REKLAMA

Sondaż: Trzaskowski depcze po piętach Dudzie. Czeka nas ostra kampania wyborcza

Sondaż: Trzaskowski depcze po piętach Dudzie. Czeka nas ostra kampania wyborcza

Według sondażu Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych różnica między obecnym prezydentem a kandydatem Koalicji Obywatelskiej jest minimalna.

Wszystkie ostatnie badania opinii publicznej uwidaczniają , iż po chwilowym odwróceniu tendencji, wyścig prezydencki uległ spolaryzowaniu. Kiedy Małgorzata Kidawa Błońska występowała w roli kandydatki KO na urząd głowy RP, wówczas każdy z głównych kandydatów zachowywał podobne szanse na wejście do drugiej tury, a notowania przechylały się na korzyść Kosiniaka Kamysza czy Szymona Hołowni. Dziś jednak bardzo prawdopodobne jest, że cała prezydencka batalia rozegra się między kandydatami formacji od lat dominujących polską politykę.

REKLAMA

Trzaskowski dogania Dudę

Wedle ostatnich badań opinii publicznej, gdyby doszło w II turze do starcia Rafała Trzaskowskiego z urzędującym prezydentem, wówczas Andrzej Duda zwyciężyłby nad swym głównym kontrkandydatem z przewagą ledwie 2,6 p.p. Dążący do reelekcji prezydent uzyskałby 49%, a rządzący w Warszawie Trzaskowski 46,4 procenta.

Jeżeli chodzi o I turę wyborów to tu sytuacja uległa poprawie na korzyść Andrzeja Dudy. Zanotował on wprawdzie nieznaczny wzrost poparcia, ale udało mu się zwiększyć przewagę nad innymi kandydatami. Uzyskał 42,3 proc. Na drugim miejscu plasuje się Trzaskowski z poparciem 23,2%. Inni kandydaci zanotowali wyniki bardzo odległe od tej dwójki. Szymon Hołownia może liczyć jedynie na 11,4 procenta głosów. Chęć głosu na lidera PSL Władysława Kosiniaka Kamysza zadeklarowało 9,3 procenta respondentów. Krzysztof Bosak wyprzedził w badaniu Roberta Biedronia, uzyskując 4%. Ostatnie miejsce jak zwykle okupuje kandydat lewicy ze znikomym poparciem 2,7 proc.

Jakie tendencje obrazuje sondaż?

Wydaje się, że elektorat Koalicji Obywatelskiej, który na skutek fatalnej kampanii Małgorzaty Kidawy Błońskiej rozproszył się między Władysławem Kosiniakiem Kamyszem, a Szymonem Hołownią, wrócił do tej formacji. Pozostali kandydaci tracą w sondażach. Warto nadmienić, iż żaden z nich nawet nie zbliża się do bariery 20%.

Niewątpliwie czeka nas jedna z najostrzejszych kampanii po 1989 roku. Stawką jest faktyczne sprawowania władzy w Polsce. Jeśli Andrzej Dudu ulegnie Trzaskowskiemu, wówczas PIS straci faktyczną władzę. Najlepszym przykładem uwydatniającym taki punkt widzenia jest z pewnością telewizja publiczna, w której ataki na warszawskiego włodarza stanowią chleb powszedni.

Telewizja Republika

REKLAMA

Komentarze