REKLAMA

Uroczysty pogrzeb Żołnierza Wyklętego – pułkownika Andrzeja Kiszki

Uroczysty pogrzeb Żołnierza Wyklętego – pułkownika Andrzeja Kiszki

REKLAMA

Dzisiaj, w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Nowogardzie, odbyły się uroczystości pogrzebowe pułkownika Andrzeja Kiszki.

Żołnierz Narodowej Organizacji Wojskowej, nazywany „najdłużej ukrywającym się żołnierzem AK” zmarł 14 czerwca 2017 roku, w wieku 96 lat. Uroczystości rozpoczęły się od czuwania w kościele, a następnie Mszy św., której przewodniczył metropolita szczecińsko-kamieński arcybiskup Andrzej Dzięga. W pogrzebie wzięły udział także lokalne władze, przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wartę honorową pełniła Kompania Honorowa Wojska Polskiego, został wystawiony także poczet Okręgu Szczecin Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

REKLAMA

Pułkownik Andrzej Kiszka ps. „Dąb” został pochowany na Cmentarzu w Rogowie. Podczas uroczystości nie zabrakło działaczy narodowych, licznie przybyli przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Narodowo-Radykalnego i Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Narodowcy nie tylko towarzyszyli bohaterowi w ostatniej drodze – przez wiele lat wspomagali i odwiedzali Żołnierza Wyklętego. Pułkownik Andrzej Kiszka był honorowym członkiem Okręgu Szczecin ZŻNSZ, dlatego przed pochówkiem została odmówiona modlitwa Narodowych Sił Zbrojnych. W czasie uroczystości można było usłyszeć m.in. życiorys pułkownika i przemówienia rządowych przedstawicieli.

Andrzej Kiszka urodził się w 1921 roku. Walkę o niepodległą Polskę rozpoczął w wieku 20 lat. Był członkiem Batalionów Chłopskich, Armii Krajowej, a także Narodowej Organizacji Wojskowej (konspiracyjnej organizacji wojskowej Stronnictwa Narodowego). W roku 1947 ujawnił się, jednak musiał wrócić do konspiracji, przez 15 lat ukrywał się przed bezpieką, kolejne 8 spędził w samodzielnie wykonanym bunkrze, w okolicach wsi Ciosmy. W roku 1961 został aresztowany, postawiono mu 13 zarzutów, wszystkich do tej pory nie unieważniono. Państwo nie zdało egzaminu, pułkownik Andrzej Kiszka nie doczekał rehabilitacji. Pomimo śmierci Żołnierza Wyklętego sprawa o unieważnienie wyroku będzie kontynuowana.

Andrzej Kiszka, dzięki staraniom Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, został pośmiertnie mianowany na pułkownika.

REKLAMA

Komentarze