REKLAMA

Polacy oczekują jeszcze więcej obiecanek od Prawa i Sprawiedliwości

Polacy oczekują jeszcze więcej obiecanek od Prawa i Sprawiedliwości

REKLAMA

500+ na pierwsze dziecko? Obniżka podatków? Dodatkowa emerytura dla seniorów? Obiecane! Ale czy Prawo i Sprawiedliwość obiecało już wszystko? Niekoniecznie.

Jak wynika z badań przeprowadzonych dla Wirtualnej Polski i money.pl, zdecydowana większość Polaków chciałaby dłuższych urlopów wypoczynkowych.

Aż 64 proc. badanych jest zdania, że rząd powinien zwiększyć liczbę dni wolnych w ciągu roku. Zaledwie 16 proc. badanych jest przeciwnego zdania i nie chce żadnych zmian. Co piąty Polak – 20 proc. badanych – nie ma na ten temat zdania.

Zapytano nie tylko o to, czy rząd powinien wprowadzić korekty w liczbie dni wolnych, ale również, jak ocenia się 26 dni urlopu wypoczynkowego (dla osób, których staż pracy wynosi ponad 10 lat).

Polacy w większości mówią wprost: dotychczasowy wymiar urlopu wypoczynkowego to za mało. Taką odpowiedź zadeklarowało 64 proc. badanych. Zaledwie 6 proc. badanych twierdzi, że urlopu Polacy mają zbyt wiele i powinien on zostać ograniczony.

W tej chwili pracownicy etatowi mogą liczyć na 20 lub 26 dni urlopu wypoczynkowego w ciągu roku.

Wszystko zależy od stażu pracy – zwiększa się on po osiągnięciu 10 lat stażu. Co istotne, okres studiów również wlicza się do puli.

REKLAMA

Ukończone studia wyższe odpowiadają 8 latom stażu pracy. W efekcie większość pracowników w Polsce może cieszyć się z 26 dni wolnego w ciągu roku.

Kolejna obiecanka PiSu?

„Prawo i Sprawiedliwość z pewnością doskonale zdaje sobie sprawę, że w temacie dni wolnych można jeszcze coś obiecać. Wyniki badań nie dziwią. Wiemy doskonale, że Polacy w ciągu tygodnia przepracowują więcej godzin niż ich koledzy z innych krajów Europy Zachodniej. Nie oznacza to jednak, że czas na debatę o wydłużeniu urlopów.” – studzi nastroje Jeremi Mordasewicz, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan.

„Jest za wcześnie, bo wciąż gonimy Zachód.” – mówi.

„Z dniami wolnymi jest jak z podatkami. To znaczy, że muszą być utrzymywane na optymalnym poziomie. Zbyt mało dni wolnych oznacza przemęczonych pracowników, których wydajność dramatycznie spada. W efekcie traci gospodarka. Zbyt wiele dni wolnych oznacza, że nie ma komu pracować i znów traci gospodarka.” – dodaje Mordasewicz. Wskazuje jednak, że w roku wyborczym PiS może jeszcze zaskoczyć.

Jak? Dorzucając jeden dzień świąteczny w roku. W tej chwili Polacy mają 13 dni świątecznych – ustawowo wolnych od pracy. Od dawna pojawia się temat na przykład wolnego w Wielki Piątek.

„PiS nie zdecyduje się na mieszanie w urlopach, ale ustawowe dni wolne od pracy to inny temat. W zasadzie możliwości są dwie: Wielki Piątek lub 24 grudnia, czyli wigilia Bożego Narodzenia.” – komentuje Mordasewicz.

money.pl

REKLAMA

Komentarze