REKLAMA

Rodzic chce pozwać Broniarza za protest nauczycieli

Rodzic chce pozwać Broniarza za protest nauczycieli

Jeden z rodziców zapowiada pozew przeciwko Broniarzowi za protest nauczycieli. Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego broni się przed atakiem ze strony rodziców uczniów: „To nie tylko kategoria mojej winy”.

„To nie tylko kategoria mojej winy. Mamy wsparcie uczniów. Art. 59 konstytucji mówi wyraźnie o prawie związków do strajku. Myśmy wyczerpali całą procedurę, tyle, że rząd reaguje na to od 10 stycznia w tempie szachisty” – odpowiedział Broniarz w TVN24 zapytany o szykowany pozew.

Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych odrzucił propozycję rządu odnośnie podwyżek, którą natomiast przyjęła NSZZ „Solidarność”. Strajki w oświacie trwają już od kilku tygodni. Tym razem protest rozpoczął się w większości szkół.

Czytaj także: Rząd nie porozumiał się z ZNP. Jutro strajk nauczycieli: „Propozycje rządu są nie do przyjęcia”

„W momencie gdy zostałem przewodniczącym związku nie utraciłem swoich praw obywatelskich i praw wyrażania swoich opinii. Jeśli PiS da mi trzy minuty na swojej konwencji, by mówić o edukacji, to bardzo chętnie przyjdę” – mówił Broniarz.

Protest wywołuje spore kontrowersje. Na propozycję rządu ws. podwyżek zgodziła się „Solidarność”. Szef nauczycielskiej Solidarności twierdzi, że rozmowy z rządem okazały się sukcesem: „Można powiedzieć, że wszystkie cztery postulaty, które zgłosiliśmy do negocjacji, zostały przyjęte, stąd jesteśmy w miarę zadowoleni”.

Szkoły z powodu protestu nauczycieli mają problem ze skompletowaniem składów komisji, które ocenią prace uczniów. Jeszcze o godz. 13 brakowało 179 pedagogów w 13 warszawskich szkołach.

onet/medianarodowe
REKLAMA

Komentarze