REKLAMA

Nagonka na Roberta Bąkiewicza: „Ciągłe wezwania do sądu, wizyty policji, telefony od służb, włamanie do samochodu”

Nagonka na Roberta Bąkiewicza: „Ciągłe wezwania do sądu, wizyty policji, telefony od służb, włamanie do samochodu”

REKLAMA

Trwa nagonka na prezesa Marszu Niepodległości, Roberta Bąkiewicza. Szef SMN komentuje działalność wymiaru sprawiedliwości na Twitterze: „Ciągłe wezwania na sprawy sądowe, wizyty policji, telefony od służb, włamanie do samochodu”.

„Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf”! Takie motto przyświeca wymiarowi sprawiedliwości i służbom w Polsce? Ciągłe wezwania na sprawy sądowe, wizyty policji, telefony od służb, włamanie do samochodu – tak wygląda moje ostatnie pół roku życia” – pisze Bąkiewicz na portalu społecznościowym.

REKLAMA

To pokłosie akcji #NieDlaRoszczeń? Nagonka na Bąkiewicza trwa odkąd Stowarzyszenie Marsz Niepodległości podjęło się tematu ustawy 447 i jej skutków dla polskiego społeczeństwa.

Przypominamy, że Stowarzyszenie Marsz Niepodległości pod koniec lutego rozpoczęło kampanię #NieDlaRoszczeń odnoszącą się do uchwalonej przez Senat USA ustawy o restytucji mienia. Od kilku tygodni zbierane są podpisy pod listem do Donalda Trumpa i organizowana jest szeroka akcja informacyjna.

Policja już kilkukrotnie przychodziła do siedziby Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Niespodziewana wizyta funkcjonariuszy miała miejsce w związku z kampanią informacyjną #NieDlaRoszczeń organizowaną przez stowarzyszenie.

medianarodowe
REKLAMA

Komentarze