REKLAMA

Mama kazała pozmywać. Oskarżył ją o przemoc, zebrał kilka tysięcy zł

Mama kazała pozmywać. Oskarżył ją o przemoc, zebrał kilka tysięcy zł

Po Michale Sz., zwanym „Margot”, kolejny przedstawiciel środowiska LGBT zasłynął swoim zachowaniem. Chodzi o Semira Raisa, zwanego „Violet Lune”, który oskarżył swoją matkę o stosowanie przemocy, wyprowadził się z domu i rozpoczął zbiórkę pieniędzy na utrzymanie. Okazuje się, że wszystko przez brudne naczynia.

REKLAMA

„Kochani, wydarzyło się coś strasznego! Nasza działaczka, Violet Lune, doświadczyła okropnej przemocy w rodzinnym domu. Musiała uciec, by móc uwolnić się od znęcającej się nad nią matki” – podała Młoda Lewica w mediach społecznościowych. Nowe światło na sprawę rzucił brat Semira – Adel. Wyjaśnił on okoliczności, w jakich „Violet Lune” wyprowadził się z domu. – Sytuacja wyglądała następująco, matka zdenerwowała się na nas za coś tak prostego i błahego jak nieumyte naczynia w zlewie, głównie zostawione tam przez Violet. Zaczęła krzyczeć, a w odpowiedzi Violet zrobiła to samo. Darli się na siebie nawzajem, jak podczas kłótni. Doszło do momentu w którym padła decyzja o przeprowadzce Violet do swojej dziewczyny – zrelacjonował. Tymczasem Semir Rais poinformował, że matka rzekomo stosuje wobec niego przemoc i rozpoczął zbiórkę publiczną. Sprawę nagłośniły lewicowe organizacje. Jak wyjaśnił Adel Rais, nie chciał on ujawniać spraw rodzinnych publicznie, ale gdy i tak stały się publicznie uważał, że musi sprostować.

Adel Rais przestrzegł przed wpłacaniem pieniędzy na zbiórkę założoną przez swojego brata. – Wiem, że nie wyda tych pieniędzy odpowiedzialnie – ocenił. – Violet większość czasu poświęca na granie i przyjemności – wyjaśnił. Podkreślił, że jego matkę spotykają nieprzyjemności, z powodu nagłośnienia oszczerczej historii stworzonej przez Semira Raisa.

Zobacz także: Argentyna: parytety zatrudnienia dla transwestytów

Adel Rais ujawnił też, że jego brat mógłby pójść do pracy. Jak stwierdził, Semir w wakacje przepracował jeden dzień w sklepie „Żabka”, ale zrezygnował, bo jak sam powiedział, „nie wytrzymał presji”.

Kto się boi prawdy o Semirze Raisie/”Violet Lune”?

Co ciekawe wczoraj, po ujawnieniu przez brata „Violet Lune” wspomnianych w artykule faktów, ktoś włamał się na jego konto w Facebooku. – Dosłownie kilka minut temu ktoś włamał mi się na konto i zdjął post wyjaśniający sytuacje dobrze znana zainteresowanym. W tym momencie nie ma co publikować tego drugi raz bo wypowiedź ta krąży w wielu miejscach w postaci ss. Co do osoby która się włamała nie dopuszczę żeby coś takiego mnie zastraszyło i najprawdopodobniej zgłoszę to – napisał (pisownia oryginalna).

Twitter, Facebook

REKLAMA

Komentarze