Warszawski tramwaj.

Warszawski tramwaj. / Fot. Twitter/Warszawa

  • Spółka Tramwaje Warszawskie dokonała wyboru wykonawcy 8 km linii tramwajowej do Wilanowa
  • Swój początek będzie miała ona przy ul Puławskiej na Mokotowie, a kończyć się będzie w Miasteczku Wilanów
  • Budową nowej trasy zajmie się firma Budimex SA, która wyceniła projekt na 685 mln 424 tys. zł
  • Na trasie powstaną zielone miejsca, a takżę zasadzone zostaną rozsadniki, które nie potrzebują precyzyjnej pielęgnacji
  • Zobacz także: Specustawa o pomocy Ukraińcom. Zapis o bezkarności urzędników wyeliminowany

Dziś wybraliśmy ofertę na budowę tramwaju do Wilanowa. Najkorzystniejszą ofertę złożył BudimexSA za cenę 685 mln 424 tys. zł

– czytamy na Twitterze.

Termin realizacji inwestycji będzie zależeć od tego, kiedy zostanie podpisana umowa. Możliwe są jeszcze odwołania.

Przeciągał się wybór wykonawcy

Oferty w przetargu zostały otwarte jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Zgłosiło się wówczas siedem firm, z czego najtańszą ofertę przedstawił Budimex. Większość propozycji przekraczało miliard złotych. Ale najtańsza i tak była dwa razy większa, niż przewidziano w budżecie na inwestycję – miasto zabezpieczyło 495 milionów złotych.

Kwoty proponowane przez firmy udało się zbić w styczniu w aukcji elektronicznej – i tu ponownie najmniej zaproponował Budimex – jeszcze wtedy całość zamówienia wycenił na na 732 miliony 234 tysiące złotych. W lutym okazało się, że aukcję internetową trzeba powtórzyć. Jedna ze startujących w przetargu firm – ZUE S.A. – złożyła odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej, kwestionując sposób przyznawania punktów za doświadczenie pracowników konkurencyjnego Budimexu. Izba przyznała ZUE rację. Ale drugą dogrywkę i też wygrał Budimex.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nowa trasa do Wilanowa – 31 przystanków

Wykonawca będzie miał za zadanie zbudować ponad 8-kilometrową trasę do Wilanowa. Będzie to już trzynasta stołeczna dzielnica, która zyska połączenie tramwajowe. Jak zapowiadały wcześniej TW, prace budowlane będą realizowane w latach 2022-2023.

Nowa trasa zacznie swój bieg na ulicy Puławskiej przy ulicy Goworka. Liczącą aż 22 metry różnicę poziomów w kierunku Dolnego Mokotowa tramwaj pokona Goworka i Spacerową. Następnie linia będzie przebiegać prosto ulicami Belwederską i Sobieskiego w kierunku Miasteczka Wilanów.

Dla trasy zaplanowano dwie odnogi. Pierwsza z nich będzie biegła wzdłuż Gagarina aż do Czerniakowskiej. To oddzielny projekt, który Tramwaje Warszawskie prowadzą wspólnie z Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji. Druga planowana odnoga, o długości około 800 metrów, będzie zbudowana wzdłuż ulicy Świętego Bonifacego i poprowadzi aż do pętli autobusowej Stegny.

Główna trasa do Miasteczka Wilanów powstanie w ciągu alei Rzeczypospolitej, a końcowy terminal trasy znajdzie się w pobliżu skrzyżowania alei Rzeczypospolitej z ulicą Branickiego. 

Latem ubiegłego roku informowaliśmy, że tory do Wilanowa mogą powstawać kawałkami. Później, w styczniu tego roku, podawaliśmy, że tramwaj dojedzie najpierw tylko na Stegny.

