REKLAMA

[OPINIA] Langowska: Temat uRoszczeń nie powrócił. On nadal jest

[OPINIA] Langowska: Temat uRoszczeń nie powrócił. On nadal jest

REKLAMA

Temat uRoszczeń nie powrócił. On nadal jest, od ponad półtorej roku. Nadal jest i będzie, póki… nasz mały polski świat nie zostanie nam wywrócony do góry nogami…

Notatka, ujawniona na łamach WikiLeaks dotyczyła, jak wiemy, spotkania szefa PiS, Jarosława Kaczyńskiego, z ambasadorem USA, Viktorem Ashe.

SPOTKANIE BYŁEGO PREMIERA RP JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO Z AMBASADOREM USA, VICTOREM ASHE [ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce w latach 2004-2009]

Źródło: Wikileaks

DATA SPOTKANIA: Poniedziałek 12 stycznia 2009, 16:57
IDENTYFIKATOR KANONICZNY: 09WARSAW33_a
ORYGINALNA KLASYFIKACJA: Poufne
OBECNA KLASYFIKACJA: Poufne

Oto niektóre cytaty z tłumaczenia raportu ze spotkania:

Dnia 9 stycznia 2009 podczas spotkania z ambasadorem, Kaczyński wydawał się pewny szans jego partii na powrót do władzy, dodając, iż PiS przyswoiło sobie cenne lekcje. Stwierdził także, iż jest „pewien”, że Sejm w ciągu następnych dwóch lub trzech lat uchwali przepisy prawa, dotyczące rekompensat za konfiskaty wojenne i okresu komunistycznego. (…) Dodał: „Prawo będzie przyjęte. Decyzja już zapadła. Nikt wpływowy w polskiej polityce nie będzie tego kwestionował. To jedynie kwestia czasu.” Wyjaśnił też, że jeśli notowania akcji spadną, rząd RP nie będzie w stanie wygenerować odpowiednich funduszy, pochodzących z prywatyzacji dużych przedsiębiorstw państwowych. Głośno rozważał czy dwudziestoprocentowa rekompensata, przewidziana przez obecnie obowiązujące przepisy prawa, będzie satysfakcjonującą odpowiedzią. Zauważył, że jako premier spotykał się z szeroką gamą opinii ze strony zaangażowanych środowisk żydowskich. Kaczyński powiedział także, że byłoby lepiej, gdyby porozumienie z organizacjami żydowskimi zostało osiągnięte przed uchwaleniem prawa, ale przyznał, że może to potrwać od dwóch do trzech lat. (…) W ponad rok po porażce PiS w przedterminowych wyborach z listopada 2007, w sondażach popularności politycznej Kaczyński jest konsekwentnie oceniany jako jeden z najmniej popularnych i godnych zaufania polityków. Komentatorzy prawicowi wezwali go do rezygnacji z funkcji prezesa partii, twierdząc, iż powstrzymywał on PiS przed unowocześnieniem. Pod koniec minionego roku Kaczyński podobno usunął się w cień, aby skupić się na pracy nad nowym programem partyjnym. (…)”

„Podczas spotkania z ambasadorem, Kaczyński emanował spokojną pewnością siebie, w szczególności odnośnie perspektyw PiS na powrót do władzy. (…) Kaczyński mówił cicho (do tego stopnia, że jego tłumacz miał problemy z usłyszeniem jego słów) i był refleksyjny. Gdy słuchał, jego wzrok często błądził w przestrzeni, a on sam unikał kontaktu wzrokowego.”

Pełne tłumacznie: LINK

Z publicznych wystąpień szefa PiS wynika, że od tamtego czasu mógł zmienić zdanie lub jedynie usiłuje przekonać opinię publiczną, że jego opinia na temat roszczeń jest negatywna.

– „Polska żadnych zobowiązań wojennych nie ma. I to zarówno z punktu widzenia prawa, jak i z punktu widzenia elementarnej moralności i przyzwoitości. To nam należy zapłacić. To nam są niektórzy na zachód od polskich granic winni dziesiątki, setki miliardów euro czy dolarów, może nawet więcej niż bilion. My nie jesteśmy nikomu nic winni” – powiedział na początku maja 2019 roku Jarosław Kaczyński.

REKLAMA

Według ujawnionego dokumentu, wyrażał zamiar prywatyzowania polskich przedsiębiorstw w celu zadośćuczynienia roszczeniom i otwarcie deklarował chęć dostosowania polskiego prawa do oczekiwań środowisk żydowskich.

Przypomnijmy, że w marcu 2007 roku Kaczyński jako premier spotkał się Izraelem Singerem, słynącym z antypolskich wypowiedzi ówczesnym szefem Żydowskiej Konferencji Roszczeniowej i Rady Polityki World Jewish Congress, domagającym się wprowadzenia ustawy ws. zwrotu mienia.

