Unia Europejska

Bruksela ma przygotowywać nowe założenia unijnej polityki leśnej. / fot. PAP/EPA/VIRGINIA MAYO / POOL

  • Unia Europejska ma w przygotowaniu plan zmiany unijnej polityki leśnej
  • O sprawie donosi “Nasz Dziennik”, który ostrzega przed potencjalnymi miliardowymi karami nałożonymi na Polskę
  • Komisja Europejska chce kompleksowej reformy unijnej polityki leśnej poprzez wprowadzenie nowych norm pochłaniania CO2
  • Zaproponowane przez KE rozwiązania pogłębią i tak wielki kryzys w polskim rolnictwie
  • Zobacz także: Konwój Wolności nie przejedzie przez Paryż. Francuskie władze zakazały protestów

Unia Europejska ostrzy zęby na polskie lasy

Komisja Europejska przygotowuje rozwiązania regulujące normy pochłaniania CO2 przez lasy dla każdego z państw członkowskich. W przypadku Polski propozycja wysokości tej normy jest tak znaczna, że wręcz nie do zrealizowania. A za nieosiągnięcie nałożonej normy projektowane są kary, które w naszym przypadku mogłyby być liczone w miliardach złotych.

– czytamy w “Naszym Dzienniku”.

Eurokraci chcą, aby polskie lasy pochłaniały 52 miliony ton dwutlenku węgla rocznie. Obecnie poziom absorbcji CO2 wynosi w Polsce 20-26 milionów ton. Kary nałożone na nasz kraj miałyby być gargantuiczne – rzędu 375 euro za tonę.

Zdaniem ekspertów, unijny organ próbuje przeforsować nierealne rozwiązania. Ich realizacja zajęłaby 20, a w skrajnych przypadkach nawet 30 lat. Unijne wymogi sprawiłyby, że Polacy nie mogliby wejść do lasów bez biletu – są to na razie jednak tylko domniemania. Ale jak pokazuje praktyka i zapędy eurokratów, absurdalny i dystopijny scenariusz może niebawem stać się rzeczywistością.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nasz Dziennik

Edward Miszczak

TVN7 nie uzyska koncesji na nadawnie? / fot. youtube/Magazyn VIVA!

  • Edward Miszczak odniósł się do działań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie kanału TVN7
  • W czwartek ma dojść do obrad KRRiT w sprawie popularnego kanału
  • Dzisiaj po raz kolejny może dojść do głosowania ws. przedłużenia koncesji dla TVN7
  • Obecna koncesja wygasa 25 lutego 2022 roku; stacja trzymana jest w niepewności
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Inflacja została nam wstrzyknięta ze Wschodu i z Zachodu

Edward Miszczak: Polują na TVN

Wieloletni dyrektor programowy stacji gościł w “Dzień Dobry TVN”, gdzie poruszył problem odmowy udzielenia koncesji naziemnemu kanałowi TVN7. Miszczak nie szczędził słów krytyki pod adresem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Kanał może spaść z ogólnopolskiej anteny już 25 lutego.

Wczoraj myśleliśmy, że zaczynamy kampanię promocyjną, a wystartowaliśmy z kampanią prośby do naszych widzów, bo tylko oni nam zostali, żeby na adres Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wysyłali maile z prośbą, by nie zabierano tego kanału.

– mówił gość “Dzień Dobry TVN”.

Dyrektor stwierdził, że nie rozumie powodów takiego stanowiska KRRiT.

Wszystko się zmienia: inflacja, pandemia, granica, tylko jedno się nie zmienia: polowanie na TVN. Skończyliśmy historię TVN24, mamy teraz historię TVN7. Nie rozumiem powodów. Kiedyś wiązałem z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji ogromne nadzieje, że będzie regulator, który zbuduje rynek, wesprze te inicjatywy, które nie oszczędzają, nie łamią prawa i robią bardzo dobrą telewizję.