Jak tłumaczył wtedy rzecznik TW Maciej Dutkiewicz, inwestycję można rozpocząć od budowy trasy podstawowej. Następnie – licząc od dnia podpisania umowy – tramwajarze mają 10 miesięcy na podjęcie dalszych decyzji. Opcje są trzy: odnoga wzdłuż Świętego Bonifacego, odcinek od Świętego Bonifacego do alei Wilanowskiej i od alei Wilanowskiej do Branickiego, prowadzący aleją Rzeczpospolitej.

Zielone torowiska

Jak zapewniono, nowa trasa oznacza sporą oszczędność czasu dla tych mieszkańców Wilanowa, którzy dojeżdżają do centrum Warszawy. Przejazd tramwajem z tej dzielnicy do stacji metra Centrum wyniesie około 30 minut. Dla porównania – kierowcy na pokonanie tej samej trasy w godzinach szczytu muszą przeznaczyć przeważnie 50 minut.

Podczas budowy trasy tramwajowej do Wilanowa wykorzystana zostanie technologia zielonych torów. Nowe torowisko zostanie obsadzone rozchodnikiem – rośliną, która charakteryzuje się zwiększoną odpornością na wyższe temperatury i nie wymaga podlewania.

tvnwarszawa.pl

Tysiące ukraińskich uchodźców w Warszawie

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/Mateusz Marek. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Rodzice uczniów VIII LO i ZSPS w Toruniu są oburzeni rzekomą decyzją o przeniesieniu młodzieży z internatu do oddalonych od szkoły miejsc zakwaterowania na rzecz stworzenia ośrodka dla uchodźców.

  • We wtorek prezydent Torunia, Michał Zaleski powiedział, że uchodźcy będą mogli skorzystać także ze szkolnych internatów.
  • “Czy pomoc musi się odbywać kosztem naszych dzieci?” — pyta jedna z matek.
  • Dyrekcja szkoły i Urząd Miasta Torunia zapewniają, że “żadne decyzje jeszcze nie zapadły”.
  • Zobacz także: Wielkie ćwiczenia NATO w Arktyce

Uczniowie zwolnią internat dla uchodźców?

Jak informują lokalne media, Ukraińcy mają trafić m.in. internatu Zespołu Szkół Mechanicznych, Elektrycznych i Elektronicznych przy ul. św. Józefa. Według portalu torun.naszemiasto.pl, mieszkający tam uczniowie mają zostać przeniesieni do innych placówek. Plany władz miasta wywołały niepokój wśród części uczniów i rodziców.

– Dziś wieczorem zadzwonił do mnie roztrzęsiony wychowawca z wiadomością, że w środę wszyscy mieszkańcy internatu mają się przenieść w trybie natychmiastowym do Szkolnego Schroniska Młodzieżowego przy ZSMEiE w Toruniu. (…) Na jak długo? Nie wiadomo. Być może do końca roku szkolnego. Z całego serca wspieram Ukraińców i rozumiem, że należy im pomóc, ale czy naprawdę musi się to odbywać kosztem naszych dzieci? Przypominam, że w Toruniu świeci pustkami piękny Dom Pielgrzyma: z 62 pokojami i 120 miejscami noclegowymi

– pisał jeden z rodziców.

Z kolei osoba z innego internatu, do którego ma zostać przeniesiona część polskich uczniów przyznaje, że pogodzili się tam już z tym, że wkrótce będzie „ścisk” w pokojach, ale zaznacza, że problemem będzie zbyt mała liczba do toalet i pryszniców.

Jest stanowisko władz miasta

Komentujący domagali się komentarza prezydenta Torunia i zajęcia stanowiska. Gospodarz grodu Kopernika przekazał je w mediach społecznościowych. 

Miasto nie podjęło żadnej decyzji o wykwaterowaniu uczniów z internatu VIII LO. Wszyscy pozostają na swoich miejscach i szkoła pracuje normalnie 

– zaznacza Zaleski.

