REKLAMA

Wiceszef podkomisji smoleńskiej: Są kolejne dowody na wybuch. Przeprowadziliśmy analizy

Wiceszef podkomisji smoleńskiej: Są kolejne dowody na wybuch. Przeprowadziliśmy analizy

Wiceszef podkomisji smoleńskiej przekonuje, że komisja jest w posiadaniu dowodów rzeczowych, które kolejny raz wskazują na eksplozję materiałów wybuchowych.

Zastępcą przewodniczącego podkomisji smoleńskiej jest Kazimierz Nowaczyk, który wyniki prac zagranicznego zespołu przedstawił dla „Gazety Polska Codziennie”. Eksperci badali sprawę trotylu na wraku tupolewa.

Forensic Explosives Laboratory, które podlega brytyjskiemu ministerstwu obrony, potwierdziło, że szczątki wraku rządowego samolotu TU-154M zawierały ślady substancji uważanych za wybuchowe (w tym trotyl).

„Badania wykonane przez ekspertów z Anglii na tych samych próbkach potwierdziły, że nasze wcześniejsze ustalenia, przesłane prokuraturze w czerwcu ub.r., były słuszne” – powiedział Nowaczyk.

Czytaj także: Podkomisja smoleńska wydała do tej pory 5,9 mln zł – w tym ok. 900 tys. w tym roku

„W raporcie technicznym przygotowanym przez podkomisję smoleńską przedstawiono liczne dowody rzeczowe poświadczające, że w lewym skrzydle i lewym centropłacie doszło do wybuchu. To są bardzo silne przesłanki, których nie sposób ignorować. Przeprowadziliśmy analizy i eksperymenty, które potwierdziły, że zniszczenia, jakim uległ rządowy Tu-154M, mogły nastąpić jedynie w wyniku eksplozji materiałów wybuchowych” – podkreśla szef podkomisji smoleńskiej.

W katastrofie z 10 kwietnia 2010 r. zginął prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Życie straciło również wielu posłów, senatorów, przedstawicieli instytucji państwowych, wojskowych, działaczy społecznych i duchownych różnych wyznań, a także członkowie załogi samolotu.

gpc
REKLAMA

Komentarze