REKLAMA

Szczerski: „Przepraszam za moje słowa o nauczycielach”

Szczerski: „Przepraszam za moje słowa o nauczycielach”

Szef gabinetu Prezydenta RP, Krzysztof Szczerski przeprosił za kontrowersyjne słowa o nauczycielach. Urażenie ich nie było jego intencją – broni swojego podwładnego Prezydent Andrzej Duda.

Krzysztof Szczerski na łamach Polskiej Agencji Prasowej umieścił swoje przeprosiny, gdzie tłumaczy się ze złej interpretacji jego wypowiedzi dla Polskiego Radia –

„Uprzejmie informuję, że nie było nigdy moim zamiarem urażenie kogokolwiek moimi słowami. Sam, będąc nauczycielem akademickim, osobiście bardzo cenię i poważam zawód nauczyciela. Jest mi niezmiernie przykro, że moje słowa, wypowiedziane w ostatnią sobotę w Programie 3 Polskiego Radia, które uległy następnie zniekształceniom i celowej instrumentalizacji, mogły u odbiorców wywołać negatywne oceny co do moich intencji. Wszystkich, którzy z tego powodu poczuli się urażeni, przepraszam”

Czytaj więcej: Planował zamach w Polsce. Zatrzymano go w Radomiu

Celibat nauczycieli?

Na antenie „Trójki” Polskiego Radia szef gabinetu prezydenckiego powiedział, że – „Prezydent wzywa i nadal będzie wzywał do dialogu społecznego, dlatego że trzeba pamiętać, że akurat zawód nauczyciela ma tę szczególną misję, że on też ma charakter wychowawczy”.

„Jeśli nauczyciele będą podejmowali akcje protestacyjne, muszą robić to w ten sposób, żeby uczniowie i rodzice zrozumieli (…), dlaczego tak drastyczną formę ten protest przyjmuje i żeby to było wychowawcze” – przekonywał Szczerski.

W dalszym toku wypowiedzi, przestrzegał przed upolitycznieniem protestów – „Jakakolwiek forma protestu w trakcie kampanii wyborczej będzie natychmiast upolityczniona. Nawet jeśli związki zawodowe chciałyby zrobić z tego protest wyłącznie społeczny, on będzie protestem politycznym”.

„Uważam, że każdy świadomy uczestnik życia publicznego, a przecież Pan Broniarz i ZNP nim jest – musi wiedzieć o tym, że to będzie protest natychmiast wykorzystany w kampanii wyborczej, protest polityczny i cała próba tego, żeby domagać się praw nauczycieli po prostu pójdzie z dymem” – dodał prezydencki minister.

Na końcu padło najbardziej kontrowersyjne zdanie, w której tyczy się sprawa – „Nauczyciele nie mają obowiązku życia w celibacie” – powiedział Szczerski.

„W związku z powyższym także te transfery, które są dzisiaj dokonywane np. dla rodzin polskich – 500 plus – to też dotyczy nauczycieli” – kontynuował.

Obrona prezydencka

Prezydent Andrzej Duda tłumaczył zachowanie swojego ministra – „Nie chciał nikogo ani obrazić, ani urazić, wyraził się bardzo niezręcznie”.

Wobec szefa gabinetu Prezydenta nie zostaną wyciągnięte konsekwencje – „Błąd zdarza się każdemu człowiekowi” – uzasadniał Duda.

„Po prostu źle się wyraził. Jestem przekonany, że na pewno nie chciał nikogo obrazić. Nie wypowiedział się z premedytacją, w taki sposób, żeby komuś dokuczyć, żeby ktoś się poczuł urażony, na pewno nie miał takiej intencji” – zaznaczyła Głowa Państwa.  

Strajk nauczycieli

Strajk nauczycieli odbędzie się 8 kwietnia. Zgodnie z planem zostanie on zrealizowany w szkołach i innych palcówkach oświatowych.

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz informuje, że tematem protestu jest brak odpowiedniej podwyżki wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty.

ZNP domagać się będzie podwyżki dla pracowników oświaty i nauczycieli o wysokości 1000 złotych.

onet

REKLAMA

Komentarze