REKLAMA

Ukraińcy w polskiej policji – rząd nie wyklucza otwarcia służb dla cudzoziemców

Ukraińcy w polskiej policji – rząd nie wyklucza otwarcia służb dla cudzoziemców

Wciąż brakuje chętnych do pracy w polskich służbach. Wakaty mają zapełnić cudzoziemcy. I chociaż rząd twierdzi, że nie „w najbliższym czasie”, to nie zaprzecza, że za jakiś czas w służbach będą mogli pracować Ukraińcy czy Hindusi.

„Na pewno w najbliższym czasie nie planujemy otwarcia służb dla cudzoziemców” – powiedział wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński. Jednocześnie podkreślał, że brak chętnych jest wyolbrzymiany przez media. We wcześniejszych latach zgłaszano się częściej do policji z powodu wysokiego bezrobocia.

„Na ten stan rzeczy ma wpływ wiele czynników, a jednym z nich jest niewątpliwie najniższy od 30 lat wskaźnik bezrobocia. Jednak chcę wyraźnie powiedzieć, że opozycja i nieprzychylne rządowi media wyolbrzymiają tę kwestię” – mówił Zieliński.

Już od zeszłego roku mówi się o tym, że brakuje chętnych do pracy w policji. Najwięcej policjantów potrzeba na Dolnym Śląsku, Śląsku i w Wielkopolsce. Sytuacją zaniepokojone jest Niezależny Samorządowy Związek Zawodowy. NSZZ Policjantów grozi strajkiem, jeśli państwo nie poprawi sytuacji służb.

Komendant Główny Policji, pytany o przyczyny takiego poziomu wakatów w Polskiej Policji, tłumaczy, że spadek liczby kandydatów wynika m.in. z tego, że „zarobki w sektorze prywatnym rosną zdecydowanie szybciej” i służba w Policji przestaje być atrakcyjna

„Uposażenia funkcjonariuszy zdegradowane do poziomu najniżej wykwalifikowanych pracowników (…) to zaledwie część problemów, które wpływają na fatalną sytuację materialną funkcjonariuszy i ich rodzin, ale również na to, że coraz mniej wartościowych osób garnie się do służby, a doświadczeni funkcjonariusze odchodzą w poszukiwaniu pracy lepiej opłacanej, a przy tym mniej ryzykownej” – zwraca natomiast uwagę NSZZ.

forsal/medianarodowe
REKLAMA

Komentarze