– podsumował Edward Miszczak.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Konwój Wolności

Konwój Wolności nie przejedzie przez Paryż. / PAP/EPA/SEBASTIEN NOGIER

  • Konwój Wolności to międzynarodowa inicjatywa sprzeciwu wobec obowiązkowych szczepień, lockdownów i segregacji sanitarnej
  • Paryska policja przekazała w czwartek, że wydała decyzję o zakazie organizowania protestów w mieście
  • Serię tego typu zrywów zapoczątkowały Australia, Nowa Zelandia i Kanada
  • Tysiące obywateli blokuje ulice swoimi ciężarówkami, furgonetkami i ciągnikami w ramach obywatelskiego sprzeciwu wobec narastającego totalitaryzmu pandemicznego
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Inflacja została nam wstrzyknięta ze Wschodu i z Zachodu

Konwój Wolności zagrożony w Paryżu

W Paryżu za złamanie wydanego zakazu policyjnego grozą nawet dwa lata więzienia, 4 500 euro grzywny oraz zawieszenie prawa jazdy.

Ogłoszenie drakońskich kar to twarda reakcja władz na zapowiedzi francuskich kierowców, którzy mają dość paszportów covidowych i obostrzeń.

Francuscy motocykliści wyruszyli w środę m.in. z Nicei, Perpignan i Bayonne, by w piątek dojechać do Paryża. Na czwartek organizatorzy zaplanowali wyjazdy kierowców z miejscowości, takich jak: Brest, Quimper, Strasburg, Lille, Cherbourg, Tarbes, Foix czy Carcassonne. W Nicei ponad 200 osób zgromadziło się na jednym z parkingów. Wielu protestujących dzierżyło kanadyjskie flagi w geście solidarności z kierowcami tamtejszych ciężarówek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Mateusz Morawiecki

Warszawa, 10.02.2022. Premier Mateusz Morawiecki (C), wiceprezes Rady Ministrów, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk (L) i przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi / fot. PAP/Leszek Szymański

  • Mateusz Morawiecki wystąpił w czwartek na posiedzeniu sejmowej komisji ds. rolnictwa i rozwoju wsi
  • Rząd na początku lutego obniżył do zera stawkę VAT na nawozy
  • Premier mówił o wysokiej inflacji; winę zrzucił na Unię Europejską oraz Rosję
  • Szef rządu zapowiedział dopłaty do nawozów
  • Zobacz także: Straż Graniczna: Żołnierze białoruscy dokonali kolejnej prowokacji

Mateusz Morawiecki: Inflacja została nam wstrzyknięta

Ten czas jest szczególny. Wprawdzie zima jest czasem spokoju dla prac, ale też często niepokoju. Niepokoju o przyszłość. Niepokoju o to, co będzie z polskim rolnictwem i z polską wsią w obliczu wyzwań, z którymi się mierzymy.

– powiedział Mateusz Morawiecki w swoim wystąpieniu w trakcie posiedzenia komisji w Sejmie.

Nie ma co ukrywać, że żyjemy w okolicznościach huśtawki cenowej i inflacyjnej, która została nam wstrzyknięcia ze Wschodu i z Zachodu. Ze Wschodu, jeżeli chodzi o ceny gazu, bo Gazprom i Rosja mają znaczenie w dostarczaniu gazu na rzecz całej Unii Europejskiej, aczkolwiek nas interesuje Polska. Z Zachodu, ponieważ mamy bardzo wysokie ceny energii elektrycznej, poprzez ceny uprawnień do emisji CO2. I to się przekłada na wysokie ceny różnych produktów.

– przypomniał szef rządu.

Premier zdaje sobie sprawę z tego, że polskie rolnictwo mierzy się z bardzo wysokimi cenami nawozów.

My to widzimy, nie chowamy głowy w piasek. Dlatego chcemy wprowadzić możliwość dopłat do tony nawozów, które są dzisiaj tak bardzo potrzebne.

