REKLAMA

Ukraiński politolog: Ratujemy polską gospodarkę a rozmowy o winie UPA służą do mobilizowania elektoratu idiotów

Ukraiński politolog: Ratujemy polską gospodarkę a rozmowy o winie UPA służą do mobilizowania elektoratu idiotów

REKLAMA

Moim zdaniem niektórzy Polacy do Polski już nie wrócą, a jak będzie konflikt Polski z UE i jak sytuacja ekonomiczna w Polsce nie będzie już taka dobra jak dziś, to inni Polacy też wyjadą. Nie na Wyspy, ale raczej do Niemiec. A do Polski przyjadą oczywiście Ukraińcy – powiedział w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim z Radia Wnet Witalij Portnikow, ukraiński politolog i dziennikarz.

Teraz realne nie są kwestie historyczne, kto był ludobójcą: czy UPA, czy AK; tylko wspólny rynek pracy, który jest ratunkiem dla polskiej ekonomii. Ukraina jest realnym ratunkiem – przekonywał.

Historia i fundament są ważne – zaoponował Skowroński. – Albo budujemy związki, nazywając wszystko po imieniu, albo tych związków nie będzie.

Czytaj także: Prof. Osadczy: Ukraińscy piłkarze z banderowskim hasłem. MSZ nie reaguje

Nie! To jest iluzja! Naprawdę! To jest zwykła iluzja polskiej prawicy – wybuchnął Ukrainiec, tłumacząc że jego kraj nie jest już dawno Rusią a Polska nie jest II RP z czasów Piłsudskiego. – A wszystkie te rozmowy historyczne to rozmowy populistów dla populistycznego elektoratu. Populizmem i idiotyzmem nazywam wykorzystywanie kwestii historycznych do mobilizowania elektoratu idiotów.

REKLAMA

W podobnym duchu Portnikow wypowiedział się na początku lipca w wywiadzie dla „Super Expressu”:

Wzrost znaczenia polityki historycznej w Polsce jeżeli chodzi o Ukrainę. Te rzezie, te zbrodnie były faktem, ale jakie to ma dziś znaczenie dla realnej polityki i realnych, realnych polskich interesów? Co więcej, trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że miliony Ukraińców mieszkają już w Polsce. Oni, a na pewno ich dzieci często będą już Polakami. Kto wie, kiedy Polska stanie się znów krajem wielonarodowym, z liczną mniejszością ukraińską? Bezsensowne jest budowanie tej wspólnej, cywilizacyjnej przyszłości na tych dawnych podziałach – powiedział wtedy.

dzienniknarodowy.pl

Zobacz także:

 

REKLAMA

Komentarze