REKLAMA

[OPINIA] Kamiński: Nowe rozdanie w Niemczech

[OPINIA] Kamiński: Nowe rozdanie w Niemczech

W niedzielę odbyły się wybory samorządowe w Turyngii w Niemczech. Ten region zamieszkuje ponad 2 miliony mieszkańców i 30 lat temu był częścią NRD. Jako ciekawostkę historyczną można dodać, że Turyngia była pierwszym samorządem w którym NSDAP współrządziła. Było to w roku 1930.

Frekwencja w tych wyborach była na wysokim poziomie i wyniosła 64,9%. Była zatem najwyższa od 1994, kiedy wyniosła aż 74,8%. W poprzednich wyborach oscylowała między 52-60%. Co symptomatyczne, wyższa frekwencja spowodowała mniejsze poparcie dla niegdysiejszych „głównych partii” CDU i SPD.

Poprzednie wybory w 2014 wygrała CDU (wygrała wszystkie wybory od 1990 i rządziła lub współrządziła regionem) przed Die Linke, SPD, AfD oraz Grüne. Mimo wygranej CDU nie była w stanie utworzyć rządu i władzę przejęła koalicja die Linke, SPD oraz Grüne (Rot-Rot-Grün – czerwono-czerwono-zielona – od kolorów nadanej każdej z partii – przy czym w przypadku die Linke mówi się też o dunkelrot). Premierem został Bodo Ramelow, były działacz PDS (kontynuatorki SED –odpowiednika PZPR w NRD).

Wyniki niedzielnych wyborów podane w punktach procentowy (całkowita ilość to 90 mandatów):

Die Linke – 31 (+2,8) – 29 mandatów
AfD – 23,4 (+12,8) – 22
CDU – 21,8 (-11,7) – 21
SPD – 8,2 (-4,2) – 8
GRÜNE – 5,2 (-0,5) – 5
FDP – 5,0005 (+2,5) – o 6 głosów przekroczyli próg wyborczy – 5

Die Linke (jako następca PDS) wygrała pierwsze wybory samorządowe w 30-letniej historii zjednoczonych Niemiec. Jednak koalicja Rot-Rot-Grün straciła możliwość utworzenia większościowego rządu. Podczas gdy CDU zanotował najgorszy wynik w historii, AfD podwoił swój wynik. Skąd pochodzą nowi wyborcy die Linke oraz AfD? Najwięcej wśród tych, którzy poprzednio nie głosowali. Było to 81.000 na AfD oraz 60.000 na lewicę. CDU z tej grupy zdołało zmobilizować „tylko” 46.000.

Warto zauważyć, że die Linke przeciągnęło aż 27.000 byłych wyborców CDU. Jednocześnie ok. 4.000 byłych wyborców lewicy zagłosowało na chrześcijańskich-demokratów, więc nadwyżka w tym wypadku wyniosła aż 23.000 głosów. Podobnie wygląda sprawa jeśli chodzi o SPD. Tutaj również zdołano przyciągnąć ok. 27.000 a stracono ok. 7.000. Die Linke zyskała na popularności dzięki swojemu popularnemu premierowi oraz prawdopodobnie dzięki temu, że wielu wyborców chciało powstrzymać AfD przed dojściem do władzy. Podobny efekt był widoczny podczas wrześniowych wyborów w Brandenburgii oraz Saksonii. Mimo wspaniałego wyniku lewica straciła aż 18.000 głosów na rzecz AfD. Jeśli porównać wynik z tym z przed pięciu lat to ok. 29.000 wyborców lewicy nie zagłosowało w tych wyborach.

Wielki przegrany wyborów – CDU – obok wcześniej wspomnianej straty na rzecz die Linke, straciło również ok. 37.000 na rzecz AfD. Dodatkowo ok. 43.000 wyborców, którzy poprzednio na nich głosowało, zostało tym razem w domu.

Ze swoim radykalnymi hasłami oraz rozpoznawalnym liderem -Björn Höcke – AfD można uznać za zwycięzcę tych wyborów. Poza wspomnianymi wcześniej niegłosującymi oraz głosującymi na die Linke bądź CDU również ok. 8.000 byłych wyborców SPD głosowało na AfD.

SPD straciło najwięcej głosów na rzecz die Linke. Na drugim miejscu po 8.000 na rzecz CDU oraz AfD. Ok. 12.000 byłych wyborców SPD zmarło.

Büdnis 90 / Die Grünen – straciła najwięcej (ok. 12.000) głosów na rzecz die Linke, w odwrotnym kierunku głosowało tylko 3.000. Zyskała jednak ok. 6.000 byłych wyborców CDU.

FDP – przekonało ok. 14.000 niegłosujących oraz 13.000 byłych wyborców CDU. Najwięcej straciła na rzecz zielonych.
Wśród młodych wyborców, którzy pierwszy raz głosowali, najwięcej ok. 10.000 głosowało na die Linke, potem 7.000 na AfD, po 6.000 na Grüne oraz CDU. Co ciekawe ok. 7.000 głosów poszło na partie, które nie przekroczyły 5% progu wyborczego.

Podsumowując można stwierdzić, że die Linke zdobyła wyborców we wszystkich innych partiach (poza AfD). AfD przede wszystkim wśród niegłosujących oraz u byłych wyborcach CDU.

Dotychczasowy rząd wokół popularnego Bodo Ramelow nie ma jednak większości. Wynika to jednak ze słabości koalicjantów oraz tego, że po wyborach są aż 3 silnie partie – lewica, chrześcijańska-demokracja oraz alternatywa dla Niemiec. Die Linke wyklucza koalicję z AfD, CDU do soboty wykluczała koalicję z die Linke oraz AfD, AfD nie wyklucza koalicji z CDU (ale nawet wtedy nie ma większości). Sytuacja jest skomplikowana i nie są wykluczone rządy mniejszościowe z cichym przyzwoleniem CDU lub FDP. Przepisy w Turygnii są takie (inaczej niż w Brandenburgii oraz Saksonii), że obecny rząd rządzi do momentu wybrania nowego, bez określenia, kiedy to się musi wydarzyć. Więc czasu na rozmowy jest wiele …

Wypadałoby jeszcze omówić sytuację w CDU po wyborach. Pierwsze „podjazdy” Friedricha Merza pod przewodniczącą CDU Annegret Kramp-Karrenbauer ale to już materiał na osobny artykuł.

P.S. Jednocześnie odbyła się pierwsza tura wyborów na Burmistrza Hanoweru. Do drugiej tury przeszli dr Eckhard Scholz (CDU) oraz Belit Onay (Bündnis 90/Die GRÜNEN). Odpadł kandydat SPD dr Marc Hansmann. W związku z tym jest już pewne, że SPD przegra wybory w Hanowerze pierwszy raz od 70 lat.

autor:

Krystian Kamiński
REKLAMA

Komentarze