REKLAMA

„Tolerancyjna” lewicowa burmistrz okazała się być… rasistką

„Tolerancyjna” lewicowa burmistrz okazała się być… rasistką

Nic nie jest nieskończone – nawet tolerancja lewicowych polityków wobec nachodźców z Afryki. Ta historia tak naprawdę ukazuje hipokryzję tych środowisk.

REKLAMA

Bohaterkami tej historii są burmistrz włoskiego miasta Monte San Savino – Margherita Scarpellini znana z tolerancji do imigrantów, jej córka (również otwarta na imigrantów) oraz czarny przybysz z Afryki Jeff.

Zaczęło się niepozornie. Córka pani burmistrz – Francesca pomagała przybyszom w integracji i uczyła języka włoskiego w centrum Czerwonego Krzyża. Jak to mówią miłość nie wybiera i Francesca szybko zakochała się w przybyszu z Afryki. Jednak spotkało ją rozczarowanie

Tolerancyjnej mamie niezbyt spodobał się nowy kandydat na męża, dlatego wpadła w szał i zaczęła odradzać ten związek. Córka z rozpaczy napisała list do gazety: Pracuje z imigrantami, a co istotne kocham Jeffa. Kiedy powiedziałam o tym swojej matce – osobie o poglądach lewicowych, byłam rozczarowana jej reakcją. Powiedziała mi, że jestem chora, że czarni zasługują tylko na litość, że on jest tylko ze mną dla własnych korzyści.

Czarni zasługują tylko na litość – Czy te słowa nie są rasistowskie? Lewicowa burmistrz usiłowała się bronić: Uczucie mojej córki jest normalne. Nie ma dla mnie znaczenia kolor skóry lub pochodzenie geograficzne ludzi. Normalne jednak są także pewne obawy z tym związane. Moim zdaniem takie nieporozumienia zawsze powinny być rozwiązywane w rodzinie a nie publicznie.

Wychodzi na to, że lewicowa pani burmistrz okazała się zwykłą rasistką. To jest właśnie ta lewicowa obłuda i fałszywa tolerancja środowisk lewicowych, którą próbuje nam wciskać na każdym kroku. Najpierw lewicowcy demonstrują napisy typu „Refugees Welcome”, a jak przyjdzie co do czego umywają ręce udając, że sprawa ich nie dotyczy.

ilgiornale.it

źródło:

Narodowcy.net
Polub fanpage Narodowcy.net na Facebooku
REKLAMA

Komentarze