REKLAMA

W Serbii po zakończonych wyborach, przywrócono obostrzenia. Ludność manifestuje swoje niezadowolenie, trwają zamieszki! [WIDEO]

W Serbii po zakończonych wyborach, przywrócono obostrzenia. Ludność manifestuje swoje niezadowolenie, trwają zamieszki! [WIDEO]

Serbski rząd przywrócił obostrzenia spowodowane pandemią. Sytuacja w tamtym państwie wygląda podobnie jak w Polsce. Niedawno odbyły się tam wybory parlamentarne, w których partia rządząca wygrała, dostając około 60% głosów.

REKLAMA

Po ogłoszeniu wyników wyborczych, rząd sprawujący władzę w kraju, stopniowo przywraca obostrzenia. Oprócz trwających już barier, takich jak zakaz zgromadzeń, rząd wprowadził godziny policyjne. Stan ten wprowadzony na razie tylko w Belgradzie, polega na tym, że ludność nie może wychodzić z domu przez weekend. Sytuacja jest dosyć poważna, ponieważ podczas godzin policyjnych, ludność ma zakaz opuszczania swojego miejsca zamieszkania, nawet w przypadku chęci zrobienia zakupów. Jedynym możliwym sposobem, aby wyjść z domu w tym czasie, jest posiadanie specjalnej przepustki.

Zobacz także: Bosak: „Warunki podyktowane przez Komisję Europejską w sprawie fuzji Orlenu i Lotosu są nieakceptowalne”

Serbia i Polska tożsamo przeciwko pandemii

W Serbii tożsamo przełożono wybory, miały odbyć się 21 kwietnia, odbyły się 21 czerwca. Co ciekawe, tamtejsza partia rządząca, bardzo przypomina nasz rodzimy obóz „dobrej zmiany”. Podobnie jak w Polsce, parę tygodni przed wyborami, rząd „zapomniał” o pandemii, politycy cieszyli się, że „wirusa już nie ma”, zachowanie łudząco przypominające słowa premiera Morawieckiego na jednym z wieców wyborczych prezydenta Dudy.

Opublikowany przez Jakuba Kozłowskiego Piątek, 17 lipca 2020

Władze Serbii ogłosiły tryumf w walce z pandemią, jako przyczynę sukcesu podając wcześniejsze obostrzenia. Z jednej strony zarzuca się rządowi brak działań w kierunku zwiększenia ilości dostępnych testów na koronawirusa, z drugiej oskarża się lekarzy o zmowę milczenia, że dostają pieniądze,granty za to, jak uda im się wykryć u kogoś wirusa. Pokazuje nam to, jak bardzo podzielona jest opinia publiczna w Serbii. Można powiedzieć, że tak samo jak w Polsce.

Zobacz także:
Aktywista BLM odleciał! „Biali nacjonaliści przebrani za czarnych do nas strzelają”

Ludność protestuje przed parlamentem

W Polsce otwarcie mówi się o powrocie zachorowań na jesień. Politycy obiecują, że nie zamierzają wprowadzać lockdownu, ale wprowadzać inne obostrzenia. W Serbii możemy zauważyć już teraz, co może nas czekać. Zakaz zgromadzeń oraz godziny policyjne już teraz, a co później? Znaczna część Serbów nie zgadza się z rządem, organizowane są protesty przed parlamentem, pomimo zakazu zgromadzeń. Starcia wyglądają na groźniejsze, niż te u nas, gdzie policja otaczała protestujących łapiąc się za ręce i wyciągając poszczególnych protestujących.

REKLAMA

Komentarze