REKLAMA

Rolnicy idą po swoje, „ŻĄDAMY ZMIANY MINISTRA” – Michał Kołodziejczak z Unii Warzywno-Ziemniaczanej [WIDEO]

Rolnicy idą po swoje, „ŻĄDAMY ZMIANY MINISTRA” – Michał Kołodziejczak z Unii Warzywno-Ziemniaczanej [WIDEO]

W kolejnym Komentarzu Mediów Narodowych o wypowiedź na temat sytuacji polskiej wsi i protestu rolników w Warszawie został poproszony prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej, Michał Kołodziejczak.

– Nasza manifestacja była apartyjna, ale nie apolityczna. Nie zgadzamy się z polityką obecnego rządu – mówił gość Mediów Narodowych.

REKLAMA

– Polityka żadnego z dotychczasowych rządów nie była prorolnicza. My nie potrzebujemy, by nam coś dawano, tylko przestano zabierać – dodał.

Dlaczego w tym miejscu i o tej porze? Rolnik przyjeżdżając protestować, manifestować może się zachować normalnie, kulturalnie i jak najmniej przeszkadzać warszawiakom. Chcieliśmy aby to było w centrum, a jednocześnie jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców – tłumaczył Michał Kołodziejczyk.

23 maja 2018 r. spod Pałacu Kultury i Nauki wyruszył protest rolników. Manifestujący przeszli z placu Defilad pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Trasa przebiegała przez: ul. Marszałkowską, pl. Konstytucji, ul. Piękną, al. Ujazdowskimi przed siedzibę Prezesa Rady Ministrów.

Na wezwanie Unii przybyło ok. 2 tysięcy rolników, którzy domagali się m.in. dokładnych kontroli towarów wwożonych do Polski, wyrównania dopłat obszarowych w Unii Europejskiej bądź ich całkowitej likwidacji, zatrzymania procesu likwidacji hodowli zwierząt futerkowych, realnej walki z ASF oraz wypłaty odszkodowań za wybicie zwierząt, zatrzymania importu warzyw, zboża oraz wszelkich produktów rolnych z Ukrainy.

Rolnicy przyjechali do stolicy ponieważ nie zgadzają się z polityką ministra Krzysztofa Jurgiela. Domagają się od premiera Morawieckiego odwołania ministra rolnictwa. Poza tym protestujący zwrócili uwagę na pogarszającą się sytuację z Afrykańskim Pomorem Świn oraz bałagan w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji rolnictwa. Innym z podnoszonych problemów jest niewystarczająca kontrola produktów importowanych do Polski, na czym tracą krajowi producenci. Polska jest zalewana towarami z całego świata, które bardzo często są tutaj przepakowywane w polskie opakowania i za takie coś nie ma realnej kary. Kara za takie działanie to jedynie 500 złotych.

W przypadku braku wzięcia pod uwagę przez rządzących złożonych postulatów, rolnicy nie wykluczają kolejnych strajków.

Rolnicy podczas protestu rozdawali polską kapustę jako oznakę protestu przeciwko gigantycznym różnicom w cenie skupu warzyw i cenie supermarketowej, podkreślając, że bardziej opłaca się im ją rozdać, niż sprzedać.

Poniżej materiał wideo:

 

REKLAMA

Komentarze