REKLAMA

Sikorski drwi z Całunu Turyńskiego: „średniowieczny falsyfikat”. Wcześniej uważał go za relikwię

Sikorski drwi z Całunu Turyńskiego: „średniowieczny falsyfikat”. Wcześniej uważał go za relikwię

Radosław Sikorski drwi w mediach z Całunu Turyńskiego „średniowiecznym falsyfikatem”. Wcześniej jednak uważał go za relikwię.

REKLAMA

Szokujące słowa Radosława Sikorskiego odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowym. Wpis polityka jest szeroko komentowany przez internautów. Chodzi o prowokacyjny wpis ws. Całunu Turyńskiego. Polityk zadrwił z ważnego symbolu dla chrześcijan: „Czy średniowieczny falsyfikat może zatrzymać pandemię?” – napisał.

Jednocześnie przypominamy, że Sikorski zupełnie w innym tonie pisał nie tak dawno, bowiem dwa lata temu. Wtedy także na portalu społecznościowym Twitter poinformował, że pokłonił się… „jednej z najświętszych relikwii chrześcijaństwa”. Hipokryzję polityka szybko wychwycili internauci: „Autentyczne jest też to że Sikorski to bufon, cham, prostak i idiota” – ostro piszą.

Tymczasem trzy lata temu przedstawiono najnowsze wyniki badań Całunu Turyńskiego. Naukowcy nie mają wątpliwości. „Jezus był torturowany w sposób wyjątkowo bestialski”. Naukowcy analizowali również te fragmenty płótna, które znajdują się z dala od plam po krwi.

Zgodnie z wynikami badań płótno, którym według tradycji owinięto ciało Jezusa po ukrzyżowaniu, faktycznie weszło w kontakt z krwią człowieka, który umarł w wyniku wielu ciężkich i traumatycznych ciosów. Człowiek, którego kształt odbił się na Całunie był ofiarą ciężkich tortur zanim ostatecznie wykrwawił się na śmierć – piszą naukowcy.

REKLAMA

Komentarze