REKLAMA

Samobójstwo przez podatki. Pośmiertnie wygrał przed sądem: „Rozpaczliwie wołał o pomoc”

Samobójstwo przez podatki. Pośmiertnie wygrał przed sądem: „Rozpaczliwie wołał o pomoc”

Bohater reportażu „Spóźniona refleksja” doczekał się sprawiedliwości. Niestety, już pośmiertnie. Sąd przyznał mu rację i uchylił niekorzystną decyzję urzędu skarbowego.

Rodzina Pana Adama, który we wrześniu ubiegłego roku popełnił samobójstwo, doczekała się sprawiedliwego wyroku sądu. Sędzia zdecydował o uchyleniu niekorzystnej decyzji skarbówki – żona oraz córka otrzymają zwrot pieniędzy, a toczące się postępowanie wobec nich zostanie umorzone.

Mecenas, który reprezentował rodzinę skomentował wyrok sądu: „Już po jego śmierci sądy zmieniły linię orzeczniczą o 180 stopni i zaczęły przyznawać ulgowiczom rację. Do dziś żałuję, że nie stało się to wcześniej, jeszcze za jego życia. Tak, rodzina pana Adama wygrała. Ale trudno mówić tu o radości. Na sali sądowej były łzy i smutek, choć oczywiście także satysfakcja”.

Ulga meldunkkowa obowiązywała w anszym kraju w latach 2007-2008. Obejmowała osoby, które nabyły mieszkanie, a w ciągu pięciu lat je sprzedawały. W teorii miała pomóc – zwalniała z podatku. Żeby skorzystać z ulig należało żlożyć oswiadczeniu o zamelodwaniu: „Absurd polegał na tym, że żaden normalny człowiek nie wiedział, że takie oświadczenie należy złożyć” – tłumaczy Onetowi Marek Isański.

Pan Adam skorzystał z ulgi, nie złożył jednak oświadczenia – co ważne, Minister finansów nie przygotował wzoru takiego oświadczenia, a o jego złożeniu nie poinformowali urzędnicy oraz notariusz: „Adam nie wierzył, że jakaś kartka papieru, o której nikt nie wiedział, może zaważyć na całym jego życiu. Mówił cały czas: niech to będzie nawet i pięć tysięcy kary za głupią karteczkę, to sobie damy radę. Ale pięćdziesiąt tysięcy? Przecież to wyrok” – komentowała żona p. Adama.

Przez lata p. Adam walczył o sprawiedliwość, zwierzał się jednak znajomym, że nie ma już siły dłużej walczyć. Mężczyzna popełnił samobójstwo 21 września 2018 roku. W trakcie rozprawy mec. Dźwigała podkreślał, że samobójczą śmierć Adama traktuje jako bezsilne i rozpaczliwe wołanie, domaganie się sprawiedliwości.

onet
REKLAMA

Komentarze