– Wciąż analizujemy możliwość poszerzenia bazy zakwaterowania dla przybywających do miasta uchodźców z Ukrainy. Jedną z rozważanych opcji są internaty szkolne, jednak od początku nie było mowy o pozbawieniu jakiegokolwiek toruńskiego ucznia zakwaterowania w internacie! Natomiast pod uwagę brana jest możliwość dyslokowania – za zgodą rodziców – części uczniów do innych internatów w Toruniu, tak by na potrzeby uchodźców był przeznaczony 1 czy 2 budynki w całości, z oczywistych względów logistycznych. Takiej zgody rodziców VIII LO nie było, dlatego odstąpiliśmy od tego pomysłu

– tłumaczy włodarz miasta.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Onet, Super Express

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Pod koniec stycznia br. jeden z klientów na Wilanowie pozostawił w bankomacie kilka plików gotówki
  • Jak informuje Robert Koniuszy z policji na Mokotowie, pieniądze zostały przekazane oficerowi dyżurnemu przez jednego z klientów banku
  • Funkcjonariusze zdecydowali się opublikować informacje, aby szybciej odnaleźć właściciela banknotów
  • Zobacz także: Zakonnica pracująca w służbie zdrowia pozywa Waszyngton. Chodzi o szczepienia

Jak informuje Robert Koniuszy z mokotowskiej policji, do zdarzenia doszło 27 stycznia w bankomacie przy ulicy Przekornej 52 w Wilanowie. Gotówka została znaleziona między godziną 16.00, a 17.00.

Banknoty w podajniku zauważyła osoba, która przyszła dokonać wypłaty

– powiedział Robert Koniuszy.

Pieniądze zostały przekazane oficerowi dyżurnemu Komisariatu Policji Konstancin-Jeziorna, a następnie trafiły do dzielnicowych z II Rewiru Dzielnicowych Komisariatu Policji Warszawa Wilanów przy Okrężnej 57, którzy poszukują właściciela gotówki.

Mimo wielu działań zmierzających do jego ustalenia nikt się nie zgłosił. To dosyć niecodzienna sytuacja, dlatego policjanci podają ją do publicznej wiadomości, licząc na to, że właściciel gotówki się odnajdzie

– stwierdził rzecznik mokotowskiej policji.

Właściciel gotówki może zadzwonić na całodobowy numer telefonu do oficera dyżurnego Komisariatu Policji Warszawa Wilanów przy ul. Okrężnej 57 : 47 72 325 03.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvnwarszawa.pl

Sala plenarna Sejmu

Posiedzenie Sejmu 08.02.22 / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Na łamach liberalno-lewicowego portalu “OKO.press” opublikowano najnowszy sondaż agencji Ipsos
  • Prawo i Sprawiedliwość natuje niewielki skok poparcia o zaledwie 1 proc. (34 proc.) pomimo wojny na Ukrainie i ogromnego zaangażowania w polityce międzynarodowej
  • Tuż za partią rządzącą uplasowała się Koalicja Obywatelska – 24 proc. i Polska 2050 – 12 proc. poparcia
  • W Sejmie znalazła by się również Konfederacja z 11 proc. poparciem oraz Lewica z 5 proc. poparciem swojego elektoratu
  • Zobacz także: Leroy Merlin chce zarobić na wojnie. Firma jest gotowa zwiększyć dostawy do Rosji

Prawo i Sprawiedliwość nadal prowadzi w wyborczym wyścigu do Sejmu. Za nim znajdują się najwięksi rywale partii Jarosława Kaczyńskiego: Koalicja Obywatelska oraz Polska 2050. Pomimo sytuacji na Ukrainie i wielkiego zaangażowania polskich władz w przyjmowaniu uchodźców oraz udzielania pomocy Ukraińcom na różne sposoby, a także wzmożonej aktywności dyplomatycznej na arenie międzynarodowej, nie przyłożyło się to na znaczny wzrost poparcia.

