REKLAMA

Tydda: „W Australii nie jest możliwe, żeby powiedzieć otwarcie, co się myśli. Do tego stopnia posunięta jest poprawność polityczna” [WIDEO]

Tydda: „W Australii nie jest możliwe, żeby powiedzieć otwarcie, co się myśli. Do tego stopnia posunięta jest poprawność polityczna” [WIDEO]

REKLAMA

Historyk i filozof Janusz Tydda na co dzień mieszkający w Australii wypowiedział się w rozmowie telefonicznej dla Mediów Narodowych w Komentarzu Mediów Narodowych na temat panującego w Australii marksizmu kulturowego i panoszącej się wszędzie poprawności politycznej.

Wszystkie media podawane są samocenzurze. Bardzo ciężko jest powiedzieć coś, co nie jest zaakceptowane jako politycznie poprawne. Jeżeli ktoś powie coś niezgodnego z poprawności, to natychmiast zrywa się straszna burza. Taka osoba jest zaszczuwana, do tego stopnia, że odchodzi z publicznego widoku.

Nasz gość porównał również stan wolności słowa i rynek medialny w Australii  i w Polsce

REKLAMA

Porównując to z Australią w Polsce jest dużo większa swoboda. Chociaż to też zależy na jakie media patrzymy. Można porównać to do oficjalnej telewizji sprzed 2015 roku, ale były wtedy [w Polsce – przyp. red.] dopuszczane inne media. W Australii jest to wszystko kontrolowane licencjami. Najlepiej mieć stronę internetową i to z serwerami w Stanach Zjednoczonych, bo tam pierwsza poprawka gwarantująca wolność słowa jest jeszcze przestrzegana – powiedział nasz gość.

Przez lata prowadziłem portal informujący o islamie i miałem go na serwerach w Stanach Zjednoczonych, bo w Australii nie jest możliwe powiedzieć coś otwarcie, co się myśli. Do tego stopnia posunięta jest poprawność polityczna – dopowiedział Janusz Tydda

Całość wywiadu z panem Januszem Tyddą znajduje się w poniższym materiale. Aby być na bieżąco z nowościami od Mediów Narodowych subskrybuj nasz kanał na portalu YouTube!

REKLAMA

Komentarze