REKLAMA

Węgierski minister: „Zagrożenie migracyjne nie zniknęło, lecz rośnie”

Węgierski minister: „Zagrożenie migracyjne nie zniknęło, lecz rośnie”

Zdaniem szefa MSZ Węgier Pétera Szijjártó to, że w związku z pandemią koronawirusa mniej mówi się o kryzysie migracyjnym nie oznacza, że już go nie ma. Przeciwnie – ostrzega, że nielegalna migracja do Europy to rosnące zagrożenie.

REKLAMA

Po czwartkowej rozmowie z szefem kancelarii premiera Malty, minister spraw zagranicznych Węgier, Péter Szijjártó, zamieścił na portalu społecznościowym nagranie wideo ze swoim komentarzem. Odniósł się w nim do kwestii migracji spoza Europy. Zaznaczył, że choć w związku z pandemią koronawirusa nie jest to już temat przewodni w stosunkach międzynarodowych, to wciąż jest to sprawa aktualna i przedstawiająca rosnące zagrożenie.

Szijjártó powołał się na wypowiedź szefa kancelarii maltańskiego premiera, który powiedział mu, że Malta tylko w ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego roku zarejestrowała większy napływ nielegalnych migrantów, niż przez cały 2019 rok.

„Maltańskie obozy dla migrantów są pełne, a problemem są też przywożące ich na wybrzeże Malty statki” – powiedział szef MSZ Węgier, cytowany przez agencję MTI. Według maltańskich władz można zaobserwować wykładniczy wzrost liczby nielegalnych migrantów.

„Źródła mówią, że na wybrzeżu Libii jest 650 tys. ludzi, którzy po prostu czekają, by opuścić ten kraj i wyruszyć do Europy. Teraz Malta doświadcza bezpośrednio efektów skrajnie hipokrytycznej i szkodliwej europejskiej polityki migracyjnej, której twardo przeciwstawialiśmy się przez ostatnie 5 lat” – mówił Szijjártó. Według niego, Matla widzi teraz, że „nie można liczyć na kraje, które głośno i agresywnie domagają się wprowadzenia obowiązkowych kwot migracyjnych”.

Szef węgierskiego MSZ powiedział, że razem z maltańskim dygnitarzem zgodzili się co do słuszności podejścia Węgier do kwestii migracji, że pomoc należy nieść w miejscu, gdzie jest potrzebna, zamiast „importować kłopoty tam, gdzie ich nie ma”.

„Innymi słowy, powinniśmy w końcu położyć kres tej debacie politycznej w Europie o tym, czy powinniśmy zarządzać migracją czy ją zatrzymać” – twierdzi Szijjártó. Podkreślił też, że migrację należy powstrzymać. Uważa, że w tym celu należy pomóc libijskim władzom, żeby migranci nie byli w stanie uciec z kraju.

Szijjártó powiedział też, że migracja nie jest już tylko wyzwaniem kulturowym i w zakresie bezpieczeństwa, ale obecnie przedstawia też ryzyko zdrowotne, w związku z pandemią.

KRESY / MTI

REKLAMA

Komentarze