REKLAMA

To nie koniec sprawy w Rząbcu. Ordo Iuris nie odpuszcza

To nie koniec sprawy w Rząbcu. Ordo Iuris nie odpuszcza

Wyrok umarzający postępowanie przeciwko studentom, którzy oblali farbą komunistyczny pomnik w Rząbcu nie był końcowym aktem tej sprawy. Prawnicy z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej.,,Ordo Iuris” złożyli skargę na policjantów, którzy przesłuchiwali podejrzanych. Ponadto Instytut wysłał zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez redakcję ,,Newsweeka”, który opublikował artykuł o tej sprawie.

Przypomnijmy, we wrześniu ubiegłego roku trzech młodych mężczyzn z województwa świętokrzyskiego oblało farbą komunistyczny pomnik w Rząbcu koło Włoszczowy. Zostali zatrzymani na gorącym uczynku. Oskarżono ich o znieważenie miejsca upamiętniającego wydarzenie historyczne.

– Pomimo tego, że weszła w życie ustawa dekomunizacyjna i sejm RP uznał przez uchwałę, że NSZ dobrze przysłużył się Polsce, taki obiekt nadal widnieje w miejscu publicznym. Wraz z kolegami poczuliśmy bezsilność wobec bierności władz lokalnych na taki stan rzeczy i postanowiliśmy zamanifestować to, że nie podoba nam się ten pomnik, który szkaluje dobre imię NSZ. Kilkukrotnie zgłaszaliśmy wnioski o usuniecie tego obiektu, niestety bez odzewu ze strony samorządu. Braliśmy czynny udział w realizacji filmu pt.,,Bitwa pod Rząbcem”, który odkłamuje wydarzenia jakie miały miejsce w 1944 roku w Rząbcu. Co roku odbywają się w tej miejscowości uroczystości, które gromadzą miejscową ludność. Bywał na nich także ambasador federacji Rosyjskiej – mówił w rozmowie z Mediami Narodowymi jeden z oskarżonych.

6 marca sąd we Włoszczowie umorzył sprawę. Uzasadnił swoją decyzję niską szkodliwością społeczną czynu oraz faktem, że pomnik ma być niedługo usunięty w związku z przepisami ustawy dekomunizacyjnej.

Oblali komunistyczny pomnik. Sąd umorzył sprawę

To jednak nie koniec sprawy. Instytut ,,Ordo Iuris” złożył skargę przeciwko policjantom, którzy przesłuchiwali zatrzymanych. Prawnicy wnoszą o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariuszy oraz ukaranie ich naganą.

– W toku postępowania sądowego ujawnione zostały okoliczności, które jednoznacznie wskazywały na niewłaściwe oraz niehumanitarne postępowanie funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji we Włoszczowie. Wszyscy trzej młodzi studenci przed sądem jednoznacznie potwierdzili, że podejmowane przez policjantów działania w toku postępowania przygotowawczego były dalekie od powszechnie przyjętych standardów. Funkcjonariusze przesłuchiwali zatrzymanych pierwotnie w charakterze świadków, a następnie jako podejrzanych w godzinach nocnych, bez jakiejkolwiek przerwy. Wprowadzili ich także w błąd co do negatywnych konsekwencji prawnych jakie mogą im grozić – informuje Instytut.

Za czyn o jaki byli oskarżeni studenci nie grozi kara więzienia. Mimo to tym właśnie straszyli ich funkcjonariusze. Posunęli się oni nawet do gróźb wobec rodzin podejrzanych. – Wyjaśnienia zatrzymanych potwierdzają, że wbrew brzmieniu art. 261 kodeksu karnego funkcjonariusze sugerowali zatrzymanym, iż ich działanie zagrożone jest karą bezwzględnego pozbawienia wolności. Policjanci mieli także twierdzić, że negatywne reperkusje związane z działaniami młodych patriotów spotkają członków ich rodzin oraz osoby im najbliższe. Wywarta na nich presja skutkowała pierwotną zgodą przyjęcie na siebie niesłusznie odpowiedzialności karnej – zaznacza ,,Ordo Iuris”.

Oprócz tego, prawnicy postanowili wystąpić na drogę prawną przeciwko czasopismu ,,Newsweek”. Ukazał się tam bowiem artykuł zawierający informacje mogące zniesławić koleżankę zatrzymanych będącą świadkiem zdarzenia. W tekście została ona przedstawiona jako podejrzana w sprawie, co było niezgodne z prawdą. Ponadto mogło także dojść do ujawnienia akt postępowania bez zgody odpowiedniego organu.Są to przestępstwa z art. 241 i 212 Kodeksu Karnego.

8 września 1944 r. w okolicach Rząbca doszło do starcia Brygady Świętokrzyskiej NSZ z oddziałem AL Tadeusza Grochala ,,Tadka Białego” i towarzyszącymi im radzieckimi skoczkami. Przyczyną bitwy było wzięcie do niewoli patrolu Brygady. Jeńców udało się odbić. W wyniku starcia zginęło 16 komunistów i 4 żołnierzy NSZ.

W 1952 r. w Rząbcu stanął pomnik z napisem: „W tych lasach w dniu 8 IX 1944 r. oddziały Armii Ludowej i partyzantów radzieckich zostały podstępnie napadnięte przez wysługujących się hitlerowskiemu okupantowi zbirów NSZ-kich „Bohuna”. Cześć i sława 74 bohaterom poległym w walce o wyzwolenie narodowe i społeczne ludu polskiego w 10. rocznicę powstania Polskiej Partii Robotniczej”.

Zobacz też.

 

REKLAMA

Komentarze