– przekonywał premier.

W styczniu Morawiecki wystąpił do Komisji Europejskiej o możliwość wprowadzenia dopłat do nawozów dla rolników. Premier przypomniał również o zerowej stawce VAT na nawozy. Ta obowiązuje od 1 lutego w ramach Tarczy Antyinflacyjnej 2.0.

W przypadku rolników, którzy nie wykorzystują zwrotów VAT-u jest to jakaś korzyść. Dla tych, którzy mają zwroty VAT-u – nie ma korzyści.

– tłumaczył premier Mateusz Morawiecki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Policja

Policja opublikowała wizerunek agresorki. / fot. policja

  • Policja poszukuje kobiety, która 3 grudnia jechała autobusem w Bielsko-Białej
  • Poszukiwana nie miała na twarzy maseczki, co spotkało się z uwagą współpasażerki
  • W autobusie wybuchła sprzeczka, w wyniku której poszukiwana uderzyła kobietę w twarz
  • Zobacz także: Nowa Rada ds. COVID-19. Ogłoszono skład organu: Aż 29 nazwisk

​Policja poszukuje agresorki

Zdarzenie miało miejsce 3 grudnia ubiegłego roku w autobusie linii nr 50, przed godz. 13 na odcinku od centrum Bielska-Białej na ul. Warszawskiej w kierunku ul. Mazańcowickiej.

Funkcjonariusze opublikowali wizerunek sprawczyni. To kobieta w wieku około 35 lat, ma krótkie włosy i bliznę na prawym policzku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24

Straż Graniczna

Straż Graniczna / Fot. Twitter/ Straż Graniczna

  • Straż Graniczna poinformowała w czwartek o grupie imigrantów z drabiną
  • Cudzoziemcy kilkukrotnie podchodzili pod granicę w rejonie Czeremchy
  • SG podaje także, że funkcjonariusze w czwartek rano spostrzegli brak godła Białorusi na jednym z tamtejszych słupów granicznych
  • Zobacz także: Mariusz Błaszczak: Jesteśmy przygotowani, aby odstraszać agresora

Straż Graniczna: Białorusini dokonali prowokacji

W rejonie Czeremchy grupa nielegalnych imigrantów kilka razy podchodziła pod granicę z drabiną. Prawdopodobnie planowali przerzucić ją przez concertinę, ale na widok naszych patroli wycofali się. W rezultacie nikt nie przekroczył granicy.

przekazała Polskiej Agencji Prasowej rzecznik Straży Granicznej por. Anna Michalska.

Łącznie granicę w środę usiłowało przekroczyć 15 osób. Wśród nich znalazło się 7 obywateli Pakistanu, 5 obywateli Jemenu i 3 obywateli Gwinei.

Wszyscy przylecieli z Rosji na Białoruś. Część z nich mieszkała nawet kilka miesięcy w Rosji.

– powiedziała por. Michalska.

Funkcjonariusze SG podali, że w czwartek rano z jednego ze słupów zniknęło białoruskie godło.

Nie wiemy, czy to jest planowane działanie, czy kolejny etap scenariusza białoruskich służb, a może za chwilę nas oskarżą o to, zwłaszcza, że już raz posądzali nas o zniszczenie znaków, więc być może to kolejna taka prowokacja.

– powiedziała rzecznik SG w rozmowie z PAP.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1491676933943402497?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1491676933943402497%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.tysol.pl%2Fa78774-Granica-polsko-bialoruska-kolejni-nielegalni-imigranci-i-doniesienia-o-mozliwej-prowokacji-zolnierzy-Bialorusi

Tysol

Mariusz Błaszczak

Mariusz Błaszczak / fot. PAP/Marcin Obara

  • Mariusz Błaszczak wystąpił w czwartek na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia
  • Szef Ministerstwa Obrony Narodowej przekonuje, że Wojsko Polskie jest w pełnej gotowości do ostraszenia przeciwnika
  • W środę w Rzeszowie wylądował kolejny samolot z amerykańskimi żołnierzami 82. Dywizji Powietrznodesantowej
  • Zobacz także: Rada Europy karci Polskę za działania ws. mniejszości niemieckiej

Mariusz Błaszczak zapewnia

Minister obrony narodowej wypowiedział się głównie w temacie bezpieczeństwa Polski oraz Europy Środkowo-Wschodniej.