Zgodnie z wynikami badania Ipsos dla portalu “OKO.press” Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na 34 proc. poparcia. To więcej o 1 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem tej pracowni z końca grudnia 2021 roku. Druga Koalicja Obywatelska zgromadziła 24 proc. wskazań, co oznacza spadek poparcia o 2 pkt proc. Z kolei partia Szymona Hołowni pewnie zajmuje trzecie miejsce w zestawieniu z poparciem na poziomie 12 proc. (to mniej o 1 pkt proc.).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Konfederacja ze wzrostem, Lewica notuje spadek

W Sejmie znalazłyby się jeszcze dwie partie. To Konfederacja, na którą oddanie swojego głosu zadeklarowało 11 proc. biorących udział w badaniu oraz Lewica, na którą chce głosować 5 proc. respondentów. Partia Janusza Korwin-Mikkego i Krzysztofa Bosaka zanotowała wzrost poparcia o 1 pkt proc., podczas gdy ugrupowanie Roberta Biedronia i Włodzimierza Czarzastego uzyskała wynik gorszy o 1 pkt proc. w porównaniu z wynikami z końca ubiegłego roku.

Poza Sejmem znalazłyby się Polskie Stronnictwo Ludowe (4 proc. poparcia, spadek o 1 pkt proc.) oraz Porozumienie Jarosława Gowina, które uzyskało 0 proc. wskazań. O 3 pkt. proc. wzrosła liczba osób niezdecydowanych, teraz to 10 proc. Udział w wyborach deklaruje 66 proc. badanych.

Brak wzrostu poparcia dla PiS to zaskakujący fenomen. Tym bardziej że polityka rządu Mateusza Morawieckiego w obliczu inwazji jest co najmniej poprawna, a Polska odgrywa teraz jedną z głównych ról na arenie międzynarodowej

– komentują dziennikarze portalu “OKO.press”.

Sondaż Ipsos dla OKO.press metodą CATI tj. telefonicznie, 8-10 marca 2022 na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków.

dorzeczy.pl

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Artur Reszko. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Obowiązująca do końca lipca tego roku Tarcza antyinflacyjna zostanie przedłużona. Zapowiedział to w sobotę premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji na terenie rozbudowy Tłoczni Gazu Gazociągu Baltic Pipe w Goleniowie.

  • Premier przypomniał też, że rząd pracuje obecnie nad tarczą „antyputinowską”,
  • Według wcześniejszych zapowiedzi będzie ona dotyczyła sfer życia gospodarczego, które najbardziej ucierpiały na skutek inwazji Rosji na Ukrainę.
  • Morawiecki powiedział ponadto, że po agresji na Ukrainę Unia Europejska jest zjednoczona i nikt już nie ma złudzeń co do zbrodniczego charakteru Putina.
  • Zobacz także: Wielkie ćwiczenia NATO w Arktyce

Tarcza antyinflacyjna przedłużona

– Tarcza antyinflacyjna będzie przedłużona ponieważ walka z Putinem ma swoje koszty te koszty ponosimy w wyższych cenach paliwa, w wyższych cenach gazu, ale także wyższych cenach innych surowców te surowce przekładają się na przykład na żywność. Wyższe ceny zboża to wyższe ceny żywności

– powiedział Morawiecki.

Zgodnie z tarczą antyinflacyjną 2.0, która weszła w życie 1 lutego br. obniżony został VAT na media. Na gaz do 0 proc. (od 1 stycznia zmiana z 23 do 8 proc., a od 1 lutego z 8 do 0 proc.), na prąd do 5 proc. (przedłużenie obniżki z tarczy 1.0; obniżka z 23 do 5 proc.), na ciepło do 5 proc. (od 1 stycznia zmiana z 23 do 8 proc., a od 1 lutego z 8 do 5 proc.). Tarcza zakłada także obniżkę VAT-u na nawozy z 8 do 0 proc.

Premier przypomniał też, że rząd pracuje obecnie nad tarczą „antyputinowską”. Według wcześniejszych zapowiedzi, będzie ona dotyczyła tych sfer życia gospodarczego, które ucierpiały na skutek inwazji Rosji na Ukrainę.

