REKLAMA

Pięć medali i rekord świata. Znakomity występ polskich lekkoatletów

Pięć medali i rekord świata. Znakomity występ polskich lekkoatletów

Pięć medali (dwa złote, dwa srebrne i jeden brązowy) to dorobek reprezentantów Polski na zakończonych wczoraj wieczorem lekkoatletycznych Halowych Mistrzostwach Świata w Birmingham. Na najwyższym stopniu podium stanął Adam Kszczot w biegu na 800 m i męska sztafeta 4 x 400 m. To drugie złoto zostało okraszone rekordem świata!

REKLAMA

Worek z medalami rozwiązał w sobotę Kszczot. Polak był faworytem rywalizacji ośmiusetmetrowców. Wygrał bieg z czasem 1.47,47. To jego trzeci, a pierwszy złoty, medal na HMŚ. Wcześniej dwa razy triumfował w Mistrzostwach Świata na otwartym stadionie.

W ostatnim dniu czempionatu pierwszy medal dla Polski padł łupem Marcina Lewandowskiego. Nasz reprezentant z czasem 3.58,39 zdobył srebro w biegu na 1500 m. To jego pierwszy krążek na tej imprezie. Zwyciężył Etiopczyk Samuel Tefera – 3.58,19.

Włochy wybrały parlament. “W Berlinie i Brukseli patrzą z niepokojem”

Kolejne srebro dołożyły polskie sztafecistki w rywalizacji 4 x 400 m. Biało- czerwone w składzie: Justyna Święty-Ersetic, Patrycja Wyciszkiewicz, Aleksandra Gaworska, Małgorzata Hołub-Kowalik pobiły jednocześnie rekord Polski. Ich wynik to 3.26,09. Polki dobiegły do mety jako trzecie jednak zdyskwalifikowana została druga w rywalizacji sztafeta Jamajki. Triumfowały Amerykanki z rezultatem 3.23,85.

Najwięcej radości przyniosła nam jednak sztafeta męska. Polacy wystąpili w składzie: Karol Zalewski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk i Jakub Krzewina. Podopieczni trenera Józefa Lisowskiego przez większą część dystansu zajmowali drugie miejsce tuż za reprezentacją USA. Na ostatniej zmianie fenomenalnie pobiegł jednak Krzewina wyprzedzając tuż przed metą Vernona Norwooda. Polacy cieszyli się ze złota, ale największą sensacją okazał się ich czas. 3.01,77 to nowy rekord świata. Był to jedyny rekord globu ustanowiony na tych mistrzostwach.

Medalowe emocje dla Polski zakończył Piotr Lisek. Nasz tyczkarz stanął na trzecim stopniu podium. Jego wynik to 5,85. W Birmingham powtórzyło się podium z poprzednich HMŚ w Portland. Liska pokonali Francuz Renaud Lavillenie – 5,90 i Amerykanin Sam Kendricks – 5,85 (miał mniej strąceń niż Polak).

Biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce w klasyfikacji medalowej. Triumfowały Stany Zjednoczone przed Etiopią.

Zobacz też.

 

REKLAMA

Komentarze