REKLAMA

Praca już nie tylko dla Ukraińców. Szybko przybywa etatów dla imigrantów z Nepalu, Indii i Bangladeszu

Praca już nie tylko dla Ukraińców. Szybko przybywa etatów dla imigrantów z Nepalu, Indii i Bangladeszu

Przez pierwsze półrocze b.r. w Polsce podjęło pracę tyle samo pracowników z Azji, ile w całym roku poprzednim. Ten trend zdaniem specjalistów będzie się utrzymywać.

Są trzy państwa azjatyckie, które stają się istotnymi źródłami pracowników: Nepal, Indie i Bangladesz. Czerpie z nich coraz więcej polskich pracodawców – mówi „Dziennikowi Gazecie Prawnej Marcin Kołodziejczyk z pośredniczącej w zatrudnianiu obcokrajowców Grupy Progres, nie ukrywając że firma jest tak dalece zainteresowana kolejnym, iż planuje otworzyć oddział na Dalekim Wschodzie.

Brak obrazka

Gazeta przytacza też opinie szefów działów HR kilku dużych firm:

Wydrenowaliśmy już Ukrainę i zaczynamy coraz łapczywiej patrzeć na Azję.

REKLAMA

Podobnie wypowiada się Bogusław Mrzygłód, zastępca dyrektora ds. handlu i marketingu w Remaku. Ta firma z branży energetycznej od roku zatrudnia 60 spawaczy z Indii.

Zostało nam kilku ostatnich pracowników. Po prostu pokończyły im się roczne kontrakty, a na taki czas mogliśmy ich zatrudnić. Za jakiś miesiąc zaczniemy jednak planować budżet na przyszły rok i będziemy też mogli rozważyć, czy uda nam się sprowadzić z zagranicy kolejną partię pracowników – powiedział Mrzygłód.

W Polsce trudno o dobrych i doświadczonych spawaczy. Nasze szkoły niestety nie przygotowują wystarczająco wielu takich specjalistów. Na tych z Ukrainy nie mamy szans, bo większość z nich zatrudniają rosyjskie firmy w rodzaju Gazpromu. Zostają więc rynki azjatyckie. A tamtejsi pracownicy są nieźli i już teraz powszechnie pracują w Arabii Saudyjskiej. To, że i do nas zaczną być masowo sprowadzani, to tylko kwestia czasu – dodaje Mrzygłód.

REKLAMA

źródło:

Dziennik Narodowy
Polub fanpage Dziennik Narodowy na Facebooku
REKLAMA

Komentarze