REKLAMA

Spór Polski z Danią o obszar morski na Bałtyku

Spór Polski z Danią o obszar morski na Bałtyku

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zgodził się w piątek na ratyfikację przez prezydenta umowy z Danią. Chodzi o sprawę rozgraniczenia obszarów morskich na Bałtyku.

Polsce przypadnie przez to 20 procent strefy leżącej na trasie gazociągu Baltic Pipe.

Za ustawą głosowało 280 posłów, 142 było przeciw, 8 wstrzymało się. Ustawa trafi teraz do Senatu.

Ratyfikacja rozwiąże 40-letni spór z Danią o obszar o powierzchni 3,6 tys. kilometrów kwadratowych, leżący między polskim wybrzeżem a wyspą Bornholm. Nie przeprowadzono tam wcześniej rozgraniczenia wyłącznych stref ekonomicznych.

Zgodnie z nową umową Polsce przypadnie 20% strefy – czyli 715 kilometrów kwadratowych. Reszta zostanie włączona do strefy ekonomicznej Danii.

Opozycja się nie zgadza

W czasie drugiego czytania PO-KO ogłosiło, że ustawy nie poprze. Nie poprze, bo uzyskali od rządu odpowiedzi, w imię czego Polska zrzeka się części obszaru strefy ekonomicznej.

Tłumaczyli to tym, że w trakcie negocjacji można było osiągnąć objęcie więcej niż 20 procent strefy. Dodali również, że nie są przeciwko budowie gazociągu Baltic Pipe, który ma przebiec przez zachodni kraniec obszaru.

Przedstawiciele rządu, z kolei, argumentowali, że Polska powiększa swoją strefę ekonomiczną, ponieważ w obecnym stanie nie może ze spornego obszaru korzystać w ogóle. Po ratyfikacji będzie ponoć sprawować pełnię praw nad jego jedną z pięciu części.

Wiceminister spraw zagranicznych – Wawrzyk podkreślił, że biorąc pod uwagę prawo międzynarodowe oraz praktykę orzeczniczą i rozwiązania podobnych spraw, Polsce udało się wynegocjować lepsze warunki i jest to sukces.

Zdecydowany krok naprzód

– „To nie jest przegrana, to krok naprzód, bo gdybyśmy mieli stosować szablonowo prawo międzynarodowe, to zgodnie z zasadą mediany cały ten akwen przypadłby Duńczykom” – ocenił Wojciech Jakóbik z Biznesalert.pl.

Z kolei zdaniem Rafała Zahorskiego, pełnomocnika marszałka województwa zachodniopomorskiego ds. gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, „Dania prawdopodobnie chciała wykorzystać sytuację negocjacji przy Baltic Pipe, żeby tę strefę wyregulować„.

Projekt gazociągu Baltic Pipe ma na celu połączenie Polski ze złożami gazu ziemnego na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Działać on będzie za pośrednictwem duńskiego systemu.

Roszczenia Danii

Przez lata Polska stała na stanowisku, sformułowanym w 1978 roku, że jej wyłączna strefa ekonomiczna kończy się 12 mil morskich od brzegów Bornholmu.

Zgodnie z tym roszczeniem Danii w ogóle nie przysługiwałaby strefa ekonomiczna wokół wyspy.

Duńczycy z kolei stali na stanowisku, że granicą stref powinna być linia równych odległości między polskim a duńskim wybrzeżem, powszechnie wykorzystywana do rozgraniczeń na Bałtyku. W takim wariancie całość tego terytorium przypadałoby Danii.

tvnbis24.pl

REKLAMA

Komentarze