REKLAMA

Przedsiębiorczy jak Polak – czyli polskie firmy w światowej czołówce

Przedsiębiorczy jak Polak – czyli polskie firmy w światowej czołówce

Wielu ludzi w naszym kraju bezrefleksyjnie zachwyca się wszystkim co płynie do nas z zachodu. Ma to swoje odzwierciedlenie zarówno w kulturze, sztuce, muzyce jak i w gospodarce. Made in Germany „musi” być lepsze niż Made in Poland. Czy aby na pewno? Polak przecież także potrafi i często robi to lepiej niż inni.

REKLAMA

W zeszłym tygodniu wyjątkowo nie było nowego artykułu. Stało się tak, gdyż miałem mało czasu, a kolejny temat jaki wybrałem okazał się bardzo obszerny. Nie przedłużając tego wstępu, zapraszam do zapoznania się dziś z firmą, której historia to ponad 120 lat rozwoju mechanizacji rolnictwa w Polsce, 120 lat tradycji przemysłu opartego na rodzimym kapitale i 120 lat historii marki, która stworzyła teraźniejszość oraz tworzy przyszłość w dziedzinie produkcji pojazdów, maszyn i urządzeń dla potrzeb rolnictwa. Ta firma to… Ursus!

Ursus S.A. jest jedyną spółką z segmentu maszyn i urządzeń dla rolnictwa, która jest notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych. Obecnie firma skupia się na rozwoju i promocji, zarówno w Polsce jak i na rynkach eksportowych. Marka reprezentuje rodzimy, polski kapitał, a jej zakłady produkcyjne znajdują się w Lublinie, Dobrym Mieście i Opalenicy. Siła firmy płynie z wysokiej jakości i nowoczesności produktów oraz długoletniego doświadczenia w branży.

Historia Ursusa sięga roku 1893. Trzej inżynierowie: Ludwik Rossman, Kazimierz Matecki, Emil Schönfeld, wraz z czterema przedsiębiorcami: Stanisławem Rostkowskim, Aleksandrem Radzikowskim, Karolem Strassburgerem i Ludwikiem Fijałkowskim założyli w Warszawie przy ul. Siennej 15, Towarzystwo Udziałowe Specyalnej Fabryki Armatur. Pierwszym dyrektorem został Ludwik Rossman, a przedsiębiorstwo wytwarzało armaturę dla przemysłu cukrowniczego, spożywczego i gorzelniczego, hydranty przeciwpożarowe oraz armaturę centralnego ogrzewania i wodociągową. Znakiem firmy założyciele ustanowili „P7P”, oznaczające „Posag 7 Panien”, czyli posagi swoich córek, które posłużyły twórcom za kapitał początkowy. Armatura „P7P” była nieprzerwanie produkowana w fabryce aż do roku 1939.

W 1902 roku akcjonariusze podjęli decyzję o rozbudowie zakładu i rozszerzeniu asortymentu o silniki spalinowe, a zafascynowanie powieścią „Quo Vadis” sprawiło, że postanowili nadać firmie nową nazwę, która miała się kojarzyć z mocą, siłą i niezawodnością na wzór sienkiewiczowskiego Ursusa. Znak towarowy firmy zastąpiono nowym, stylizowanymi w kole zębatym trzema literami tworzącymi słowo URSUS. Od tej pory pełna nazwa brzmiała Towarzystwo Udziałowe Specyalnej Fabryki Armatur i Motorów URSUS.

W 1910 fabryka Ursus została przeniesiona na Wolę i znalazła się przy ul. Skierniewickiej 27/29. Pierwszym silnikiem spalinowym był dwusuwowy, jednocylindrowy silnik z zapłonem gruszkowym o mocy 5 KM wzorowany na szwedzkim Bolinderze. Trzy lata później fabryka stała się głównym producentem spalinowych silników w Królestwie Polskim i jedynym ich dostawcą do Cesarstwa Rosji. Do początku I wojny światowej wyprodukowano ich ogółem 6000, o mocach od 5 do 450 KM. W oferowanym asortymencie pojawiły się także przewoźne silniki dla rolnictwa – tzw. lokomobile, silniki na paliwa ciężkie i spirytus, średnioprężne silniki dwu- i czterosuwowe o mocy do 60 KM, silniki na gaz ssany o mocy do 70 KM i wysokoprężne silniki Diesla o mocach do 80 KM, a później do 450 KM przeznaczone głownie dla elektrowni.

