REKLAMA

Opinia [Nowak]: Przywróćmy edukacji zdrowy rozsądek

Opinia [Nowak]: Przywróćmy edukacji zdrowy rozsądek

Po latach studiów, czasu spędzonego w bibliotekach, na kursach, egzaminach, pewnie niejeden mógłby zostać najlepszym nauczycielem, wypruwać sobie żyły, robić dobrą minę do złej gry, tylko że marna to pociecha, bowiem nagroda za poświęcenie niewarta trudu, gdyż każdego miesiąca przeliczałby pieniądze, co by starczyło na opłacenie rachunków.

Niegdyś zawód nauczyciela oznaczał prestiż. Dzisiaj jest pracą jak każda inna, zaś szkoła stała się przyczółkiem dla kobiet w średnim wieku jako uzupełnienie pensji małżonka. W konsekwencji, mimo starań, każdego roku mury szkół opuszczają miękkie pokolenia, ponieważ w szkole brakuje silnej ręki, wzorców godnych naśladowania i męskiego autorytetu.

Istnieje jeszcze szkoła? Czy mamy hodowle?

Pracownik korporacji i tak przejdzie wewnętrzne szkolenia. Potem nauczyciele biadolą o niskim poziomie nauczania.

Poziom coraz słabszy, bo stworzono system, by słabe jednostki ciągnęły w dół zdolne. A więc szkoła dziś wyrówna, zaś o zepchnięcie zadbają media pod hasłami rzekomej „tolerancji”, prowadząc cichą, ale permanentną seksualizację dzieci.

Zarobki? Służba publiczna domaga się podwyżek? Przecież stworzono Rzeczpospolitą Usługową! Z czego płacić? Kto ma płacić? Można zawsze sprowadzić kolejny bank, niech prowadzi kreatywną księgowość i drukuje $. Cel jest jeden – stworzenie głupiego społeczeństwa, które nie będzie potrafiło produkować tego, co zużywa.

Więc młodzi ludzie, nauczeni jedynie rozwiązywać testy, niewiele potrafiąc, kończą studia i lądują w korporacji, w knajpie, w sklepie z ciuchami, albo myślą o emigracji. Może byłoby lepiej, gdyby poszli do zawodówki, ale szkoły zawodowe niszczono przez ostatnie lata. Brakuje lekarzy, specjalistów kolejki?

Wmawia się młodzieży, że mają iść na studia, a szkółki niedzielne, co oferują szybkiego magistra, od lat rosną jak grzyby po deszczu, a paleta bzdurnych kierunków do wyboru, do koloru. Więc, o jakim mówimy poziomie?

Nowy proletariat: po pracy pójdzie na spotkanie z coachem, by podbudować się psychicznie, w najlepszym wypadku 50 twarzy do poduszki, a swoją legitymację partyjną odbije przed wejściem do open space.

Sedno: niepotrafiące wytworzyć niczego użytecznego społeczeństwo, po szybkiej magisterce, nie produkując, nie konstruując, nie szyjąc i tak dalej, chce kupić iPhone’a, pralkę, buty, więc pod koniec miesiąca otrzymuje gratyfikację za lojalność wobec spatologizowanego systemu na zakup iPhone’a, pralki, butów.

Już dzisiaj zadłużenie Polski oscyluje w granicach 300% PKB, demografię nie poprawią wyłącznie programy socjalne, na 38 mln Polaków pracuje 12 mln, a największe uposażenia dostają wykreowane na „gwiazdy” aktoreczki, modeleczki, celebryci, intelektualiści z „dotacji” – później mogą zarzucić parasol nad głowę i walczyć z rzekomą homofobią – w najgorszej sytuacji będzie tak zwana służba publiczna, choć wielu belfrów nadal nie zdaje sobie sprawy ze sytuacji i podcina sobie gałąź, na której siedzą, popierając tęczowe dni, seksualizację dzieci i inne „nowoczesne wynalazki”, mające zniszczyć w młodym człowieku zdolność rozwijania myślenia przyczynowo-skutkowego.

Wszystko by w dorosłym życiu było rozkapryszoną masą, od której nie wymaga się wiedzy, pracy, zwolnioną z odpowiedzialności za skutki własnych działań: zaszłam w ciążę – aborcja, ochrona środowiska – likwidacja kopalń, hodowla zwierząt = antysemityzm, kryzys ojcostwa, coraz większa liczba samotnych matek, problem starzenia się społeczeństwa – eutanazja itd.

Celem Ruchu Narodowego jest budowa odpowiedzialnego narodu, bo tylko taki naród będzie w stanie budować siłę gospodarczą, militarną, polityczną, dbać o kulturę, ochronę środowiska, zapewnić ochronę i prawidłowy rozwój dzieci.

autor:

Robert Nowak
REKLAMA

Komentarze