REKLAMA

Polski przemysł wrócił na właściwe tory. Zaskakująco dobre dane

Polski przemysł wrócił na właściwe tory. Zaskakująco dobre dane

Według badań IHS Markit, lipiec 2020 okazał się nadspodziewanie dobry dla polskiego przemysłu. Mocno odbiły w górę nowe zamówienia.

REKLAMA

Według badań ankietowych menadżerów do spraw zakupów w firmach przemysłowych tegoroczny lipiec był najlepszym okresem od dwóch lat. Na to przynajmniej wskazuje indeks PMI, który według najnowszych wyliczeń osiągnął wartość 52,8 pkt. Indeks notuje wartości od 0 do 100 pkt. i każdy odczyt powyżej 50 pkt. oznacza prognozę wzrostu w najbliższym czasie. 52,8 pkt. to wartość dość wysoka, bo historyczne maksimum dla naszego kraju wynosi 55,9 pkt.

W lipcu zwiększyła się liczba nowych zamówień otrzymanych przez polskich producentów. Tempo wzrostu nowych kontraktów było najszybsze od lipca 2018 – wskazano w raporcie, jednocześnie informując, że do czerwca liczba nowych zamówień spadała nieustannie przez 20 miesięcy i był to najdłuższy trend zniżkowy w 22-letniej historii badań.

Napływ nowych zleceń odnotowano zarówno na rynku krajowym jak i na rynkach zagranicznych. Eksport wzrósł po raz pierwszy od dwóch lat. Tempo wzrostu było jednak słabe w związku z ograniczającymi popyt obostrzeniami społecznymi wciąż obowiązującymi w wielu krajach.

To skutkowało wzrostem produkcji po raz pierwszy od października 2018, przy czym wskazano, że po części wynika to z realizacji zaległych kontraktów. Przedsiębiorcy byli przy tym optymistyczni odnośnie produkcji w najbliższych 12 miesiącach.

Wskaźnik zatrudnienia do poprawy

Cały czas kuleje jednak wskaźnik zatrudnienia. Jego poziom ponownie się obniżył, a „niepewność odnośnie długofalowych skutków gospodarczych pandemii sprawiła, że optymizm biznesowy wzrósł tylko nieznacznie od zeszłego miesiąca” – czytamy w raporcie. To wskazuje, że przedsiębiorcy obawiają się nowych kosztów i wciąż nie są pewni przyszłości.

W lipcu zatrudnienie znów spadło, choć warto wspomnieć, że trend zniżkowy rozpoczął się długo przed wybuchem pandemii koronawirusa. Poziom zatrudnienia obniża się niemal nieustannie od października 2018 (z wyjątkiem dwóch miesięcy). Tempo spadku powróciło do średniego poziomu sprzed kryzysu” (trend obserwowany od ponad dwóch lat).

„Trzeci z rzędu duży wzrost głównego Wskaźnika PMI w końcu wywindował indeks powyżej neutralnego progu 50,0. Wskaźnik rejestrował negatywne wartości nieprzerwanie od października 2018, a lipcowy odczyt zakończył 20-miesięczny i zarazem najdłuższy od niemal 18 lat okres spadku” – podsumował ekspert IHS Markit, Trevor Balchin.

źródło: businessinsider.com.pl

Zobacz także: Szumowski zapowiada kontrole w sklepach. „Tutaj nie ma żadnych wymówek medycznych”

REKLAMA

Komentarze