Jesteśmy przygotowani, aby odstraszać agresora. To bardzo ważny element działań Sojuszu Północnoatlantyckiego.

– mówił szef MON Mariusz Błaszczak w rozmowie z rozgłośnią.

W związku z tym, na wschodzie kraju jest zwiększony liczebnie kontyngent wojsk USA. Są wojska Wielkiej Brytanii. (…) Kontyngent brytyjski zostanie zwiększony o 350 żołnierzy. Od 2016 roku, od decyzji Szczytu NATO, mamy ten kontyngent. Jesienią ub.r. już został zwiększony o 120 żołnierzy wojsk inżynieryjnych, wspierających naszych żołnierzy.

– wyliczał Mariusz Błaszczak na falach radiowej “Jedynki”.

Zadaniem tych wojsk jest wzmacnianie wschodniej flanki NATO, ale podstawą bezpieczeństwa, fundamentem jest silne Wojsko Polskie i konsekwentnie od 2015 roku je wzmacniamy.

– dodał minister obrony narodowej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Ambasador Niemiec

Flaga Niemiec.

  • Rada Europy skrytykowała polski rząd za niedawną poprawkę posła Solidarnej Polski Janusza Kowalskiego
  • Kowalski zabiegał o to, by rząd zmniejszył nakłady finansowe na nauczanie języka niemieckiego dla mniejszosci niemieckiej o 39 milionów złotych
  • Autor poprawki wielokrotnie podkreślał, że nowe przepisy są niczym wobec dyskryminacji mniejszości polskiej w Niemczech
  • Politycy rządzącej Niemcami SPD wydali oświadczenie, w którym zarzucają Polsce dyskryminację
  • Zobacz także: Spięcie w Polsat News. Michał Kołodziejczak kontra Janusz Kowalski: On na niczym się nie zna

Rada Europy uderza w Polskę

W grudniu zeszłego roku Sejm przyjął poprawkę złożoną przez posła Solidarnej Polski Janusza Kowalskiego, która zmniejszyła środki na nauczanie języka niemieckiego dla mniejszości niemieckiej o 39 mln zł.

Jak można, będąc Polakiem, zapisywać swoje dziecko na naukę niemieckiego jako języka mniejszości i deklarować, że jest ono związane z narodowością niemiecką? Przecież to jest ujma dla każdego Polaka!

– mówił poseł na antenie Radia Opole.

Poprawką prędko zainteresowały się niemieckie media oraz tamtejsza koalicja rządząca. Socjaldemokraci wydali oficjalne oświadczenie, w którym zarzucili Polakom “jednoznaczną dyskryminację”. Posłowie twierdzą, że PiS podjęło tym samym próbę “zdobycia punktów w polityce wewnętrznej za pomocą antyniemieckiej retoryki”.

Również przedstawiciele Rady Europy dołączyli do głosów upominających Polskę. Komisja ekspertów do spraw zapisów europejskiej karty języków regionalnych lub mniejszościowych poprosiła rząd w Warszawie o wyjaśnienie sprawy. W opinii komisji, poprawka przeforsowana przez Kowalskiego wchodzi w sprzeczność z zapisami konwencji.

Oczekujemy wycofania z obiegu prawnego tej zmiany. Nie wyobrażamy sobie, żeby w państwie demokratycznym taki przepis mógł funkcjonować.

– powiedział Bernard Gaida, szef Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce.

