REKLAMA

Rogała: „Transformacja energetyczna to znaczne ograniczenie działalności”

Rogała: „Transformacja energetyczna to znaczne ograniczenie działalności”

Prezes Polskiej Grupy Górniczej, Tomasz Rogała ocenił wprowadzany przez rząd tzw. Zielony Ład. Transformacja energetyczna skutkująca wygaszeniem kopalń oraz elektrowni konwencjonalnych znacząco wpłynie na zatrudnienie w Polsce. Sceptycznie podchodzi do tak szybkich zmian na polskim rynku energetycznym.

REKLAMA

W dniach 16-17 listopada odbyła się konferencja energetyczna Europower 2020 podczas, której udział wzięło wielu przedsiębiorców i udziałowców z tej branży. Podczas jednego z paneli wystąpił prezes Polskiej Grupy Górniczej, Tomasz Rogała, który podzielił się swoimi uwagami na temat przeprowadzanych przez rząd PiS zmian w zakresie produkcji energii elektrycznej implikując europejski program „Zielony Ład”.

Prezes PGG przedstawił kilka scenariuszy obejmujący 20-letni okres transformacji energetycznej w Polsce. Zakładają one spadek zapotrzebowania na węgiel energetyczny poprzez wyższe ceny uprawnień na emisję CO2.

Zobacz także: Borys: „W przyszłym roku gospodarka wróci na prawidłowe tory”

Realizacja scenariusza wysokich cen oznacza zmniejszenie w dwie dekady mocy produkcyjnych i 70 proc. i spadek zatrudnienia do 2040 r. o ponad 27 tys. osób z 41 tys. zatrudnionych w PGG w 2019 r. Przekłada się to też na spadek liczby eksploatowanych ścian węglowych z 40 do 11 w 2040 r.

„PGG to przedsiębiorstwo bardzo wrażliwe, 40 proc. miejsc pracy na Górnym Śląsku jest generowanych przez górnictwo, a średnie wynagrodzenie w kopalniach jest o 65 proc. wyższe od średniego wynagrodzenia w regionie” – ocenił Rogała.

Podczas prezentacji swoich szacunków przewiduje, że dojdzie do znacznego wzrostu bezrobocia na Górnym Śląskim. W przypadku Rudy Śląskiej wzrost ten byłby 10-krotny, z 3 do 30 proc. W powiatach rybnickim i wodzisławskim bezrobocie skoczyłoby z 6 do 38-39 proc, w bieruńsko-lędzińskim z 3 do 37 proc., a w mikołowskim z 4 do 15 proc.

Według jego danych obecnie polskie górnictwo przynosi dochody na poziomie 4 miliardów euro rocznie. To z kolei zasila budżety samorządowe kwotą 3 miliardów złotych rocznie. Co roku inwestuje się również około 200 milionów złotych na modernizację sprzętu.

Natomiast jak informuje Tomasz Rogała, Fundusz Sprawiedliwej Transformacji zakłada, iż byłby on wstanie dostarczyć zaledwie 200 milionów euro rocznie. Unijny fundusz dla Polski zakłada na obecny moment 7,5 miliarda euro rozłożone na 4 lata.

„Likwidujemy 20-krotnie większy biznes, musimy więc tworzyć coś, co generuje porównywalne przepływy” – zaznaczył. Jego zdaniem, zamiana w czasie 20 lat biznesu górniczego na równoważny, z porównywalnym poziomem zatrudnienia i przepływami pieniężnymi będzie niezwykle trudnym zadaniem.

pap/energetyka24.com

REKLAMA

Komentarze