REKLAMA

Stanisław Karczewski porównuje finał LM do wyborów prezydenckich 2020. Granice upolitycznienia zostały przekroczone!

Stanisław Karczewski porównuje finał LM do wyborów prezydenckich 2020. Granice upolitycznienia zostały przekroczone!

Kiedy wydawało się, że piłka nożna pozostanie obszarem wolnym od politycznych przepychanek do gry wkroczył były marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Polityk Prawa i Sprawiedliwości porównał finał piłkarskich rozgrywek do wyniki wyborów prezydenckich 2020. Prysł kolejny mit III RP, jakoby sportowe wydarzenia nie były areną starć politycznych. W finale triumfował Bayern Monachium. Królem strzelców LM został Robert Lewandowski. 32 letni napastnik zdobył w tej edycji aż 15 bramek. To zaledwie dwie bramki mniej od strzeleckiego rekordu jaki po dziś dzień dzierży Cristiano Ronaldo.

REKLAMA

Stanisław Karczewski skomentował finał LM. Według senatora PIS-u można go porównać do wyborów prezydenckich 2020.

Karczewski porównuje piłkarskie rozgrywki do politycznych rozgrywek

Senator Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Karczewski odniósł się do wyniku finału Ligi Mistrzów. Według byłego Marszałka piłkarski finał można śmiało porównać do rezultatu wyborów prezydenckich 2020. Upadł tym samym mit, wedle którego sportowe rozgrywki jednoczą Polaków wobec wspólnego kibicowania ulubionym zespołom.

„Kingsley Coman wychowanek PSG strzelił gola PSG i Bayern wygrał. Gryźli trawę, walczyli jak lwy a po meczu…Wszyscy podają sobie ręce, uśmiechając się. PAD wygrał nie jedną bramką a ponad 400 000 głosów i długo czekał na uścisk dłoni rywala.”

Stanisław Karczewski nawiązał tym samym do wyborów prezydenckich 2020. Polityk PIS-u odwołał się do stosunkowo późnego spotkania między wybranym na kolejną kadencję Andrzejem Dudą, a jego oponentem Rafałem Trzaskowskim. Włodarz Warszawy spotkał się z prezydentem dopiero 30 lipca. Odmówił tym samym głowie państwa, która wystosowała swoje zaproszenie zaraz po podaniu szczątkowych wyników wyborów prezydenckich 2020.

Tegoroczna edycja LM przebiegała w dość nietypowy sposób. Od pułapu ćwierćfinału drużyny rozgrywały ze sobą tylko jeden mecz. Powodem tej decyzji były względy bezpieczeństwa oraz długość trwania rozgrywek. Przypomnijmy, iż zwycięzcą został Bayern Monachium. Drużyna Roberta Lewandowskiego pokonała PSG w stosunku 1 do 0.

Wprost

Czytaj także: Andrzej Sośnierz pozytywnie o ziołolecznictwie

Czytaj także: Nowy rok szkolny w cieniu pandemii

Czytaj także: Antifa szkoli się w Poznaniu do walk ulicznych

REKLAMA

Komentarze