Kowalski w MN: To Niemcy dyskryminują Polaków od lat

Janusz Kowalski gościł niedawno na antenie Mediów Narodowych, gdzie bronił swojego stanowiska i zarzucał Niemcom hipokryzję. Poseł Solidarnej Polski przypomniał, że mniejszość polska za Odrą od przeszło 30 lat nie może się doprosić o oficjalny status mniejszości.

Tyle praw dla mniejszości niemieckiej w Polsce, ile praw dla mniejszości polskiej w Niemczech. To jest podstawowa zasada symetrii w relacjach dwustronnych. Jeśli chodzi o traktowanie mniejszości narodowych, która powinna obowiązywać już od ponad trzydziestu lat. W czerwcu 1990 został zawarty traktat o dobrym sąsiedztwie pomiędzy Polską, a Niemcami. Traktat ten jest gwałcony, jeśli chodzi o sprawy i status mniejszości narodowej w Niemczech. 

– wskazywał gość Mediów Narodowych.

Państwo niemieckie od trzydziestu lat nie wspiera mniejszości polskiej. Nie uznaje jej formalnie, nie finansuje nauki języka polskiego jako ojczystego. I po trzecie nie zwróciło Związkowi Polaków w Niemczech zagrabionego przez niemieckich nazistów majątku.

– podkreślał Kowalski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Michał Wójcik

Warszawa, 08.02.2022. Minister w KPRM Michał Wójcik na sali obrad w pierwszym dniu posiedzenia Sejmu w Warszawie / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Michał Wójcik bardzo negatywnie ocenił projekt prezydenta Dudy w sprawie Sądu Najwyższego
  • Prezydent Andrzej Duda proponuje powołanie Izby Odpowiedzialności Zawodowej
  • Prezydencki projekt zakłada równe traktowanie sędziów, niezależnie od ich statusu w sądzie
  • Ta ręka z tym projektem wyciągnięta do posłów ma dać polskiemu rządowi narzędzie do zakończenia sporu z Komisją Europejską i odblokowania Krajowego Planu Odbudowy – podkreślił prezydent
  • Wójcik przekonuje, że zmiany zaproponowane przez PAD nie przyniosą nic dobrego polskiemu wymiarowi sprawiedliwości
  • Zobacz także: Będzie likwidacja Izby Dyscyplinarnej? Prezydent Duda ma swoje propozycje [+WIDEO]

Michał Wójcik dosadnie o projekcie prezydenta

Minister w Kancelarii Premiera Michał Wójcik źle ocenia projekt prezydenta w kwestii zmian w Sądzie Najwyższym. Głowa państwa odbyła spotkanie w tej sprawie z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.

Ten projekt pogłębi chaos i anarchię. Nie zmieniam swojego zdania w tej sprawie i uważam, że Solidarna Polska nie powinna poprzeć i nie poprze w tej wersji takiego projektu.

– powiedział w czwartek w “Graffiti” w Polsat News Michał Wójcik.

Polityk sugeruje, że prezydent postąpił nieodpowiednio, przedstawiając swój pomysł w pierwszej kolejności szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.

Zajmuję się sprawami dotyczącymi sądownictwa od wielu lat, poznałem wszystkie projekty.  Inna sprawa – i to chciałbym mocno zakomunikować – wolałbym, żeby przed panię von der Leyen ten projekt widział polski minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

– zaznaczył minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

COVID-19

Rada ds. COVID-19 / fot. PAP/Tomasz Gzell

  • Mateusz Morawiecki powołał w środę nowe gremium, które zajmie miejsce dawnej Rady Medycznej
  • Rada Medyczna złożyła w styczniu rezygnację; 13 z 17 jej członków opuściło organ w akcie protestu
  • Nowa Rada ds. COVID-19 ma w założeniu dokonywać analiz i ocen bieżącej sytuacji zdrowotnej, gospodarczej i społecznej
  • Rada będzie ściśle współpracować z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów
  • Wśród składu nowego organu znajdą się m.in. Andrzej Horban, Piotr Czauderna, Artur Zaczyński i Ewa Augustynowicz
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki powołał nową Radę ds. COVID-19

