REKLAMA

Policjant z Marsylii: „Mamy rozkazy, by zostawić w spokoju dilerów”

Policjant z Marsylii: „Mamy rozkazy, by zostawić w spokoju dilerów”

Szokujące doniesienia od francuskiej policji. Policjant z Marsylii wprost informuje: „Mamy rozkazy, by zostawić w spokoju dilerów”.

„Mamy rozkazy, by zostawić w spokoju dilerów i łapać klientów. Jeśli zaatakujemy ich siatki dystrybucji, to dilerzy podpalą blokowiska, zaczną plądrować supermarkety, napadać na tiry z żywnością. Więc przymykamy oczy” – informuje policjant.

Francja ma ogromne problemy związane z pandemią koronawirusa. Tymczasem na policję wyszła młodzież, która szuka dilerów, aby zakupić towar. Policjanci nie gmoą jednak z tym nic zrobić, bo otrzymali takie rozkazy. „Poza tym łapanie przestępców byłoby rasistowskie, ponieważ, jak mniemam, 95% lub więcej byłoby kolorowych” – dodają internauci zdumieni rozkazami.

To nie jedyne problemy Francji w czasie pandemii koronawirusa. Władze szukają pomocy nawet wśród imigrantów, którzy mogliby pomóc francuskiej gospodarce. Ci jednak nie mają zamiaru pracować. Na imigranckich przedmieściach również niewiele się zmienia. Scenariusz klasyczny: podpalone śmietniki na wabia, żeby zwabić patrol policji, a jak pojawia się radiowóz, to zostaje ostrzelany z pirotechniki.

Ogromne problemy z imigrantami mają również szpitale, które walczą z koronawirusem i wciąż przybywającymi pacjentami – w imigranckiej dzielnicy Paryża dyrekcja szpitala musiała zatrudnić ochroniarzy, żeby pielęgniarki i lekarze mogli spokojnie dojść chociaż kilkaset metrów do metra. Byli codziennie napadani, jako jedyne osoby na ulicy.

REKLAMA

Komentarze