REKLAMA

Trwa polityczna walka o medyczne produkty. Berlin oskarża USA o… piractwo

Trwa polityczna walka o medyczne produkty. Berlin oskarża USA o… piractwo

Pandemia koronawirusa na świecie sprawiła, że trwa walka o medyczne produkty. Kraje wzajemnie oskarżają się o przejmowanie zamówień. Berlin nazwał natomiast USA „współczesnym piratem”.

Tak napiętej sytuacji dawno nie było – wszystko związane jest z pandemią koronawirusa. W dobie problemów z podstawowymi środkami ochronnymi okazuje się, że aby zdobyć maseczki i rękawiczki można przejąć dostawy przeznaczone dla innych państw.

Berlin oskarżył władze Stanów Zjednocznych o kradzież tysięcy maseczek ochronnych przeznaczonych dla Berlina: „Nie powinno się tak traktować partnerów zza Atlantyku” – podkreślają niemieccy politycy, a działania USA wprost nazywają „współczesnym piractwem”.

Andreas Geisel, który w Niemczech jest odpowiedzialny za sprawy wewnętrzne ostro nazwał także działalność USA „rodem z Dzikiego Zachodu”. Sprawą zajmuje się niemieckie MSZ. Podobne zdanie mają Francuzi – im również zniknął transport maseczek – kupić je mieli amerykańscy kupcy.

Były minister zdrowia Brazylii ujawnił także, że mimo zaprzeczeń to Stany Zjednoczone kupują wszelkie dostawy maseczek: „USA wysłały 23 swoje największe samoloty transportowe do Chin, by odebrać zakupione materiały”. W sprawę zaangażował się także premier Kanady, który zapewnił swoich obywateli o dopilnowaniu, aby środki ochronne dotarły do Kanadyjczyków. Miał też w tej sprawie rozmawiać z prezydentem USA.

REKLAMA

Komentarze