Morawiecki powiedział ponadto, że po agresji Rosji na Ukrainę Unia Europejska jest zjednoczona. Według polskiego premiera nikt już nie ma złudzeń co do zbrodniczego charakteru systemu Władimira Putina.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

TVP Info

Prof. Wojciech Polak

Prof. Wojciech Polak / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Rosyjska sytuacja i zachodnia reakcja

Według profesora wojna nie zakończy się szybko, Rosja ma dużo do stracenia.

Rosja to jest nie jest bogaty kraj, to jest raczej totalna nędza, może to doprowadzić do wybuchów społecznych – powiedział.

Pomimo tego, że Rosją praktycznie rządzi mafia państwowa, rosyjski nacjonalizm przez nią kierowany jest nadal atrakcyjny dla Rosjan, którym odpowiada imperialna podstawa państwowości rosyjskiej, dla której do pewnego stopnia są w stanie znieść biedę.

Sankcje wprowadzano za późno. Odcięcie od systemu Swift może być skuteczne. Rosja pod względem struktury eksportu jest państwem prymitywnym. Broń, alkohol, surowce – dodał gość Mediów Narodowych

Białoruska i ukraińska tożsamość

Profesor omówił również stan świadomości narodowej w państwach pomiędzy Polską a Rosją. Przyznaje, że został zaskoczony poziomem uświadomienia narodowej Ukraińców. O ile na początku lat 90. świadomymi Ukraińcami była w większości inteligencja skupiona w większych ośrodkach miejskich, o tyle teraz postawa wykazuje, że jest to naród który wie o co walczy. Jest to zjawisko pozytywne dla Polski, także jedna z przyczyn ataku Putina na Ukrainę.

Rosja normalnym cywilizowanym Państwem nie jest”. (…)„Rosja nie pozwoli na opcję prozachodnią na Ukrainie”(…) Pomimo niesprzyjających warunków podobne rzeczy się dzieją się na Białorusi – tłumaczył w dalszej części wypowiedzi profesor Polak.

Niemiecka metoda

Zdaniem profesora istnieje nieoficjalne porozumienie niemiecko-rosyjskie. Rosja odbudowuje swoją strefę wpływów mieczem. Niemcy robią to bardziej subtelnym orężem poprzez tzw. pakiety klimatyczne mające na celu ubezwłasnowolnić energetycznie Polskę oraz przez regulację deptając rosnącą Polską konkurencję na przykład w branży transportowej (pakiet mobilności).

Rozczarowuje mnie polityka rządu względem UE/Niemiec. Każdy wyrok TSUE powinien być zatwierdzony przez Polski Sąd Najwyższy lub Trybunał konstytucyjny – ocenił szef Kolegium IPN.

Ograniczenia możliwości nie dotyczą wszakże tylko Polski, ale całej zachodniej klasy średniej.

Należne miejsce

Minęło 11 lat od ustanowienia dnia pamięci żołnierzy niezłomnych. Gość mediów narodowych odniósł się do komentarza redaktora o trudzie włożonym w cały proces ustalania święta ciesząc się z wyniku postawienia formacji partyzantki antykomunistycznej obok innych bohaterów polskiej świadomości historycznej jak chociażby Tadeusz Kościuszko.

Próbowano nie tyle wyplenić pamięć co wprowadzić jej fałszywą wersję – stwierdził prof. Polak.

Pod koniec wywiadu naukowiec skomentował powrót do wybielania pewnych postaci, postaw, tendencji wywodzących się z epoki PRL i nawrót ludzi młodych do fascynacji tym okresem.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Sejm

WARSZAWA POSIEDZENIE SEJMU / fot. PAP/Radek Pietruszka

Sejm zajmie się ustawą o pomocy uchodźcom z Ukrainy. Parlamentarzyści zajmą się poprawioną już specustawą. Usunięto z niej zapis zwalniający urzędników z konsekwencji za popełnione błędy w czasie wojny w Ukrainie czy w okresie pandemii.

