REKLAMA

Pełczyńska-Nałęcz o osłabieniu wartości unijnych – w Europie panuje strach przed katastrofą

Pełczyńska-Nałęcz o osłabieniu wartości unijnych – w Europie panuje strach przed katastrofą

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, była wiceminister spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska, wyraziła swoje obawy związane z kondycją wartości, które powinny przyświecać polityce unijnej. Jej artykuł „Normatywne imperium w kryzysie – czas na politykę wartości” to wyliczenie nowych zasad, jakie powinna ustalić Unia wobec państw, które nie postępują według jej wytycznych.

Pełczyńska-Nałęcz poza pełnieniem funkcji wiceministra w latach 2012-2014 była ambasadorem RP w Rosji od 2014 do końca lipca 2016 roku. Od tamtej pory działa w Fundacji im. Stefana Batorego, jako dyrektor programu „Otwarta Europa”. W ramach tej inicjatywy napisała artykuł, w którym opisuje jaką politykę powinna obrać Unia Europejska, aby państwa członkowskie postępowały według jej „wartości demokratycznych”.

Autorka sugeruje stworzenie „efektywnych instrumentów nacisku na rządy, które naruszają zasady praworządności”. Według niej można powiązać pobieranie funduszy z UE z poziomem przestrzegania prawa. Innymi słowy, państwa miałyby być szantażowane w imieniu odgórnie ustalanych zasad praworządności i demokracji.

Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że w trakcie kampanii wyborczej w Holandii i we Francji panował „strach przed katastrofą”. Istniało „zagrożenie” objęcia władzy przez opcje skierowane ku dobry narodu, a nie Unii. Jednocześnie zasugerowała pomysł utworzenia mechanizmów wspierających finansowo inicjatywy promujące idee i wartości europejskie. Według niej nastąpiłoby polepszenie poczucia wspólnoty w UE. Jasnym jest, że miałoby to na celu przeciwdziałanie wobec podmiotów niepoprawnych politycznie, czyli narodowych i nastawionych na odłączenie od demoliberalnych „wartości” unijnych.

W artykule znalazł się również zarzut wobec Węgier, jakoby miały one wpływ na obecną sytuację polityczną w Polsce. Według autorki polityka węgierska zasadniczo odbiega od założeń demokracji liberalnej. UE jak dotąd nie wystosowała zasadnych postanowień w tej sprawie, które powinny zatrzymać „łamanie praworządności”. Jej zdaniem brak restrykcji ekonomicznych i politycznych doprowadził do analogicznej sytuacji w Polsce.

kresy.pl

REKLAMA

Komentarze