REKLAMA

Putin uważa działania Zachodu wobec Białorusi za bezprecedensowe

Putin uważa działania Zachodu wobec Białorusi za bezprecedensowe

Rosyjski Prezydent Władimir Putin oskarżył inne państwa o czynną działalność polityczną na Białorusi w celu zmiany władz. Mówił o dobrych relacjach Aleksandrem Łukaszenko oraz jego państwem. Prezydent Emmanuel Macron obiecał liderowi białoruskiej opozycji pomoc w uwolnieniu więźniów politycznych.

REKLAMA

Dzisiaj Prezydent Rosji wypowiedział się na temat stosunków jego kraju z Białorusią, a także krytykuje międzynarodowe rządy o wprowadzanie nacisków na władze w Mińsku oraz wpieraniu białoruskiej opozycji – „Biorąc pod uwagę tę niełatwą sytuację, w której znalazła się Białoruś, w tym w warunkach bezprecedensowej presji z zewnątrz po wyborach prezydenckich, chcę jeszcze raz powtórzyć, że relacje Rosji i Białorusi nie zmieniają się w zależności od czasu i koniunktury, a mają mocne fundamenty” – powiedział Władimir Putin.

Zobacz także: „Jadwiga Nielojalna”. Emilewicz opuszcza Jaroslawa Gowina, będzie teraz wspierać „jedność” w Zjednoczonej Prawicy

W specjalnym nagraniu wideo dla uczestników Forum Regionów Rosji i Białorusi mówił również o tym, iż więzi pomiędzy tymi dwoma krajami są ogromne. Określił wspólne stosunki jako braterskie, dobrosąsiedzkie oraz autentycznie sojusznicze.

Cichanouska prosi Francuzów o pomoc

Swietłana Cichanouska jako lider białoruskiej opozycji w oczach międzynarodowej elity poprosiła francuskiego przywódcę o pomoc w uwolnieniu więźniów politycznych. Spotkanie odbyło się we wtorek w litewskiej stolicy. Emmanuel Macron obiecał pomóc jej w rozmowach z mińskimi władzami oraz pragnie wesprzeć jej działania na rzecz zatrzymanych.

„Obiecał nam, że zrobi wszystko, aby pomóc w negocjacjach podczas tego kryzysu politycznego w naszym kraju (…) i zrobi wszystko, aby pomóc uwolnić wszystkich więźniów politycznych” – mówiła Cichanouska w rozmowie z dziennikarzami.

Od wyborów prezydenckich z 9 sierpnia na Białorusi dochodzi do protestów przeciwko sfałszowaniu ich wyników. Opozycja nie uznała rządzącego od 1994 r. Aleksandra Łukaszenki za prawowitego prezydenta wybranego na kolejną kadencję. Według oficjalnych wyników wybory miał wygrać Łukaszenka zdobywając ponad 80 proc. głosów.

onet/pap

REKLAMA

Komentarze