REKLAMA

[OPINIA] Kurpas: Kolej Szybkich Prędkości w Żorach

[OPINIA] Kurpas: Kolej Szybkich Prędkości w Żorach

Od 10 lutego trwają konsultacje nad Strategicznym Studium Lokalizacyjnym Centralnego Portu Komunikacyjnego. W wielu miastach lokalna władza bardzo szybko poinformowała mieszkańców, w innych przez długie tygodnie samorządowcy milczeli w sprawie licząc chyba na to, że mieszkańcy nie dowiedzą się o konsultacjach i nie złożą uwag do Studium, co później może skutkować niekorzystnymi decyzjami dla mieszkańców w procesie wywłaszczeniowym. Przede wszystkim byłby to jednak znak dla Ministerstwa Infrastruktury, które nie musiałoby uwzględniać żadnych uwag mieszkańców, przez domy których projektowana jest linia kolejowa (bo tych uwag po prostu by nie było). A w wielu przypadkach projektowany linie kolejowe mają przebiegać przez osiedla domków jednorodzinnych czy nawet blokowiska.

REKLAMA

W Żorach (Woj. Śląskie) mieszkańcy dowiedzieli się o konsultacjach dopiero po ponad 3 tygodniach od chwili ogłoszenia przez Ministra Infrastruktury o rozpoczęciu konsultacji w tej sprawie. I co ważne to nie dowiedzieli się ani od Prezydenta Miasta ani od swoich radnych. Po prostu jeden z mieszkańców zaniepokojony brakiem jakiejkolwiek informacji ze strony władz miasta sam w wolnym czasie rozniósł po mieszkańcach setki listów informacyjnych w których przekazał lokalnej społeczności informacje o konsultacjach,  dodatkowo nagłaśniając sprawę na portalach społecznościowych. Co istotne w temacie, w sąsiednich miastach jak Mikołów czy Ornontowice już od wielu dni trwały protesty lokalnej społeczności, który była o wszystkim informowana przez włodarzy swoich miast i licznie bierze udział w konsultacjach. 

Mieszkańcy Żor bardzo szybko zostali uspokojeni przez swoich radnych. Niemal natychmiast podjęto uchwałę w której czytamy, że po wnikliwej analizie Studium (…) Rada Miasta Żory zgadza się tylko na przebieg linii kolejowej po istniejącym torowisku i w sytuacji, w której w Żorach będzie stacja kolejowa. Do uchwały załączono m.in. mapkę, gdzie na czarno zaznaczono przebieg linii Kolei Szybkich Prędkości, ale mapka ta jest w takiej skali, że ciężko dokładnie zobaczyć co tam jest zaznaczone. Przed podjęciem uchwały żorska opinia publiczna była przekonana, że w Żorach nie będzie stacji kolejowej a do wyboru jest jeden z trzech proponowanych wariantów. Po podjęciu uchwały przez Radę Miasta i szeroko zakrojonej akcji propagandowej w tej sprawie w lokalnych mediach większość mieszkańców uważa, że Kolej Szybkich Prędkości będzie prowadzona w ciągu istniejącej linii kolejowej a w Żorach będzie stacja kolejowa wprost do CPK.  A stan faktyczny jest taki,  że żadnej stacji w Żorach nie będzie, a linia ma być prowadzona przez zabudowę jedno – i wielorodzinną, niszcząc wiele nowych domów.

Wybrańcy ludu w ostatnich wyborach samorządowych nie zdali egzaminu. Nie poinformowali swoich mieszkańców na czas o przeprowadzanych konsultacjach społecznych. Dlaczego? Twierdzą, że nie wiedzieli. Ale ja nie wierzę, że p. radny Wawrzyczek czy Mentlik, którzy są lokalnymi liderami Prawa i Sprawiedliwości nie wiedzieli o sprawie, skoro na swoich profilach społecznościowych lubią chwalić się zdjęciami z europosłami czy ministrami Prawa i Sprawiedliwości. Przecież na np. na „Festiwalu Moczki i Makówki „ raczej nie gadają o pogodzie ale właśnie  o ważnych projektach politycznych. Również radni nie związani z żorskim PiS, jak np. pani radna Anna Gaszka (Koalicja Obywatelska w ostatnich wyborach do Sejmu) twierdzą, że nic nie wiedzieli. Co więcej, ta radna uważa, że autor tego tekstu, a zarazem osoba, która przez trzy dni roznosiła listy informacyjne i nagłośniła sprawę… ma wtyki w PiSie (cyt. „Widać ma informacje z pierwszej ręki, co trochę niepokoi”).

Szanowna Pani Radna Anno. Nie mam wtyk w żadnym rządzie, jestem po prostu świadomym mieszkańcem. I to do Pani obowiązków należy dbanie o to, by się interesować swoim miastem. Jeśli przez 3 tygodnie nie potrafi Pani zareagować na to, że Ministerstwo Infrastruktury projektuje 3 nowe warianty linii kolejowych przez miasto, za które Pani odpowiada to polecam zamiast teraz zbierać podpisy i podpinać się pod pracę innych, po prostu złożyć mandat radnej, bo polityka najwidoczniej nie jest dla Pani. Gdy była taka konieczność to nie „zachowała się Pani jak trzeba” marnując 3 tygodnie czasu. ostentacyjnie milcząc w tej fundamentalnej z punktu widzenia wielu mieszkańców Żor sprawie. Zamiast osobie, która roznosiła w deszczu i chłodzie listy informacyjne o planowanej linii kolejowej w Żorach po ludzku podziękować, woli Pani tą osobę oskarżać „o wtyki”. W moim odczucie dla takich radnych nie powinno być miejsca w polityce lokalnej. I radzę brać przykład z radnych Orzesza, Mikołowa czy Ornontowic, a nie oskarżać tych, którzy się interesują o „wtyki”. Pani Anno, wystarczy się po prostu trochę zainteresować, nic więcej. Choć dla niektórych radnych to chyba i tak za wiele. Zresztą, oglądając Pani debatę z panem Prezydentem Sochą w ostatniej kampanii samorządowej to nie dziwię się, że nie miała Pani o planowanej kolei pojęcia przed 24.02.br.

Tak to właśnie wygląda w Polsce. Rząd Prawa i Sprawiedliwości kreśli jakieś kreski na mapach planistycznych pod Kolej Szybkich Prędkości. Władza liczy na nieświadomość mieszkańców a potem chce ośmieszyć tych, którzy w tej sprawie podejmują interwencję. Gdyby nie oddolne działania radnych w miastach (na przykładzie Żor widać, że niestety nie wszystkich) i inicjatywy osób prywatnych to konsultacje nad SSL-CPK po 10 marca byłyby dużym sukcesem dla rządu Prawa i Sprawiedliwości. Niestety, są jeszcze miasta, gdzie radnym leży na sercu dobro mieszkańców, a jak nie ma takich radnych, to są jeszcze ludzie, którzy ślepo nie wierzą swoim przedstawicielom w Radzie Miasta. Bez względu na to, czy są z Prawa i Sprawiedliwości czy Platformy Obywatelskiej. Bo to w zasadzie jedno i samo.

Warianty KSP w Żorach przechodzą przez nowe osiedla domków jednorodzinnych. Radni milczeli w temacie przez 3 tygodnie.

autor:

Adam Kurpas
REKLAMA

Komentarze