Specustawa o pomocy Ukraińcom. Nie będzie „bezkarności plus”

Wojna w Ukrainie sprawiła, że coraz więcej mieszkańców tego kraju szuka schronienia w bezpiecznym miejscu. Jak wynika z danych Straży Granicznej, już ponad 1,6 mln Ukraińców od początku wojny przyjechało do Polski.

Specustawa, którą zajmie się Sejm, wprowadzić ma rozwiązania, które ułatwią Ukraińcom życie w naszym kraju. Mowa m.in. o dodatku pieniężnym dla uchodźców, zagwarantowaniu miejsc w przedszkolach i szkołach czy objęciu ich ubezpieczeniem zdrowotnym.

Specustawa o pomocy Ukraińcom uciekającym przed wojną miała zapewnić uchodźcom nowy start w Polsce. PiS przy okazji uchwalania pilnej i niezbędnej w obliczu konfliktu za wschodnią granicą ustawy dorzucił do niej przepis, gwarantujący bezkarność urzędników. Taki sam zapis pojawił się już w projekcie ustawy covidowej.

Przepis o tzw. bezkarności urzędniczej depenalizowałby złamanie dyscypliny finansów publicznych i przekroczenie uprawnień, jeśli sprawca, w tym samorządowiec, popełniłby taki czyn, działając w celu m.in. ochrony życia lub zdrowia wielu osób, w czasie wojny przeciw Polsce albo działań zbrojnych lub okupacji na terytorium RP, państwa UE, NATO czy innego państwa graniczącego z Polską.

Senat w nocy z piątku na sobotę przyjął jednak kilkadziesiąt poprawek do tej ustawy, które kolejnego dnia rozpatrzyła sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych. Większość z nich otrzymała negatywną rekomendację komisji, jednak poparcie uzyskała m.in. poprawka wykreślająca z ustawy przepisy o tzw. bezkarności dotyczące urzędników i przedsiębiorców.

Specustawa gwarantuje legalność pobytu obywatelom Ukrainy, a także ich małżonkom niemającym obywatelstwa ukraińskiego, którzy przybyli z Ukrainy do Polski od początku rosyjskiej inwazji. Uchodźcy otrzymają nr PESEL, zyskają dostęp do opieki zdrowotnej, zaś uczniowie będą mogli kontynuować naukę w polskich szkołach. Ukraińcy mogą liczyć też na jednorazową pomoc finansową w kwocie 300 zł na osobę.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio ZET, Twitter



MIDEAST ISRAEL GOVERNMENT CABINET MEETING

MIDEAST ISRAEL GOVERNMENT CABINET MEETING Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030 / PAP/EPA/ABIR SULTAN / POOL

  • W zeszłym tygodniu premier Izraela Naftali Bennett łamiąc żydowskie prawo szabatu udał się w podróż do Moskwy
  • Po rozmowach z prezydentem Rosji Władimirem Putinem miał zasugerować ukraińskiemu przywódcy kapitulację oraz uznanie warunków Kremla
  • Izraelskie źródła rządowe zaprzeczają medialnym doniesieniom, stwierdzając, że Bennett nic nie radził Wołodymyrowi Zełeńskiemu
  • Zobacz także: Zgromadzenie Narodowe. Wśród mówców szef NATO oraz prezydenci Duda i Zełenski

Od inwazji rosyjskich wojsk na Ukrainę minęło 16 dni. W tym czasie nie ustają regularne walki oraz bombardowania przez Rosję nie tylko celów militarnych, ale również cywilnych jak szpitale i budynki mieszkalne. Obecna sytuacja nie wskazuje na to, aby wojska prezydenta Władimira Putina otrzymały rozkaz odwrotu.

