REKLAMA

Suski: Chyba się zaszczepię na koronawirusa. Trochę się waham

Suski: Chyba się zaszczepię na koronawirusa. Trochę się waham

Polityk PiS Marek Suski został zapytany na antenie RMF FM czy zaszczepi się przeciwko koronawirusowi. – Chyba też, chociaż pewne obawy mam jednak, bo ta szczepionka do końca chyba nie była zbadana – odparł poseł.

REKLAMA

– Raczej strachliwy nie jestem. Ale tak, jak zresztą pewnie pan wie, bardzo wielu ludzi się trochę waha, ja też się trochę waham – podkreślił przedstawiciel partii rządzącej. Suski został także zapytany o dalsze plany polityczne Jarosława Kaczyńskiego. – Byłby bardzo dobrym prezydentem, gdyby tylko zechciał – ocenił.

Zobacz także: Duda: „Obowiązkiem władzy jest zaostrzać restrykcje”

Polityk zwierzył się też z tego, jak obchodził Wigilię w czasie stanu wojennego. – Zastał mnie stan wojenny w wojsku. I urządziłem, bo byłem plastykiem pułkowym, z kolegami w pracowni Wigilię. Wyrzeźbiliśmy krzyż, ja z domu przywiozłem maszynkę, taką elektryczną, do smażenia, patelnię, smażyłem karpia – relacjonował. – No i w tym momencie, siedzimy tam przy stole, dzielimy się opłatkiem, wpada plutonowy, rozejrzał się: „A wy tu co, k….?”. A my: „No co? Jest wigilia”. „A tu co tam krzyż robi?”. Na stole leżał krzyż na sianku, złapał ten krzyż, rzucił o ścianę. I poszedł. My skonsternowani… – opowiedział. To jednak nie był koniec historii. – a chwilę przychodzi porucznik i pyta „co tu robicie?”. My: „No Wigilia”. „A ty co tu robisz? Smażysz karpia”. „No, smażę”. A nam usmażysz?” „No, usmażę”. I tak się okazało, że plutonowy rzucał krzyżem, a wyższa kadra jednak obchodziła Wigilię – zwrócił uwagę.

rmf24.pl

REKLAMA

Komentarze