REKLAMA

Setki kilogramów martwych ryb zostało wyrzuconych do lasu: „Brak nam słów”

Setki kilogramów martwych ryb zostało wyrzuconych do lasu: „Brak nam słów”

Setki kilogramów martwych ryb zostało wyrzuconych do lasu: „Brak nam słów” – komentuje na Facebooku nadleśnictwo w Przymuszewie.

Martwe ryby zostały odkryte przez przypadkowego przechodnia, który natychmiast poinformował nadleśnictwo i Straż Leśną: „700 kg ryb. Świeże, wędzone, filety, kręgosłupy, wnętrzności i płetwy.. To nie jest niestety oferta sprzedaży, to niespodzianka, którą ktoś zostawił w lesie, w leśnictwie Chociński Młyn. Ech… Czasem po prostu brak nam słów”.

Brak obrazka
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2748081675213383&id=193960700625506&__xts__%5B0%5D=68.ARCZ0JL1G-dYrbdVxEp6Uxz9G-7ftMVD-rYbDny0LyYB11oZdLB2FrhE6w7oNFCqrgdD_JceOXykMjpTcLkR2sN49Bss2cRf5ziC4m7ZE7dT9oqlvQW9mJOM7y9dZzjTShJywVr4FsZMswu4dSXKJIz2Od2kYFCi0RoId8mmDITAt9Ed8aV9gsxqlaLB_BNN9HfZuWy7g8IR6XlEuqX7Adfbe0PJMcH18x2T4VERgzlyXU8aN30qFk2smh05pGJHwvk_Ek7-HmhZqU2Cpvo0-ElAeVIILlKZCHPFzNafuJaXOsOelqfhKzJj5K2sgbT3cFLrX8kXNdw3YJZFO9gnANqf5g&__tn__=-R

Nadleśnictwo musiało na własną rękę usunąć zagrożenie – poinformowano, że sprawą będzie się zajmowała Straż Leśna: „Nie wiemy czym kierowała się osoba, która pozbyła się odpadów w ten sposób. Wiemy, że taka ilość odpadów organicznych może stanowić zagrożenie zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt”.

REKLAMA

Komentarze