REKLAMA

[TYLKO U NAS] Recenzja debiutanckiej płyty Sovy – “Cmentarz Wyklętych”

[TYLKO U NAS] Recenzja debiutanckiej płyty Sovy – “Cmentarz Wyklętych”

REKLAMA

Przedstawiam Wam SOVĘ – artystę patriotycznego z Jeleniej Góry i jego debiut – płytę „Cmentarz Wyklętych”. Dzięki uprzejmości artysty i wydawnictwa ProPatriae, portal Media Narodowe jako pierwszy otrzymał to wydawnictwo, a recenzja tej płyty ukazuje się w dniu jej premiery.

Płyta zawiera 18 tracków co daje 54 minuty muzyki i bardzo przemyślanych i głębokich tekstów. Krótko można napisać i streścić ten materiał w trzech, słowach tylko trzech, ale jakże głębokich: Bóg,patriotyzm, liryka.

Rozwińmy te trzy słowa:

Bóg – jak mówi sam artysta Praktycznie w każdym utworze nawiązuję do wiary. To dla mnie jeden z najważniejszych elementów siły i patriotyzmu. Nie wyobrażam sobie prawdziwego patrioty bez Boga. Bo właśnie sama wiara w Boga daje nam czystą, nieskazitelną, najmocniejszą siłę, wiara w życie nie te przyziemne ale te duchowe.

Patriotyzm – prawie każdy z kawałów, utworów (tak będę o nich pisał, moim zdaniem w pełni na to zasługują) mówi o naszych Bohaterach tych znanych, jak i tych bezimiennych, którzy złożyli swoje życie w ofierze za wolną i niepodległą Polskę.

Liryka – już od pierwszych taktów do ostatnich sekund płyta dotyka i prowadzi serce słuchacza jakąś nieznaną, ale dumną drogą polskiego patriotę.

Artysta zaprosił do swoich utworów dobrze nam znanych muzyków miedzy innymi: Bastiego, Karat Napalm Grupę, Wuem Enceha, Dempseya, Klipo czy 5tkę. Muzycznie trzeba docenić, iż płyta nie zawiera samej elektroniki, a jest wzbogacona żywymi instrumentami (Modlitwa Żołnierzy Wyklętych czy Los Wyklętych). Wokalnie usłyszymy na płycie piękny śpiew SOVY (Będę w Ciebie wierzył do śmierci).

Odwołajmy się może do słów samego artysty Nie stacjonuje w jednym klimacie, a od samej kultury hiphopowej się odcinam z racji zakłamania, używek i całego zła. Wolę być nazywany jako artysta – nieważne jakiej maści i jakości, ale artysta/muzyk jest dla mnie bardziej rodzime również z racji grania na pianinie, i wieloletnim śpiewie w przeróżnych chórach.”

Spróbujmy zatem wyruszyć drogą, w którą chce zabrać nas SOVA… Płytę rozpoczyna intro/utwór Cmentarz Wyklętych. Tak jak napisałem wyżej już pierwsze takty przenoszą nas w nastrój melancholii i zadumy. Zadumy nad losem tych, którzy zapłacili najwyższą cenę. Cenę życia.

Następny utwór Jesteś Wolny nawiązuje do walki żołnierzy NSZ, do walki o wolność. Stosunku tych co nie czuli się wolni wobec niby wygranej wojny i okupacji związku sowieckiego. Artysta w refrenie użył fragmentu wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego Jesteś Wolny – to hołd złożony jego twórczości.

Nigdy Cię nie oddam trzeci utwór na płycie Cmentarz Wyklętych – zdaniem artysty utwór ponadczasowy, ponieważ jego tekst można odnieść do czasów przeszłych, przyszłych i teraźniejszych.

Los Wyklęty – odwołuje się do niezłomności tych, którzy nieprzerwanie walczyli nie zważając na cenę jaką mieli za to zapłacić. Nie kolaborowali czy to z okupantem niemieckim, czy czerwonym.

Utwór Modlitwa Żołnierzy Wyklętych dla mnie jeden z najlepszych utworów na płycie. Świetny przewodni motyw gitarowy – co za utwór. Ściska za serce. Pisać o nim to nic, trzeba go słuchać raz i dalej kolejny, i kolejny raz.

Elegia o… to recytacja fragmentu wiersza K.K. Baczyńskiego, intronizacja do kolejnego utworu… którym jest  Będę wierzył w Ciebie do śmierci, utwór w pełni poświęcony wielkiemu poecie czasów powstańczych K.K. Baczyńskiemu, jego twórczości i waleczności. słowem podczas wojny. Przytoczmy słowa SOVY Momentem, który mnie pchnął do napisania tego utworu to film “Baczyński”. Słowa podczas wojny są niezwykle ważnym elementem. To między innymi z takich źródeł mamy wysokie morale, mamy w sobie tą siłę i moc, której nie ma żaden naród. Utwór pisany pod kontekstem Powstania Warszawskiego, podczas którego zginął sam Baczyński. Refren w pełni śpiewany przeze mnie. Tekst utworu to takie moje zmierzenie się z twórczością Baczyńskiego.