Dotychczas odbyły się dwie tury rozmów pokojowych przy granicy białorusko-ukraińskiej i białorusko-polskiej. Nie dały one jednak wymiernych skutków, poza porozumieniem o korytarzach humanitarnych dla ludności cywilnej. Konflikt próbują załagodzić również dyplomaci z całego świata w tym m.in. przywódcy Niemiec, Francji, Chin. Tydzień temu również premier Izraela Naftali Bennett, próbował negocjować z przywódcą Rosji na Kremlu.Według portalu Axios, zasugerował on nawet prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełeńskiemu kapitulację i uznanie warunków Rosji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Premier Izraela tubą Kremla?

Według cytowanego przez portal źródła, określonego mianem wysokiego rangą ukraińskiego urzędnika, Zełenski miał odrzucić sugestię Bennetta. Axios nie podał treści rosyjskiej oferty, jednak publicznie Kreml żądał demilitaryzacji i neutralności Ukrainy oraz uznania aneksji Krymu i tzw. republik ludowych w Donbasie.

Bennett w gruncie rzeczy mówi nam, żebyśmy się poddali, a my nie mamy zamiaru tego zrobić

– przekazał anonimowy rozmówca portalu Axios.

Izrael zaprzecza doniesieniom medialnym

Informacjom tym zaprzeczyła osoba z biura izraelskiego premiera, która stwierdziła, że Bennett nie zamierza dawać Zełenskiemu żadnych rad ani rekomendacji, a jego wysiłki na rzecz mediacji w konflikcie są skupione na powstrzymaniu przelewu krwi. Dodał, że rozmowa przebiegła w dobrej atmosferze. Przekazał, że poruszono temat ewentualnego spotkania w Jerozolimie w sprawie mediacji.

Cytowany przez Axiosa przedstawiciel władz Ukrainy krytycznie odniósł się do izraelskich wysiłków, twierdząc, że rola mediatora powinna polegać na proponowaniu kompromisów, a nie przekazywaniu wiadomości.

Nie potrzebujemy kolejnej skrzynki pocztowej

– podkreślił ukraiński urzędnik.

Według Axiosa Kijów podejrzewa też, że dyplomatyczne próby Bennetta są podyktowane chęcią niezajmowania ostrego stanowiska wobec Rosji. Izraelskie władze miały ponadto powiedzieć Ukrainie, by przestały ubiegać się o pomoc wojskową lub wsparcie polityczne, bo zaszkodzi to pozycji Izraela jako mediatora.

interia.pl

Zespół ze stolicy w trakcie zimowych przygotowań

Zespół ze stolicy w trakcie zimowych przygotowań / fot. legia.com

Legia Warszawa pokonała 1:0 Górnika Łęczna w piątkowym meczu piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy. Tym samym mistrzowie Polski oddalili się od strefy spadkowej w piłkarskiej Ekstraklasie.

  • Legia Warszawa powoli oddala się od strefy spadkowej w piłkarskiej Ekstraklasie.
  • W meczu 25. kolejki Legioniści pokonali Górnika Łęczna i awansowali na 12. miejsce w tabeli. 
  • Mistrz Polski ma na koncie 28 punktów, a ich piątkowy rywal z 24 punktami jest na 16. pozycji.
  • Zobacz także: Wielkie ćwiczenia NATO w Arktyce

Rosołek dał Legii zwycięstwo

Gratulacje dla drużyny za ważne i w pełni zasłużone zwycięstwo. Był to mecz, którego waga była bardzo istotna dla nas i dla Górnika. Przed spotkaniem pucharowym nasi rywale mieli serię trzynastu spotkań z jedną porażką, a my pokonaliśmy ich dwa razy w krótkim czasie, co bardzo doceniam

– powiedział po spotkaniu trener Vuković.

Doceniam to, że w pierwszej połowie, kiedy gra ofensywna nie do końca nam się kleiła, nie traciliśmy głowy. Ważne, by w takich momentach nie popełniać błędów pod własną bramką i nie dać sobie strzelić gola. W drugiej połowie zagraliśmy lepiej. Maciej Rosołek dał dobrą zmianę

– dodał szkoleniowiec warszawskiej ekipy.

