem Macieja W. było skłonienie opinii publicznej do akceptacji poglądów członków Fundacji Pro – Prawo do życia, a nie wywołanie publicznego zgorszenia – stwierdził.

Sędzia uznał, że Maciej W. miał prawo w taki sposób manifestować swoje poglądy w przestrzeni publicznej. – W demokratycznym kraju, jakim jest nasze państwo, przysługuje prawo do wyrażania własnych poglądów, co gwarantuje obywatelom artykuł 54 Konstytucji RP – zaznaczył. Podkreślił także, że treści tego typu wystawy nie da się ocenić na podstawie kodeksu wykroczeń.

 

REKLAMA

Komentarze