REKLAMA

Ostatnia Nadzieja, opowiada o nadziei Powstania Warszawskiego. Utwór w żaden sposób nie poddaje pod dyskurs sensu wybuchu Powstania, opowiada natomiast o uczuciach, które przyczyniły się do jego wybuchu i wielkiej daniny krwi. Wyobraź sobie jakie serca, jakie uczucia mieli Ci, którzy choć przez chwilę, po pięciu latach okupacji, mieli nadzieję wolności, byli przez chwilę wolni.

Polska droga życia nawiązuje do teraźniejszości. Problemów jakie powstają przed polskimi patriotami. Utwór o młodej husarii, która musi stawać do walki każdego dnia z ukrytym i jawnym wrogiem Polski.

Kolejny utwór na płycie to Nie zapomnij o Nas – autor inspirował się m.in. filmem Wyklęty. Lirycznie można go zestawić z pierwszym utworem na płycie. W tekście została zastosowana gra słów Krwawe strzępy barw i biel serc wystarczy aby pomścić w “Ogniu”, “Rój”, “Odważnych”, “Żelazny”, “Zuch” – Cmentarz bez nazwisk, Boże gdy zapomnę, oddaj mą duszę bez walki.

Następny utwór, jeden z moich ulubionych to Jestem Henryk Flame, autor napisał ten tekst jako Hymn Memoriału Henryka Flame – spływu kajakowego ku czci “Bartka” i jego oddziałów. Król Podbeskidzia. Jemu Cześć i Chwała. Znów znakomity popis wokalny SOVY.

Dwunasty utwór na płycie to Krwią spływa Ziemia moim zdaniem najmocniejszy utwór na płycie, mówiący o zbrodniach Bandery, OUN-UPA, Rzezi Wołyńskiej. Gość specjalny Wuem, więc musi być ostro.

Modlitwa o Sybiraków utwór przybliża słuchaczowi tragizm zsyłek na Sybir. Mówi o tych, którzy zostali zesłani i nie wrócili do Polski lub zginęli. W utworze znakomity nastrój tworzy 5tka.

Kolejny utwór już czternasty to Wolność słowa, utwór mówiący o naszej wolności słowa, o banach na portalach społecznościowych czy innych portalach, o zakłamaniu polityki międzynarodowej, manipulacji medialnej i działań Sorosa…..czy jesteśmy wolni?

Piętnasty utwór na płycie to „Na straży granic” co ja będę pisał. Oddajmy raz jeszcze głos SOVIE  Najmocniejszy utwór na płycie. Pisany pod kontekstem Korpusu Ochrony Pogranicza w odbiciu do dzisiejszych czasów, musimy bronić swoich granic. Mowa również o Obronie Wizny i kapitanie Raginisie. Wszystko do dzisiejszej elitarnej Jednostki: Wydział Zabezpieczenia Działań Straży Granicznej, która właśnie nawiązuje do KOPu. Wiadomo, dzisiejsza SG jest nam bardzo potrzebna choćby właśnie w kontekście obrony granic i napływu imigrantów w Europie i terroryzmu.

Gdziekolwiek jesteś to utwór z dedykacją dla Polaków na emigracji, aby nigdy nie zapomnieli o Polsce. Czy trzeba coś więcej pisać?

W naszych sercach – utwór nawiązuje do ciągłej walki jaką musimy toczyć o Polskę, czy to w pracy, na ulicy, czy w domu. Podkład muzyczny mocno transowy.

Ostatni utwór na płycie to Powstaję z kolan. Oddajmy raz jeszcze głos artyście Najważniejszy utwór na płycie. De facto ballada rockowa z ostrzejszym brzmieniem w refrenie. Ostatni utwór (Outro) – myślę, że to także mówi o tym jaka będzie następna płyta, właśnie w takim klimacie. Utwór opowiada o drodze krzyżowej każdego z nas w nawiązaniu do Żołnierzy Wielkiej Polski. Nagrany na głosy… delikatny, a zarazem bardzo mocny… Chciałbym być skromny, ale uważam nieskromnie, że ten utwór to arcydzieło. Umieram w sobie przy tym utworze jak go słucham. Dla mnie to czysta poezja.

Próbowałem na tyle, na ile mnie stać zaprezentować i obiektywnie odnieść się do jedynki SOVY. Płyta gdyby można użyć jakieś szufladki to melancholic rap. Jak ćwierkają wróble w środowisku, płyta „Cmentarz Wyklętych” to inny poziom dotychczas tworzonej muzyki patriotycznej czy stricte tożsamościowej. Poprzeczka postawiona niezwykle wysoko. Słucham debiutu SOVY, a już tęsknię za dwójką. Cóż trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość.

autor:

KonserwaAMDG
REKLAMA

Komentarze