25 z 34 serii gier

Już w sobotę lider Ekstraklasy zmierzy się z Cracovią, która ma za sobą serię trzech meczów bez zwycięstwa. Drużynę z Grodu Kraka czeka nie lada wyzwanie. Pasy nie znajdują się bowiem w najlepszej formie. Ich trzy ostatnie mecze w Ekstraklasie przyniosły im zaledwie jeden punkt, a nikt już nie pamięta o sensacyjnym triumfie nad Lechią Gdańsk.

Zespół ze Szczecina z Kamilem Grosickim w składzie jest więc faworytem tego spotkania. Z kolei w zespole gospodarzy od pierwszych minut może wystąpić jeden z najwybitniejszych reprezentantów Ukrainy Yevgen Konoplyanka. Były zawodnik m.in. Schalke i Sevilli dołączył do drużyny Jacka Zielińskiego miesiąc temu, i jak dotąd dwukrotnie wchodził na boisko z ławki rezerwowych.

Starcie obydwu drużyn będzie transmitowane w TVP Sport. Początek spotkania w sobotę o godzinie 20.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Media Narodowe

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay.com

Stołeczny Waszyngton chce pozbawić prawa do wykonywania zawodu lekarkę, która odmówiła szczepienia. Zakonnica złożyła pozew.

  • S. Deirdre Byrne to zakonnica, która przed przyjęciem habitu służyła w armii Stanów Zjednoczonych jako chirurg.
  • Obecnie jako pracowniczka opieki zdrowotnej wstąpiła na drogę prawną przeciwko władzom miasta Waszyngton.
  • Władze miasta odmówiły bowiem uznania jej religijnego sprzeciwu wobec przyjęcia szczepionki na COVID-19.
  • Zobacz także: Narodowy Bank Polski: Inflacja wzrośnie powyżej 12 procent

Odmowa zwolnienia religijnego od przymusu szczepień 

Pozew w imieniu siostry złożyli prawnicy z Towarzystwa Thomasa Moore’a. Pozwanymi są burmistrz Muriel Bowser i dyrektor departamentu zdrowia LaQuandrą Nesbitt. Zakonnica ze zgromadzenia Małych Robotnic Najświętszych Serc (Little Workers of the Sacred Hearts) pełni posługę świadcząc nieodpłatną opiekę medyczną dla ubogich.

– Siostra Deirdre domagała się – i odmówiono jej – zwolnienia religijnego od przymusu szczepień przeciw COVID-19 dla pracowników opieki zdrowotnej. Wszystkie trzy szczepionki przeciwko COVID-19 zatwierdzone w Stanach Zjednoczonych zostały przetestowane, opracowane lub wyprodukowane z linii komórkowych pochodzących z aborcji, wobec czego Siostra Deirdre ma głęboki i szczery sprzeciw religijny

– wyjaśnia Christopher Ferrara z Towarzystwa Thomasa Moore’a.

Nie jest to pierwszy pozew przeciwko burmistrz Waszyngtonu dotyczący łamania prawa do wolności religijnej. Jak podkreśla Ferrara, „po raz kolejny potrzebna jest interwencja sądowa”.

– Tym razem, aby zapobiec bezsensownemu zablokowaniu praktyki lekarskiej siostry zakonnej, która poświęciła swoją karierę w Dystrykcie Kolumbii dla leczenia chorych, których nie stać na wysokiej jakości opiekę medyczną

– tłumaczy prawnik z chrześcijańskiej organizacji.

Siostra Byrne jest pułkownikiem armii USA i służyła na misjach jako lekarz wojskowy. Obecnie realizuje specjalizacje medycyny rodzinnej oraz chirurgii. Jest obecnie represjonowana na podstawie przymusu szczepień wprowadzonego przez prezydenta Joe Bidena.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy