REKLAMA

Polskie dziedzictwo na Kresach zagrożone. Groźna ustawa Wjatrowycza

Polskie dziedzictwo na Kresach zagrożone. Groźna ustawa Wjatrowycza

REKLAMA

Portal Kresy.pl informuje, że ukraiński IPN planuje opracować ustawę o „dekolonizacji”. Jeśli ustawa wejdzie w życie istnieje realna szansa na zniszczenie polskiego dziedzictwa na Kresach.

Na czym będzie polegać ustawa? Jak twierdzi szef IPN, Wołodymyr Wjatorowycz dekolonizacja Ukrainy ma polegać na zerwaniem z „imperialną spuścizną”, a więc tymi rzeczami, które nie podlegały ustawie o dekomunizacji.

Dekomunizację można nazwać tylko pierwszym etapem dekolonizacji, ponieważ ściągając warstwę komunistycznego ciężaru, totalitarnej przeszłości, często napotykamy rosyjską imperialną przeszłość, która jest często nie mniej antyukraińska od komunistycznej – informuje Wjatrowycz.

Czytaj także: Ukraińskie służby specjalne ścigają kibiców Śląska Wrocław. „Nazwali Lwów polskim miastem”

REKLAMA

To nie pierwszy raz, gdy szef UIPN jest przeciwny polskiej kulturze na Ukrainie. W zeszłym roku wyraził pogląd, że sama obecność lwów na Cmentarzu Obrońców Lwowa jest prowokacją. Uważa, że władze miasta powinny je stamtąd wywieźć.

W związku z działalnością ukraińskich pracowników IPN istnieje realna obawa o wykorzystanie powstającej ustawy do zniszczenia pozostałości polskiej spuścizny na Kresach.

Takie stanowisko wyraził m.in. dr Łukasz Adamski, który podkreślił na Facebooku – „Boję się, że takie prawo, w szczególności, jeśli zostanie napisane nieprofesjonalnie, może służyć jako kampania walki przeciwko wszystkiemu, co wiąże się z Rosją (np. pomnik [carycy] Katarzyny w Odessie), a w najgorszym przypadku także z dziedzictwem kulturowym innych sąsiednich narodów, w tym Węgrów, Rumunów czy Polaków. W tym przypadku może tylko spowodować napięcia w ukraińskim społeczeństwie i oczywiście w stosunkach z sąsiadami – sojusznikami Ukrainy”.

kresy.pl
REKLAMA

Komentarze