Nadszedł rok 1915. Armia rosyjska, wycofując się z Polski, zniszczyła zakład na Skierniewickiej i wywiozła część maszyn w głąb swojego kraju (typowe działanie dla tego narodu). Mimo zniszczeń fabryka Ursus szybko się odrodziła i po wojnie nadal funkcjonowała, a w latach 1916-1918 pod kierownictwem polskiego profesora Karola Taylora skonstruowano pierwszy prototyp polskiego ciągnika.

W 1920 roku przedsiębiorstwo przekształcone zostało w Fabrykę Silników i Traktorów „Ursus” Sp. Akc., a pierwsza maszyna, Tego typu zjechała z taśmy montażowej 2 lata później. Pierwotne projekty rozwojowe zakładały produkcję silników o mocy 600 KM i traktorów rolniczych. Problemy produkcyjno-finansowe firmy i sytuacja polityczna spowodowały jednak, że zaczęto także realizować zamówienia dla wojska. Obok remontów samochodów w Centralnych Warsztatach Samochodowych w Warszawie przy ul. Terespolskiej 34/36, fabryka przedsiębiorstwa przy ul. Skierniewickiej 27/29 podjęła produkcję maszyn do wytłaczania łusek do naboi, podstaw do karabinów maszynowych i montaż pocisków.

Rok 1923 przyniósł duże zmiany w rozwoju firmy. Od tego momentu znów na nowo nazwane Zakłady Mechaniczne „Ursus” Spółka Akcyjna, rozpoczęły seryjną produkcję pierwszych polskich ciągników rolniczych nazywanych ciągówkami. Ogółem do 1927r. wyprodukowano ich 100 sztuk. W latach 1923-1927 w podwarszawskiej wsi Czechowice (obecnie warszawska dzielnica Ursus) wybudowano Fabrykę Samochodów i Fabrykę Metalurgiczną. W tym okresie zaczęto produkować ciężarówki i autobusy. W 1928 roku wyprodukowano 300 szt., a w 1929 roku 350 szt. samochodów.

W 1930r. ZM „Ursus” Spółka Akcyjna została przejęta przez Bank Gospodarstwa Krajowego i włączona jako główny zakład, do struktur Państwowych Zakładów Inżynierii – PZInż, które produkowały w tym czasie głównie czołgi, ciągniki opancerzone kołowe i gąsienicowe, samochody pancerne, samochody „Ursus” i „Saurer” w wersji ciężarówek, wozy strażackie i pocztowe, a ponadto motocykle „Sokół” oraz silniki lotnicze, stacjonarne i rolnicze. W skład PZInż wchodziło sześć odrębnych zakładów: Fabryka Samochodów Ciężarowych „Ursus” (czołgi rozpoznawcze, czołgi lekkie 7TP, lekkie ciągniki artyleryjskie, ciężkie ciągniki typu C7P, silniki i podwozia „Saurer” do samochodów ciężarowych i autobusów), Fabryka Samochodów Osobowych i Ciężarowych (samochody „Fiat”, motocykle „Sokół 1000” i „Sokół 600” oraz samochody ciężarowe o ładowności 4t), Fabryka Silników i Armatur (silniki lotnicze i wysokoprężne silniki morskie oraz prefabrykaty do produkcji w pozostałych fabrykach PZInż.), Odlewnia Żeliwa i Metali Nieżelaznych (odlewy silników i zespoły podwozi do produkcji PZInż oraz odlewy ze stopów metali lekkich dla potrzeb przemysłu lotniczego), Stocznia Rzeczna Modlin (trałowce, motorówki patrolowe, pontony, sprzęt saperski, nadwozia do samochodów ciężarowych oraz przyczepy do pojazdów wojskowych) i Stacja Obsługi (naprawy głównie silników).

W latach 1939–1945 w czechowickich fabrykach Ursus Niemcy zorganizowali zakłady produkcyjno-remontowe czołgów i pomp lotniczych. W lipcu 1944 roku ukradli oni z fabryki całe wyposażenie i wywieźli wraz z częścią załogi do Oławy, Kaczanowa, Streitu i Wrocławia, a w grudniu zaminowali cały jej teren. Wówczas zaczęto zabezpieczać resztki ocalałego zakładu, do którego ściągnęła część dawnej załogi.

Już rok po zakończeniu II wojny światowej nowe władze państwowe podjęły decyzję o rozpoczęciu w Ursusie produkcji ciągników rolniczych. Wówczas zespół konstruktorów Politechniki Warszawskiej pod kierunkiem prof. Edwarda Habicha opracował dokumentację ciągnika Ursus C-45 z jednocylindrowym dwusuwowym silnikiem o pojemności 10,3 dm3 i mocą 45 KM. Pierwszy ciągnik był gotowy w 1947 roku wprost na 1. Maja, jako „dar robotnika i inżyniera dla brata chłopa”. W latach późniejszych dokonano wiele modernizacji pojazdu, który był produkowany w Ursusie do 1959 roku, a następnie w Gorzowie Wielkopolskim jeszcze przez kilka lat. W 1948 powstały państwowe Zakłady Mechaniczne „Ursus”.

