Rzecznik ONR odsłania kulisy wyprawy do Rimini

Wczoraj informowaliśmy o akcji Obozu Narodowo-Radykalnego w Rimini. Delegacja działaczy ONR przybyła do Rimini na specjalne zaproszenie Forza Nuova. Wiele osób nie zrozumiało patrolowania plaży w rocznicę brutalnego ataku na polskie małżeństwo. Jak poinformował Tomasz Kalinowski – była to akcja symboliczna, na prośbę samych Włochów.

Porozmawialiśmy na temat wizyty ONR we Włoszech z rzecznikiem Obozu Narodowo-Radykalnego, Michałem Jelonkiem.

Jaki jest sens patrolowania plaż w Rimini?

MJ: Przede wszystkim odpowiedzieliśmy na prośbę włoskich narodowców. Wspomagamy ich w tym, aby zapewnić bezpieczeństwo turystom, także tym, którzy przyjechali tu z Polski. Spotkaliśmy się z wieloma ciepłymi słowami. Odbiór naszej akcji we Włoszech jest naprawdę pozytywny.

To jednorazowa akcje?

MJ: Naszą obecnością zapoczątkowaliśmy inicjatywę, która będzie kontynuowana przez przyjaciół z Włoch, przez cały okres wakacyjny. Akcja ma zatem wymiar symboliczny, chcemy pokazać, że potrafimy wziąć sprawy w swoje ręce, gdy dzieje się krzywda naszych obywateli. Nawet za granicami kraju.

Nawiązujesz do wydarzeń sprzed roku?

MJ: Dokładnie. Tragedia, która miała miejsce wstrząsnęła opinią publiczną w Polsce i we Włoszech. Nie chcemy dopuścić do podobnej sytuacji w przyszłości. Mimo, że zapewnienie bezpieczeństwa to rola odpowiednich służb, samo przypomnienie o tym brutalnym gwałcie może doprowadzić do większych wysiłków policji.

To do konkretów. Jak wygląda typowy patrol? 

MJ: Narodowcy z Włoch wybrali najniebezpieczniejsze miejsca w mieście i tam jesteśmy każdego wieczoru. Jest to najbardziej uczęszczana plaża, gdzie doszło do wspomnianego gwałtu na Polce oraz wielu molestowań i kradzieży, które nie były już tak medialne. Jesteśmy także pod dworcem w Rimini gdzie za sprawą przybyszów z Afryki kwitnie handel narkotykami oraz lokalnych targowiskach. To główne miejsca, w których jesteśmy. Dzielimy się na kilka mieszanych (polsko-włoskich) grup po 5-10 osób.

Nie wszystkim spodobała się wasza inicjatywa. Lokalna Antifa wydała oświadczenie i zorganizowała pikietę przeciw temu co robicie. Jak Pan to skomentuje?

MJ: To prawda, kilkanaście osób pikietowało w proteście przeciw naszej akcji, ale to jeszcze przed naszym przybyciem. Od czwartku właściwie nie słychać głosów sprzeciwu.

***

Przypominamy, że wcześniej odbyła się wspólna konferencja ONR z Roberto Fiore, który podkreślał, że symboliczna akcja ma duże znaczenie dla naszych rodaków.

REKLAMA

Komentarze