REKLAMA

Potężna eksplozja w Bejrucie. Zamach czy katastrofa?

Potężna eksplozja w Bejrucie. Zamach czy katastrofa?

Po potężnym wybuchu w Bejrucie, którego siłę szacuje się na około 250 ton trotylu, powstało wiele pytań. Oficialna wersja jest taka, że do tragedii doszło w wyniku ekspolzji ok. 3000 ton saletry amonowej, przechowywanej w magazynie portowym.

REKLAMA

W pierwszej kolejności trzeba zaznaczyć, że saletra nie jest materiałem wybuchowym, a jedynie łatwopalnym. Mimo znacznej ilości składowanego materiału w magazynie, eksplozja, którą widzieliśmy, nie przypominała tej, która powstaje w wyniku detonacji znacznej ilości nawozu rolniczego. Donald Trump powiedział wprost, że to była bomba, niewiadomo tylko jaka. Bardzo prawdopodobna wersja zdarzeń, to taka, że Liban magazynował tam inny rodzaj materiałów wybuchowych. Do tragedii miałoby dojść, w wyniku zaplanowanego ataku, wiele mówi się o Izraelu.

Zobacz także: Dr Martynowska zawieszona w wykonywaniu pracy lekarza. Powodem podważanie istnienia pandemii [+WIDEO]

Żydowskim przywódcom może nie podobać się fakt magazynowania sprzętu militarnego na terenie Bejrutu, izraelska agencja wywiadowcza (Mosad) mogła w ten sposób dać znak przywódcom Libanu, że nie wyraża zgody na dalsze zbrojenie w regionie. W mediach na całym świecie mówi się o katastrofie, unika się poruszania wątków niewygodnych dla Izraela, co z drugim kłamstwem, jakim jest pandemia covid, tworzy nową rzeczywistość. Nie skończyły się jeszcze wakacje, a już ruszyła do ataku piekielna maszyna manipulacji i dezinformacji. W radiu i telewizji jesteśmy bombardowani coraz to większym zagrożeniem, zagrożeniem – którego nikt nie widział. Nie ma już premiera Morawieckiego i prezydenta Dudy zwiastujących dobrą nowinę o końcu pandemii, są za to kolejne seane zastraszania. Czy leci z nami pilot ?

Zobacz także: Polska wysyła pomoc medyczna do Libanu

REKLAMA

Komentarze