REKLAMA

Posłowie KO zaprezentowali „wieżę Sasina”, by pokazać skalę niegospodarności. „Mount Everest to pikuś”

Posłowie KO zaprezentowali „wieżę Sasina”, by pokazać skalę niegospodarności. „Mount Everest to pikuś”

Posłowie Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk i Marcin Kierwiński w niecodzienny sposób zaprezentowali, jak wiele kart do głosowania zostało zmarnowanych po tym, jak 10 maja nie odbyły się wybory korespondencyjne. Obliczyli, że wysokość „wieży” ułożonej z 30 milionów kart wyniosłaby blisko 30 kilometrów. „Wieża Sasina przy Mount Evereście to pikuś” – stwierdził Tomczyk.

Wybory prezydenckie miały odbyć się 10 maja wyłącznie w formie korespondencyjnej. Choć ustawa wprowadzająca to rozwiązanie nie została podpisana przez prezydenta, rozpoczęto druk kart do głosowania (a także oświadczeń o samodzielnym oddaniu głosu i instrukcji głosowania). 

REKLAMA

Pakiety miała dostarczyć Poczta Polska, nadzorowana przez ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Politycy opozycji wskazują, że wicepremier odpowiada też za bezprawne zlecenie druku kart, które ostatecznie okazały się bezużyteczne. Z kolei Sasin twierdzi, że decyzję o druku kart przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych podjął premier na postawie ustawy „covidowej”. Minister aktywów państwowych utrzymuje też, że nie zna kosztu całej operacji. Portal tvn24.pl ustalił, że druk takiej liczby kart do głosowania to koszt blisko 70 milionów złotych. 

Posłowie KO zaprezentowali wieżę Sasina. „Budynek” liczy ponad 26 kilometrów

W czwartek w Sejmie ma dojść do głosowania nad wotum nieufności wobec ministra aktywów państwowych. Wniosek złożyła grupa posłów Koalicji Obywatelskiej. Przed głosowaniem na sali plenarnej, dwóch posłów KO – Cezary Tomczyk i Marcin Kierwiński – postanowiło zaprezentować „wieżę Sasina”, czyli „budowlę” złożoną z wydrukowanych przed wyborami kart, która ma posłużyć za symbol niegospodarności rządu PiS.

– To gigantyczna niegospodarność, którą można przeliczać na miliony złotych. Miliony złotych, które mogły w czasie epidemii trafić do firm i pracowników, a zostały przez pana Sasina zmarnowane. Skala amatorszczyzny i partactwa na stałe zapisze się w polskiej historii. Kopertowa usługa Sasina miała tak naprawdę sprawić przyjemność Jarosławowi Kaczyńskiemu. Chcemy zaprezentować, jaka naprawdę jest skala tej niegospodarności – mówił Kierwiński, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej.

Z jak wielu kartek zbudowana jest więc „wieża Sasina”? – W pakiecie wyborczym znalazło się aż 9 kartek A4. Wydrukowano 30 milionów pakietów, które miały trafić do obywateli. Daje nam to w sumie 270 mln kartek A4. Do druku pakietów wykorzystano 540 tysięcy ryz papieru. Jedna ryza papieru ma dokładnie 5,5 cm wysokości – wyliczał Tomczyk. 

– Jak państwo sądzą – jaką wysokość mają pakiety Sasina, gdyby te kartki ułożyć jedna na drugiej? Czy zrobi się nam z tego wysokość kamienicy w jakimś mieście, np. w Sieradzu? Nie, to ciągle za mało. Czy myślą państwo, że jeśli ułożymy 270 mln kartek to wyjdzie nam z tego Pałac Kultury? To był, szczerze mówiąc, mój typ – że będzie to 230 metrów. Nie, ciągle za mało. Czy myślą państwo, że jest to może Burj Khalifa, czyli najwyższy budynek świata, który znajduje się w Dubaju? To ciągle za mało. Czy będzie to w takim razie Mount Everest, najwyższa góra świata, 8848 m n.p.m.? – dopytywał poseł KO.

– Jeżeli ułożymy jedną kartkę na drugiej to wyjdzie nam wieża Sasina, która mierzy blisko 30 km. Wieża, która przy Mount Everest i Burj Khalifa, to pikuś. Jeśli ktoś, zastanawiał się, po co została wycięta puszcza, to już wie. Właśnie, by wydrukować te karty – podsumował Tomczyk.

Źródło: gazeta.pl

REKLAMA

Komentarze