Od roku 1958 produkowano jednoosiowe ciągniki rolno-ogrodnicze Ursus C-308, w którym zastosowano jednocylindrowy dwusuwowy silnik S261C produkcji WSM w Bielsku-Białej. W 1960 pojawił się legendarny Ursus C-325, uniwersalny czterokołowy ciągnik rolniczo-drogowy o klasycznej samonośnej konstrukcji z napędem na tylne koła, wyposażony w silnik wysokoprężny z bezpośrednim wtryskiem do komory spalania, chłodzony wodą, o mocy znamionowej 25 KM. Badania eksploatacyjne i porównawcze prowadzone przez Instytut Mechanizacji Rolnictwa wykazały, że Ursus C-325 był konkurencją dla ciągników czechosłowackich, niemieckich i angielskich. Ciągnik ten stał się protoplastą całej rodziny ciągników lekkich, a jego produkcja wraz z zmodernizowanymi wersjami trwała nieprzerwanie 34 lata aż do 1993 roku.

W roku 1961 pomiędzy Polską i Czechosłowacją podpisano umowę, w wyniku której powstał Polsko Czechosłowacki Ośrodek Badawczo Rozwojowy Ciągników (PCOBRC). W 1969 w wyniku owej współpracy ruszyła produkcja ciągnika Ursus C-385 o mocy 76 KM z napędem na tylną oś, który był pierwszym z rodziny ciągników ciężkich. Od 1971 w wyniku decyzji rządowych wstrzymano produkcję i dalszy rozwój polskich maszyn „rodziny U”, a dla firmy wybrano drogę rozwoju opartą na licencji firmy „Massey Ferguson”. Budowa licencyjnej fabryki w Ursusie i uruchomienie nowej produkcji finansowane były kredytem udzielonym przez międzynarodowe instytucje finansowe. Inwestycja została jednak przewymiarowana, w wyniku czego przedsiębiorstwo, nie mogąc wywiązać się z umowy, zaczęło popadać w długi.

W 1972 roku powstało Zrzeszenie Przemysłu Ciągnikowego „Ursus” z członkami: Zakłady Mechaniczne Ursus jako zakład wiodący, Zakłady Mechaniczne w Gorzowie Wielkopolskim, Zakłady Sprzętu Mechanicznego w Ostrowie Wielkopolskim, Kujawskie Zakłady Maszyn Rolniczych we Włocławku, Zakłady Metalowe Nimet w Nisku, Zakłady Sprzętu Mechanicznego w Chełmnie, Zakłady Mechaniczne w Sulęcinie, Zakłady Metalurgiczne w Lublinie, Zakład Doświadczalny Ciągników Rolniczych i Biuro Projektowo-Technologiczne.

Lata 1974-1984 były okresem rozbudowy, modernizacji, przystosowywania całego zrzeszenia do wymogów licencyjnych oraz dostosowywania konstrukcji ciągników MF do wymagań i potrzeb krajowego rolnictwa. Zarówno w Ursusie, jak i w zakładach filialnych wybudowano wówczas nowe fabryki z nowoczesnym parkiem maszynowym o zdolności produkcyjnej 75 tys. maszyn rocznie. W 85-tym roku istnienia firmy, 20 kwietnia 1978 roku zgłoszono do ochrony kolejny znak towarowy. W listopadzie w ramach szkolenia, z części dostarczonych przez licencjodawcę, rozpoczęto montaż ciągnika MF-235 o mocy 38 KM. Wkrótce uruchomiono produkcję krajowych części i po wprowadzeniu istotnych zmian konstrukcyjnych w 1984 z taśm montażowych zjechała pierwsza seria nowych ciągników MF-255 o mocy 47 KM.

Równolegle z rozwojem produkcji licencyjnej MF rozwijała się również produkcja ciągników ciężkich. W 1980 roku wznowiono prace w PCOBRC. Prace prowadzono przez kilka lat etapami, w wyniku czego powstawały modele Ursus: 1002, 1004 i 1604, a następnie w 1984 Ursus 912, 914, 1012, 1014, 1222, 1224 i 1614. W 1983 firma osiągnęła zdolności produkcyjne na poziomie 50 tys. rocznie.