– „Nie pytasz o czyjąś religię, rasę, wyznanie, po prostu to zwracasz. Jesteśmy tu po to, by zwrócić się o to do polskiego rządu.” – powiedział Singer, publicznie domagając się zwrotu nieruchomości lub 100-proc. rekompensat. Nie ukrywał, że przyjechał do Warszawy po pieniądze, które polski rząd miał zapewnić poprzez przyjęcie ustawy reprywatyzacyjnej, otwierającej organizacjom żydowskim pole do działania ws. roszczeń.

Miesiąc później ówczesna senator Hillary Clinton wraz z innymi członkami tzw. Komisji Helsińskiej, amerykańskiej agencji rządowej, wystosowała list do premiera Kaczyńskiego, w którym domagała się wprowadzenia przez polski rząd korzystnego dla Żydów prawa. Posunięto się wręcz do wyrażenia zaniepokojenia „licznymi opóźnieniami”, stwierdzając, że ciągną się one „o wiele za długo”.

– „Komorowski stwierdził, iż premier Tusk zmusi niepokornych ministrów, m.in. rolnictwa i ochrony środowiska, by ‘dołożyli się do rekompensat’, sprzedając państwowe lasy i nieruchomości” – pisał amerykański ambasador w depeszy z 23 stycznia 2009 r., czyli ze spotkania, które najpewniej miało miejsce już po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim.

Tusk miał być „zdeterminowany, by jak najszybciej uchwalić odpowiednią ustawę” i przekonywał, że w istniejącym projekcie ustawy przewidziano „10-letni plan wypłaty rekompensat”, jako „mechanizm bezpieczeństwa”, rodzaj gwarancji dla poszkodowanych. W tym celu koalicja PO-PSL próbowała pod osłoną nocy zmienić konstytucję, żeby umożliwić prywatyzacje lasów państwowych. Z ujawnionych przez WikiLeaks notatek byłego ambasadora USA w Polsce wynika, że Donald Tusk oraz Bronisław Komorowski planowali już w 2009 roku sprzedać lasy oraz nieruchomości należące do skarbu państwa, by zarobione w ten sposób pieniądze przekazać Żydom w ramach ich uRoszczeń do majątków straconych w wyniku niemieckich działań podczas II Wojny Światowej. Jest to furtka do wyprzedaży wspólnego dobra, jakim są lasy, by w ten sposób zaspokoić obce apetyty na polską własność.

Należy też zaznaczyć, że według depesz ujawnionych przez WikiLeaks, amerykański ambasador używa analogicznego określenia na odszkodowania/rekompensaty, jakiego użyto w treści ustawy JUST Act S. 447, w tym w części dotyczącej tzw. mienia bezspadkowego.

„To jest rzecz zupełnie absurdalna, bo żydzi się domagają, żebyśmy [Polska – przyp. red.] mienie jednych żydów oddali drugim żydom. Przecież żydzi polscy, którzy mieszkają nadal w Polsce, też musieliby dopłacić do tego Przedsiębiorstwa Holokaust. (…) Kaczyński powiedział, że Polska będzie płaciła 20 PROCENT i to mnie wyjaśnia jedna sprawę: do tej pory roszczenia opiewały na 65 miliardów, a teraz nagle zrobiło się 300 mld. Skąd 300? Wiadomo, dlaczego: z 300 mld te 65 to około 20% i będzie, „jak znalazł”.” – powiedział niespełna dwa tygodnie temu w wywiadzie dla „RzeczpospolitaTV” Janusz Korwin-Mikke.

Mam rozumieć, że na te „20%” Kaczyński się zgodzi, a byle okazać się słownym proizraelczykiem, miało miejsce zakuluarowe dojście do „kompromisu”, stąd kwota główna nagle wzrosła, by finalnie zostały tych wstępnych 65 mld dolarów i by dać się naczelnikowi wykazać w prawdomówności, rzetelności i lojalności wobec kraju, który nade wszystkie inne ukochał, jak widać…

Nagle cyrk ze strony amerykańskiej, że pośpiech, naciski, że larum przedwyborcze,… a ja to widzę tak, że tym „naciskom” rząd warszawski ulegnie, mówiąc lakonicznie i z tupetem – najpewniej po wyborach – że „nie było innej rady, uratowaliśmy państwo polskie przed bankructwem i zniknięciem z map świata,doszliśmy do kompromisu, zapłacimy TYLKO 20% żądanej kwoty”, a zatem żydowskie środowiska mafijne i tak dostaną tyle, ile wstępnie chciały, i tak.

„20 % Kaczyńskiego”

KOLEJNY SUKCES PiS !!

autor:

Jadwga Zofia Langowska
REKLAMA

Komentarze