REKLAMA

Sejm wkrótce podda pod głosowanie ustawę prezydencką. Chodzi o dodatek solidarnościowy

Sejm wkrótce podda pod głosowanie ustawę prezydencką. Chodzi o dodatek solidarnościowy

Obecny prezydent nie zrezygnował ze swej deklaracji i skierował do Sejmu projekt ustawy, który bazuje na dodatkowym zasiłku solidarnościowym mającym stanowić swoiste remedium na negatywne skutki jakie niesie ze sobą COVID-19. Czy będzie tak w rzeczywistości?

Starający się o reelekcje Andrzej Duda skierował do Sejmu projekt ustawy dotyczący zasiłku solidarnościowego.

REKLAMA

Komu będzie przysługiwało wsparcie?

Prócz wprowadzenia zasiłku solidarnościowego projekt postuluje, podniesienie zasiłku dla osób bezrobotnych.

Dodatek będzie wypłacany w formie świadczenia przyznawanego maksymalnie na okres 3 miesięcy. Ma on obowiązywać od dnia 1 Czerwca do 31 Sierpnia bieżącego roku. Jego wysokość ma wynosić 1400 złotych miesięcznie. Wsparcie będzie przysługiwało osobom, które były zatrudnione na umowę o pracę, i z którymi umowa została rozwiązana przez pracodawcę bądź uległa rozwiązaniu z upływem czasu, na który została zawarta. Warunkiem determinującym do otrzymania rzeczonych świadczeń jest podleganie ubezpieczeniom społecznym z tytułu stosunku pracy przez co najmniej 90 dni.

Prezydent postuluje, by proces składania wniosku o takowy zasiłek odbywał się w formie elektronicznej. Ma do tego posłużyć specjalny profil stworzony na stronie ZUS. Osoba pobierająca zasiłek ma podlegać ubezpieczeniom o charakterze emerytalnym, rentowym, a także ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zasiłek solidarnościowy ma być całkowicie wolny od opodatkowania.

W ramach projektu została również zawarta propozycja, wedle której mają zostać podniesione kwoty zasiłku dla bezrobotnych do 1200 zł w okresie pierwszych 90 dni posiadania prawa do zasiłku. Podwyższenie tej kwoty ma zostać wprowadzone od 1 Września. Prezydent wyraził nadzieję, iż Sejm i Senat pozytywnie zaopiniują jego inicjatywę.

Co oznacz to rozwiązanie?

Taka propozycja jest chwytem o charakterze czysto kampanijnym. Oznacza dodruk pieniędzy, bo w budżecie nie znajdzie się miejsce na realizację tej obietnicy. Po raz kolejny inne formy zatrudnienia dużo lepsze dla pracowników jak i pracodawców z ekonomicznego punktu widzenia, są dyskryminowane. Zasiłek ma przysługiwać jedynie osobą, które posiadają umowę o pracę. Niestety dążenie do wojny z umowami” śmieciowymi”, którym socjalistyczne środowiska nadały pejoratywny wydźwięk, nie skończy się dobrze. Coraz mniej firm będzie chciało prowadzić swą działalność na tak mocno uregulowanym i zbiurokratyzowanym rynku. Niestety Zjednoczona Prawica zdaje się tego faktu nie dostrzegać.

Wprost

REKLAMA

Komentarze