REKLAMA

Piątka dla zwierząt trafi do kosza? Trwa gorąca dyskusja wewnątrz PiS

Piątka dla zwierząt trafi do kosza? Trwa gorąca dyskusja wewnątrz PiS

Pojawiają się coraz bardziej jasne komunikaty z wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości o porzuceniu w obecnej formule ustawie o ochronie zwierząt. Piątka dla zwierząt miałaby uzyskać nową formę, wcześniej wypracowaną przez resztę członków partii. Kierownictwo złagodziło swoje oczekiwania, gdy na horyzoncie pojawiła się utrata większości parlamentarnej.

REKLAMA

Zgodnie z doniesieniami portalu informacyjnego „Interia” kierownictwo PiS w obawie przed utratą większości parlamentarnej zmierza w kierunku zamrożenia projektu ustawy o ochronie zwierząt. Dla zachowania jedności partii i klubu parlamentarnego maja zostać podjęte negocjacje wewnętrzne w sprawie wypracowania nowego projektu.

„Naszym głównym założeniem jest osiągnięcie celów, które są zapisane w ustawie. Po procedowaniu w Sejmie i Senacie mamy poprawki, poprawki do poprawek czy poprawki, które wzajemnie się wykluczają. Mamy legislacyjny węzeł gordyjski” – powiedział wice-rzecznik Radosław Fogiel.

Zobacz także: Borys ​Budka o oświadczeniu prezesa PiS: To podżeganie do wojny domowej

Przeciwnik „Piątki dla zwierząt”, a zarówno senator PiS Jan Maria Jackowski wypominał kierownictwu partii, że politycy którzy optowali i lobbowali za tą ustawą w nagrodę otrzymali posady ministrów i wiceministrów. Natomiast posłowie, którzy zagłosowali przeciwko ustawie zostali zawieszeni w członkostwie. Zastępca rzecznika prasowego PiS powiedział, że to są wygórowane żądania.

Rozłam w partii – kolejne zagrożenie utraty większości?

W ciągu ostatnich tygodni doszło do wielokrotnych rozmów pomiędzy tzw. buntownikami na czele z byłym ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim na temat bieżącej sytuacji oraz o kierunku rozwoju relacji po przegłosowaniu „Piątki dla zwierząt”.

„Stanowisko nie zostało jeszcze wypracowane, publicznego komunikatu należy oczekiwać najpewniej po Wszystkich Świętych. Niczego nie da się wykluczyć” – przekazał Interii jeden z uczestników rozmów.

Przeciwnicy ustawy w tym także senator Jan Maria Jackowski uważają, że nie powinno się teraz podejmować dyskusji nad tym projektem. Inni zaś mówią wprost, że nie należy nawet rozpoczynać nowych prac nad nową ustawą.

„Wszystkim nam zależy, aby „piątka dla zwierząt” była na trwale wycofana. Ze względu na skutki społeczne, postuluję, żeby nie wprowadzać nowego projektu i wstrzymać jakiekolwiek prace” – powiedział z kolei poseł Lech Kołakowski.

interia

REKLAMA

Komentarze