REKLAMA

Rekordowa frekwencja w wyborach za granicą

Rekordowa frekwencja w wyborach za granicą

Chętnych do oddania swojego głosu za granicą było ponad 387 tysięcy obywateli. Z tej liczby 343 tysiące oddało swój głos korespondencyjnie. Pomimo pandemii frekwencja w była zaskakująco wysoka. Podobnie jak w całym kraju.

 Mimo pandemii i związanej z nią sytuacji międzynarodowej, w wyborach Prezydenta RP za granicą odnotowano rekordową frekwencję. Do obwodowych komisji wyborczych w polskich placówkach dyplomatyczno-konsularnych dotarła zdecydowana większość kart wydanych w głosowaniu korespondencyjnym- podano w informacji Biura Rzecznika Prasowego MSZ.

REKLAMA

Głosowanie korespondencyjne

W wielu krajach głosowanie mogło odbyć się tylko drogą korespondencyjną. Takie były wytyczne w związku z zagrożeniem pandemicznym. Tak odbyło się mi. W USA. Chętnych do głosowania było 33 827 osób. Ta liczba jest to o 52 procent wyższa niż w wyborach prezydenckich w pierwszej turze 5 lat temu. W wielkiej Brytanii chętnych do głosowania było 129 331 osób. Wybory tam również mogły odbywać się tylko listownie. Do komisji spłynęło 87 procent kart wydanych do głosowania. W Irlandii, gdzie głosować mogło 21 715 wróciło 92 procent.

Wzrost liczby osób chcących zagłosować odnotowano również w krajach takich jak: Norwegia 13 867, Holandia 16 714 oraz Francja 11 661.

Osoby, które chcą zagłosować w drugiej turze a nie znalazły się liście podczas pierwszego głosowania powinny zgłosić się do 29 czerwca 2020 roku do godziny 24.00 czasu lokalnego. Natomiast wyborca nieujęty w spisie wyborców u konsula, chcący zapisać do głosowania osobistego w obwodzie głosowania, w którym będzie to możliwe, zgodnie z rozporządzeniem MSZ ma czas do dnia 9 lipca 2020 roku do godziny 24.

Źródło: PAP

REKLAMA

Komentarze