Nowa Rada ds. COVID-19

Inauguracyjne spotkanie członków nowego ciała w KPRM odbyło się 9 lutego w środę. W składzie organu znalazło się aż 29 osób, nazywanych teraz konsultantami krajowymi. W szeregach gremium znaleźli się prof. Andrzej Horban, prof. Piotr Czauderna czy dr Artur Zaczyński, którzy zasiadali w poprzedniej Radzie Medycznej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Skład Rady ds. COVID-19

Specjaliści z dziedziny medycyny

  • prof. dr hab. n. med. Andrzej Horban – choroby zakaźne;
  • prof. dr hab. n. med. Piotr Czauderna – chirurgia, Gdański Uniwersytet Medyczny, Katedra i Klinika Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży;
  • dr n. med. Artur Zaczyński – neurochirurgia, CSK MSWiA;
  • dr hab. n. med. Ewa Augustynowicz – wakcynologia, Państwowy Zakład Higieny;
  • prof. dr hab. n. med. Tomasz Hryniewiecki – kardiologia, dyrektor Instytutu Kardiologii;
  • prof. dr hab. n. med. Halina Sienkiewicz-Jarosz – neurologiapsychiatria, dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii;
  • prof. dr hab. n. med. Małgorzata Janas-Kozik – psychiatria dziecięca, Uniwersytet Medyczny w Katowicach;
  • prof. dr hab. n. med. Ewa Augustynowicz-Kopeć – pulmonologiamikrobiologia, Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc;
  • dr hab. n. med. Beata Jagielska – onkologia, Konsultant Mazowiecki z zakresu onkologii klinicznej);
  • dr n. o zdr. Magdalena Czarkowska – profilaktykazdrowie publiczne, dyrektor Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie – z-ca dyrektora);
  • prof. dr hab. n. med. Jan Szczegielniak – rehabilitacja, MSWiA, pełnomocnik MZ ds. rehabilitacji pocovidowej;
  • dr n. med. Marek Migdał – anestezjologia, Centrum Zdrowia Dziecka – dyrektor, członek jednego z komitetów przy EMA);
  • prof. dr hab. n. med. Leszek Szenborn – choroby zakaźne, wakcynologia, pediatria, Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu;
  • prof. dr hab. n. med. Katarzyna Życińska – medycyna rodzinna, MSWiA,  Warszawski Uniwersytet Medyczny;
  • prof. dr hab. n. med. Jacek Różański – interna, konsultant krajowy w dziedzinie chorób wewnętrznych;
  • dr n. med. Ewa Leporowska – diagnostyka laboratoryjna, kierownik lab. Wojewódzkiego Centrum Onkologii w Poznaniu;
  • prof. dr hab. n. med. Jerzy Ładny –  ratownictwo medyczne, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku.

Specjaliści z zakresu nauk społeczno-ekonomicznych

  • dr Marcin Zarzecki – socjolog, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Krajowa Szkoła Administracji Publicznej;
  • dr hab. Michał Łuczewski – socjolog, Uniwersytet Warszawski;
  • dr inż. Franciszek Rakowski – statystykprognosta, Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego;
  • dr hab. Mariusz Andrzejewski, prof. UEK – ekonomista, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie;
  • dr hab. Krzysztof Koźmiński – prawnik, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego;
  • dr Tomasz Rowiński – psycholog, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Przedstawiciele instytucji

  • Adam Niedzielski – minister zdrowia;
  • Grzegorz Cessak – prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych;
  • Filip Nowak – prezes Narodowego Funduszu Zdrowia;
  • Grzegorz Juszczyk – dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny;
  • Krzysztof Saczka – Główny Inspektor Sanitarny;
  • Ewa Krajewska – Główny Inspektor Farmaceutyczny.

Nczas