REKLAMA

PiS odwołał kuratora oświaty za słowa o LGBT. Minister tłumaczy decyzję

PiS odwołał kuratora oświaty za słowa o LGBT. Minister tłumaczy decyzję

Łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski został w zeszłym tygodniu odwołany ze stanowiska. Burzliwą dyskusję wywołały jego słowa o LGBT w TV Trwam, gdzie stwierdził, że obecnie „jesteśmy na etapie wirusa LGBT, to wirus dehumanizacji społeczeństwa, dehumanizacji młodych ludzi i odebrania im wartości”.

REKLAMA

 „Szanowni Państwo! Ogromnie dziękuję za wsparcie. Potwierdzam, że wczoraj otrzymałem informację o odwołaniu mnie z funkcji kuratora oświaty. Widziałem się z ministrem Piontkowskim jeszcze w środę. Nic o tym nie wspomniał” – napisał Wierzchowski na Twitterze. Następnie podziękował wszystkim zaangażowanym w sprawę.

W jednym z wywiadów były kurator skomentował także informację dotyczącą tego, że łódzka „Solidarność” od 2 lat domagała się jego dymisji. Powodem miało być sporo różnych zastrzeżeń wobec jego pracy m.in. sugerujących mobbing.

„Mobbing to poważny zarzut. Jeśli się go formułuje bez jakichkolwiek podstaw, to jest to przestępstwo fałszywego oskarżenia. Nikt z moich pracowników ani przełożonych takich zarzutów wcześniej wobec mnie nie formułował. Dlaczego dopiero teraz o tym się mówi? To próba zdyskredytowania mnie” – powiedział Wierzchowski.

Do sprawy odniósł się także minister edukacji Dariusz Piontkowski. Skomentował on, iż decyzja o odwołaniu łódzkiego kuratora była rozważana już od dawna i nie miała żadnego związku z jego medialnymi wypowiedziami.

https://twitter.com/D_Piontkowski/status/1297608794885828608

Piontkowski skrytykował tym samym postawę Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, która pierwsza publicznie sprzeciwiła się odwołaniu kuratora.

„Odwołanie nastąpiło bez jakiegokolwiek uzasadniania, w sytuacji, kiedy dzień wcześniej media mainstreamowe oraz politycy Lewicy i Platformy Obywatelskiej żądali jego dymisji za to, że pryncypialnie wypowiedział się w sprawie niezwykle gorących sporów związanych z ideologią genderową, LGBT, która wchodzi do szkół” – powiedział Ziobro.

„Niereagowanie na potężne emocje społeczne, które pojawiły się w internecie jest błędem, na który musieliśmy zareagować. Zareagowaliśmy słusznie” – stwierdził Prokurator Generalny.

źródło: Twitter/wp.pl/wnp.pl/wpolityce.pl

Zobacz także: Trzaskowski sformułuje nowy ruch obywatelski. O odejściu z PO nie ma jednak mowy!

Zobacz także:

REKLAMA

Komentarze