Po transformacji ustrojowej nastąpił podział Zrzeszenia, z którego powstały Zakłady Przemysłu Ciągnikowego „Ursus”. Przeprowadzono głęboką restrukturyzację firmy, w wyniku której w 9 polskich miastach powstało wiele nowych podmiotów gospodarczych, produkcyjnych i usługowych, które były prywatyzowane i restrukturyzowane. Część z nich upadła nie mogąc odnaleźć swojego miejsca na rynku, a w 2001 z głównej części holdingu powstały: Fabryka Ciągników „Ursus” Sp. z o.o. i Lubuskie Zakłady Mechaniczne Sp. z o.o w Gorzowie Wielkopolskim, które w 2003 roku wspólnie z Przedsiębiorstwem Handlu Zagranicznego „Bumar” utworzyły nowe przedsiębiorstwo o nazwie „Ursus” Sp. z o.o.

W latach 1998-2003 unowocześniono ciągniki poprawiając ich ergonomiczność, opracowano nową stylistykę, wdrożono do produkcji całkowicie nowe maski uchylne, błotniki i dachy kabin. W 2006 roku taśmę produkcyjną opuścił 1,5 milionowy ciągnik, a 2 czerwca otwarto Muzeum Historii Ursusa. W lutym 2010 wprowadzono nowy logotyp. Ursus wprowadził także nową gamę ciągników rolniczych o mocach 50-160 KM, dostosowanych do potrzeb i oczekiwań klientów. Przełomowym rokiem był 2011, kiedy to spółka połączyła siły z innym rodzimym producentem maszyn dla rolnictwa spółką POL-MOT Warfama SA. Nastąpił dynamiczny rozwój firmy, a do produkcji wprowadzono prasy zwijające oraz owijarki i zbieracze bel, które stanowią kompletną linię technologiczną do zbioru i przechowywania zielonek, siana i słomy.

Dziś Ursus SA to największy polski producent ciągników i maszyn rolniczych, a także lider segmentu elektromobilności. Do grupy kapitałowej należą URSUS S.A. – podmiot dominujący, Ursus sp. z o.o., URSUS BUS S.A., URSUS Zachód sp. z o.o., AIU+ SP. Z O.O. Produkty Ursusa odpowiadają na oczekiwania i potrzeby wszystkich pokoleń rolników – łączą w sobie tradycję polskiej motoryzacji z nowoczesnością i światową jakością. Równolegle Spółka z sukcesem rozwija segment transportu miejskiego oferując ok. 10 modeli autobusów i trolejbusów miejskich, w tym także autobusy elektryczne i hybrydowe. Do spółki należą trzy zakłady produkcyjne: w Dobrym Mieście, w Opalenicy i największy w Lublinie, gdzie zatrudnionych jest około 800 osób. Ursus produkuje rocznie ok. 1,5 tysiąca ciągników i kilka tysięcy maszyn rolniczych. Grupa jest kluczowym inwestorem regionu lubelskiego, gdzie rozwija swoje zaplecze produkcyjne i badawczo-rozwojowe. Ursus R&D współpracuje z inżynierami z Politechniki Lubelskiej oraz z Wojskową Akademią Techniczną w Warszawie. Firma chce wykorzystać siłę marki oraz potencjał polskich inżynierów i konstruktorów do stworzenia w Lublinie nowoczesnego centrum badawczo-produkcyjnego.

Produkty Ursusa docierają do klientów w kraju i na świecie, w tym do Czech, Belgii, Holandii czy Pakistanu. Z 1,5 mln ciągników wykorzystywanych w Polsce, ok. 700 tys. to ciągniki Ursus. W ostatnich latach Ursus znalazł się w czołówce polskich eksporterów do Afryki. W 2013 roku, w ramach umowy pomiędzy rządami Polski i Etiopii, grupa zawarła umowę ze spółką METEC na dostawę 3 tysięcy ciągników, wyposażenie centrów serwisowych, dostawę części zamiennych do ciągników oraz szkolenia. W 2015 roku podobną umowę udało się zawrzeć z Tanzanią. Polskie ciągniki zdominowały nie tylko rodzime rolnictwo, ale również sięgnęły po zagraniczne rynki w ponad 50 krajach na całym świecie. Grupa Ursus dostarcza dziś także autobusy i trolejbusy do wielu miast Polski. Spółka myśli również o elektrycznych samochodach. Siła polskiej firmy jest przykładem sukcesu jaki można odnieść jeśli się ma ambicje, cele i je realizuje. Ursus udowadnia, że Polak potrafi, a polski produkt to synonim wysokiej jakości i dobrej ceny. Mamy z czego być dumni.

autor:

Mateusz Matyszczyk
REKLAMA

Komentarze