REKLAMA

Skandal w Białymstoku. Prezydent odsłonił pomnik Inki bez mieszkańców – „Ludzie niczym plebs stali za ogrodzeniem”

Skandal w Białymstoku. Prezydent odsłonił pomnik Inki bez mieszkańców – „Ludzie niczym plebs stali za ogrodzeniem”

Skandal w  Białymstoku. Głównym aktorem prezydent Truskolaski. Polityk odsłonił pomnik Inki, ale bez mieszkańców. Ludzie niczym plebs stali za ogrodzeniem. Nikt oprócz wskazanych nie mógł dostać się pod pomnik.

REKLAMA

1 marca prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski ogłosił, że tego dnia zostanie oficjalnie odsłonięty pomnik Inki. Tym samym zapraszał wszystkich mieszkańców włącznie z pocztami sztandarowymi. Wydawałoby się, że słuszna inicjatywa, ale… pomnik Inki w Białymstoku stoi od listopada. Jak zauważa Obóz Narodowo-Radykalny – Kiedyś to było nur fur Deutsche, dziś „tylko dla klakierów magistratu”.

Mało tego, prezydent zorganizował publiczne zgromadzenie w tym samym dniu i o tej samej godzinie, w której to w Białymstoku rokrocznie odbywa się Marsz Żołnierzy Wyklętych organizowany przez środowiska narodowe. Wydarzenie narodowców było zarejestrowane w urzędzie miasta już od 31 stycznia. Natomiast prezydent ogłosił swoje zamiary dopiero w ostatnim tygodniu lutego. Prezydent Truskolaski prowadzi prywatną wojnę z ONR, stąd taka a nie inna data odsłonięcia. Od incydentu w Białymstoku na uroczystościach 1 sierpnia 2017 roku Truskolaski próbuje na każdym kroku organizować uroczystości tak, by nie pojawiali się na tych wydarzeniach osoby, których nie lubi – komentują mieszkańcy.

Co najważniejsze – urząd miasta odgrodził się podczas „odsłonięcia” pomnika od zwykłych obywateli… płotem. Okazało się, że uroczystości są zamknięte. Można było w nich uczestniczyć tylko i wyłącznie jeśli miało się zaproszenia, których nikt po prostu nie miał.

Powinniśmy wszyscy razem cieszyć się z wolności. Pan prezydent też powinien pamiętać, że swoją władzę może sprawować tylko dlatego, że w Polsce ktoś o wolność kiedyś walczył, dzięki czemu mogły się odbyć wolne wybory. Przykre i niegodne doświadczenie spotkało mnie i wielu innych – komentuje skandaliczne zachowanie prezydenta Mirosław Wnorowski, współzałożyciel Solidarnych 2010.

 

MediaNarodowe/ddb24.pl
REKLAMA

Komentarze