REKLAMA

Prezydent Francji, Emmanuel Macron w Polsce. Będą wspólne interesy?

Prezydent Francji, Emmanuel Macron w Polsce. Będą wspólne interesy?

Prezydent Francji odwiedza Polskę. Razem z nim przyjedzie kilku francuskich ministrów. Będą wspólne interesy między Paryżem i Warszawą?

Prezydent Francji, Emmanuel Macron odwiedza Polskę. Dwa dni będzie w Krakowie. Razem z nim przyjedzie kilku francuskich ministrów, którzy mają załatwiać tutaj z polskimi odpowiednikami różne interesy. Chodzi tu o ministrów spraw zagranicznych, gospodarki, finansów, obrony i klimatu. Minister Konrad Szymański skomentował wizytę Francuzów w następujący sposób: „Dotyczyć ona będzie nie tylko relacji dwustronnych, ale też współpracy na forum Unii Europejskiej, gdzie są między nami tematy, które dzielą”.

„Na spotkaniu ministrów ds. europejskich zrobiliśmy pewien rozbieg do tej wizyty, oznaczając różne obszary tematyki unijnej, gdzie potrzebna jest większa współpraca. Sytuacja dojrzała do tego, by zrozumieć, że bez porozumienia z Polską, przyszłość UE jest niepewna” – kontynuował. Według niektórych, Emmanuel Macron ma zachęcać polskie władze do wysłania żołnierzy w rejon Sahelu w ramach interwencji zbrojnej Barkhane. Według doradców Macrona, Francja może zaakceptować polskie „nieprzyjmowanie imigrantów” w zamian za udział w działaniach Sahelu i udział finansowy w polityce imigracyjnej UE.

ZOBACZ TAKŻE: PiS odbiera 100 milionów złotych Senatowi, daje je ministerstwom

Francuzi podobno chcą też nas namawiać na zakup swoich okrętów wojennych. Według większości komentatorów Emmanuel Macron chce uspokoić relacje na linii Warszawa-Paryż, a wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej spowodowało, że prezydent Francji jest gotowy na „zwrot na wschód” w polityce zagranicznej. Jednak nawet francuskie media przyznają, że do tej pory Emmanuel Macron zachowywał się wobec Polski arogancko, a chęć zbliżenia z Rosją może budzić niechęć polskiego rządu do resetu relacji z Macronem. To może być bardzo ciekawa wizyta w kontekście przyszłości Unii Europejskiej.

REKLAMA

Komentarze